Ogólnie o polskim rynku

Dział do rozmów na tematy wszelakie, nawet (a raczej głównie) te niezwiązane z mangą i anime.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
amsterdream
Wtajemniczony
Posty: 552
Rejestracja: pt sty 27, 2012 11:56 pm
Status: Offline

Ogólnie o polskim rynku

Post autor: amsterdream » czw paź 11, 2018 8:23 pm

Ja dopiero niedawno kupiłem numer 46 i zupełnie nie rozumiem tej fali hejtu jaki się wylał w sieci. Co prawda przeczytałem zaledwie kilka artykułów, ale stały na niezłym poziomie. Jedyne co bym zmienił to dał więcej felietonów, publicystyki i recenzji klasyki. W ogóle marzy mi się mangowy magazyn na kształt growego Pixela, gdzie gros materiału stanowiłyby działy retro.

Awatar użytkownika
ninna
Fanatyk
Posty: 1925
Rejestracja: pt wrz 15, 2006 5:19 pm
Lokalizacja: Kutno
Status: Offline

Ogólnie o polskim rynku

Post autor: ninna » pt paź 12, 2018 9:36 am

Z numeru 46 przeczytałam może ze cztery artykuły i leży od tego czasu na półce gdzieś pod programem tv :roll:. Czas schować go do szuflady "na pamiątkę". Jakoś nie mam chęci czytać pozostałych tekstów. Nie mam też w planach kupna numeru 47. Jedyne, co mogłoby mnie do tego skłonić to te plakaty (jeszcze ewentualnie "Utena"). Wieszać raczej nie wieszam ale te ładniejsze sobie zostawiam. Tylko żeby nie wyglądały jak w ostatnim numerze :roll:.

Cóż, poczekam na spis treści i się zobaczy. Ostatecznie to tylko parę złotych.

Awatar użytkownika
Skolopendrokot
Adept
Posty: 313
Rejestracja: ndz sie 27, 2017 7:38 am
Status: Offline

Ogólnie o polskim rynku

Post autor: Skolopendrokot » pt paź 12, 2018 12:24 pm

amsterdream, fala hejtu =/= krytyka, a w 46 numerze naprawdę było co krytykować, chociażby nieprawdziwe informacje podawane przez redaktorów. To jedno. Inna sprawa to fakt, że redakcja niestety kompletnie tej krytyki nie przyjmuje i nawet nie zamierza wziąć pod rozwagę tego, że coś dałoby się zrobić inaczej lub lepiej, że wielu błędów można było uniknąć, a w dodatku potrafi traktować swoich czytelników w naprawdę chamski i niekulturalny sposób. Dlatego na mojej półce nie ma dla "Kawaii" już miejsca.

Awatar użytkownika
amsterdream
Wtajemniczony
Posty: 552
Rejestracja: pt sty 27, 2012 11:56 pm
Status: Offline

Ogólnie o polskim rynku

Post autor: amsterdream » pt paź 12, 2018 6:03 pm

Skolopendrokot pisze:
pt paź 12, 2018 12:24 pm
chociażby nieprawdziwe informacje podawane przez redaktorów.
W artykułach które przeczytałem (Akira, Dragon Ball, narodziny fandomu, Junji Ito, historia Kawaii) żadnych nieprawdziwych informacji nie zauważyłem.

Skolopendrokot pisze:
pt paź 12, 2018 12:24 pm
w dodatku potrafi traktować swoich czytelników w naprawdę chamski i niekulturalny sposób.
W jakim sensie?

Awatar użytkownika
Skolopendrokot
Adept
Posty: 313
Rejestracja: ndz sie 27, 2017 7:38 am
Status: Offline

Ogólnie o polskim rynku

Post autor: Skolopendrokot » pt paź 12, 2018 6:35 pm

amsterdream, jeśli jesteś w grupie "Pokolenie Kawaii", to przejrzyj wątki poświęcone reaktywacji magazynu. Znajdziesz tam sporo tego typu informacji, o ile nie zostały pokasowane przed adminów. Ewentualnie przejrzyj też posty w tym wątku z tego okresu, bo jestem pewna, że ktoś wrzucał linka do recenzji dziewczyny, która wytknęła sporo błędów.

Awatar użytkownika
amsterdream
Wtajemniczony
Posty: 552
Rejestracja: pt sty 27, 2012 11:56 pm
Status: Offline

Ogólnie o polskim rynku

Post autor: amsterdream » pt paź 12, 2018 7:49 pm

Jestem w tej grupie i jakieś tam błędy były wytykane, ale co do traktowania czytelników w niekulturalny sposób przez redakcję to zupełnie nie przypominam sobie takich tematów.

Awatar użytkownika
Skolopendrokot
Adept
Posty: 313
Rejestracja: ndz sie 27, 2017 7:38 am
Status: Offline

Ogólnie o polskim rynku

Post autor: Skolopendrokot » pt paź 12, 2018 8:56 pm

Widać komentarze zostały usunięte, więc nie będę podawać nazwiska osoby, która się w imieniu redakcji wypowiadała. We mnie jednak niesmak pozostał i to duży.

Awatar użytkownika
amsterdream
Wtajemniczony
Posty: 552
Rejestracja: pt sty 27, 2012 11:56 pm
Status: Offline

Ogólnie o polskim rynku

Post autor: amsterdream » pt paź 12, 2018 9:06 pm

Tylko co ma cała redakcja do wypowiedzi jednej osoby?

Awatar użytkownika
gg gonia
nołlife
Posty: 2539
Rejestracja: pn sty 25, 2010 3:46 pm
Gender:
Status: Offline

Ogólnie o polskim rynku

Post autor: gg gonia » pt paź 12, 2018 10:36 pm

amsterdream, wystarczy sobie wpisać w lupkę u góry "Kawaii" i widać posty osób które dokładnie opisały co im się nie podobało (sprawdziłam i wyniki są na 1 stronie, nie trzeba się przekopywać), i wymieniły większość błędów. A lista jest długa.

A co do
amsterdream pisze:
pt paź 12, 2018 7:49 pm
traktowania czytelników w niekulturalny sposób
, to np. usuniecie wszystkich recenzji z ich facebooka i zablokowanie możliwości ich dodawania (i nie , nie był to pusty hejt, tylko rzeczowe argumenty wskazujące błędy, ale jako że większość negatywna to CIACH), redakcja (a przynajmniej osoba która dba o ich funpage) olewa każdy komentarz/pytanie który nie jest pieśnią pochwalną, na moje pytania nie dostałam żadnej odpowiedzi choć nie przeszkadzało im to odpisywać na pierdy typu "ohohoh ale fajnie że jesteście!111" w tym samym czasie XD

Ogólnie nie uważam że warto zaczynać ten temat od nowa, bo w sumie wszystko zostało powiedziane, ale w skrócie moje główne najważniejsze zarzuty:
-Recenzja soumy to nie recenzja, a opis całej serii ze spoilerami
-niekonsekwencja w podawaniu tytułów serii (raz jest to ich fanowskie spolszczenie- bo serie nie mają oficjalnych tłumaczeń w PL, czasem są angielskie a czasem zostawiają po japońsku)
-rozpiska anime to błąd na błędzie. Poczynając od złych grafik przy tytułach na błędach w opisach kończąc
-pisanie o przemielonych miliony razach seriach (Attack on Titan) w stylu jakby się widziało tylko serie 3 (Little with Academia)
-zapowiedzi wydawnictw to śmiech na sali

Dodaje wypowiedź ziomka z FB nt. opinii głównego redaktora o ludziach którzy nie ślinią sięna poprzednie Kawaii:

-Paweł Bartoszewski "Mam nadzieje, ze wysluchaliscie calej krytyki czytelnikow i bledy poprzedniego numeru zostana naprawione. ;)"
-Czarek Czyż "Jedi na panelu na Niuconie wyraźnie dał do zrozumienia, że to nie krytyka a jakieś trolle się rzucały i pieniacze które tylko źle Kawaii życzą."


Ja osobiście na pewno nie kupię nowego Kawaii, bo osoby za to odpowiedzialne nie dają żadnego pozytywnego sygnału że jakakolwiek krytyka ruszyła ich choć trochę. Nie będę wspierać osób które się nie starają i płacić licząc że poziom będzie wyższy niż dno. Gazet jest do wyboru- do koloru tak samo serwisów z recenzjami i artykułami, to nie lata 90 żeby płakać i wspierać "mimo wszystko" bo- olaboga nic innego nie ma. Jest i to dużo.

Awatar użytkownika
amsterdream
Wtajemniczony
Posty: 552
Rejestracja: pt sty 27, 2012 11:56 pm
Status: Offline

Ogólnie o polskim rynku

Post autor: amsterdream » sob paź 13, 2018 1:25 am

Przeczytałem te wypowiedzi i fajnie jak ktoś wyłapywał konkretne błędy, ale cześć tych analiz to już czepianie się dla samego czepiania, np. [KLIK] - toż to jakiś mangowy frustrat pisał. Nie przypominam sobie żeby ktoś tak rozkładał na czynniki pierwsze początkowe numery Otaku czy Kyaa a przecież to było merytoryczno-graficzno-wydawnicze dno.

A gazet aż tak dużo już do wyboru nie ma - Arigato padło, Otaku zdycha (w tym roku wyszedł ledwie jeden numer w kwietniu). Co prawda jest jeszcze Kyaa i nie wiem jak teraz to pismo wygląda, ale dawno temu zalatywało kompletną amatorką.

Awatar użytkownika
Grey
nołlife
Posty: 4131
Rejestracja: ndz sie 15, 2010 10:52 am
Status: Offline

Ogólnie o polskim rynku

Post autor: Grey » sob paź 13, 2018 5:00 am

Generalnie tego typu gazetki mają małą przyszłość - o tematyce tego typu dawno jest masa stron internetowych na których newsy pojawiaj się szybko i kupowanie cieniutkiej kolorowej gazetki w ramach której fani mangi i anime sobie nawzajem robią dobrze mija się z celem.
Przez chwilę zastanawiałem się czy nie lepiej by już było dodać po prostu do CD Action dział o japońskich grach ale w sumie i tak dział taki nie wygrałby z gematsu czy siliconerą.

Nie czarujmy się - w przyszłości prasa konwencjonalna będzie upadać a nie rozwijać się. Jedyne co sam osobiście kupuję to 3-4 razy do roku CD Action czy jakąś Nową Technikę Wojskową żeby mieć co poczytać w WC ale poza WC nawet gazety do ręki nie biorę xD
Zarazem anime news network, siliconerę i gematsu przeglądam każdego dnia.

Podsumowując - nawet gdyby nowe Kawaii prezentowało wybitnie wysoki poziom merytoryczny i tak miałoby problem się sprzedać. Ci, którzy je kupują robią to dla tego właśnie wzajemnego robienia sobie dobrze o którym pisałem wyżej, chcą zaklinać rzeczywistość że niby ich hobby staje się popularne bo można gazetkę kupić w kiosku itd. A takie osoby w tym celu kupią nowe Kawaii bez względu na jego poziom. Po co więc redakcja ma się starać? Skoro pewnie dużym nakładem pracy mogliby polepszyć recenzję w internecie i zwiększyć sprzedać o nie wiem 5%. A tak na biedzie będą wydawać kolejne gazetki i dzięki niskim kosztom potrzebnej pracy cały ten biznes moooże im się opłaci. Stosunek ekonomia-moc. Tyle :) a przynajmniej ja to tak widzę.

Awatar użytkownika
Skolopendrokot
Adept
Posty: 313
Rejestracja: ndz sie 27, 2017 7:38 am
Status: Offline

Ogólnie o polskim rynku

Post autor: Skolopendrokot » sob paź 13, 2018 10:10 am

amsterdream, różnica polega na tym, że poziom Otaku z czasem wzrósł, więc naturalną koleją rzeczy krytykowanie pierwszych śliwek-robaczywek nie jest w dobrym tonie. Kyaa! natomiast nigdy pod względem tekstów nie odbiło się od dna - tam zawsze jest poziom gimnazjalnej gazetki, ale również głównie dzieciaki w wieku gimnazjalno-licealnym tam chyba piszą.

Natomiast redaktorzy Kawaii mieli ileś lat i ponad 40 numerów na rozwinięcie swojego warsztatu. Mogli dostarczyć nam dobrze wydany produkt, szczególnie że zarzekali się, że bardzo długo nad nim pracowali, a tymczasem otrzymaliśmy skleconą na kolanie gazetkę z błędnymi podpisami pod zdjęciami i brakiem korekty (o tekstach w stylu "Ten tytuł jest kultowy, bo jest brutalny" nie wspominając), a jak ktoś próbował coś zaproponować lub kulturalnie zwrócić na coś uwagę (bez czepiania się na siłę i rozkładania na czynniki pierwsze), to spotykał się z niezbyt uprzejmym podejściem i kasowaniem swojej opinii. Dlatego ja nie chcę mieć więcej z tym czasopismem niczego wspólnego. Jeśli komuś to nie przeszkadza i dalej zamierza je kupować, to spoko.

A wracając do tematu nowego numeru, cieszę się, że nie tylko ja nie cierpiałam Alfreda.

Awatar użytkownika
Krylan
Adept
Posty: 192
Rejestracja: czw sty 21, 2010 4:24 pm
Kontakt:
Status: Offline

Ogólnie o polskim rynku

Post autor: Krylan » sob paź 13, 2018 10:48 am

amsterdream pisze:
sob paź 13, 2018 1:25 am
Co prawda jest jeszcze Kyaa i nie wiem jak teraz to pismo wygląda, ale dawno temu zalatywało kompletną amatorką.
Spokojnie, nic się nie zmieniło, to dalej jest kompletna amatorka i nigdy się to nie zmieni. Od kilku lat używają trochę lepszego layoutu niż wcześniej (że się tak nieśmiało pochwalę: ten nowy to moja robota, którą chamsko skopiowali – żeby było zabawniej, nawet to zrobili nieudolnie). O Kyaa można naprawdę wiele powiedzieć – red. nacz. jest analfabetą i prowadzi magazyn niespecjalnie się przejmując tym, że reprezentuje najgorszą jakość jaką się da (grafiki z okładki i plakatów pochodzą z darmowych materiałów od wydawców – tylko że nawet nie posilą się na to, żeby dobrać jakąś grafikę, żeby pasowała, bo np. kilka razy wrzucili na plakat okładkę z mangowych podręczników wydanych przez PWN... wraz ze wszystkimi tekstami, logo, dokładnie tak jak było na okładce). Niestety, ale póki dzieciaki to kupują (jeszcze lepiej, sami tworzą jego zawartość i nie dostają za to wynagrodzenia), to redakcja tego magazynu niespecjalnie musi się przejmować jakością, bo kasa jest i tak... a oni pracować nie muszą.
Grey pisze:
sob paź 13, 2018 5:00 am
A takie osoby w tym celu kupią nowe Kawaii bez względu na jego poziom. Po co więc redakcja ma się starać?
Z tym to się zgodzę i powiem tak: póki przeciętny mangowiec to nastolatek/nastolatka (ewentualnie ktoś starszy, kto mentalnie się nie różni od nastolatka/nastolatki), to niewiele się w tej kwestii zmieni. Po prostu dzieciaki nie przywiązują zbyt dużej wagi do jakości i nie są zbyt wymagający. Wystarczy właśnie spojrzeć na takie Kyaa, które nadal jeszcze istnieje na rynku, choć według mnie to sąd powinien im zabronić druku w imię obrony języka polskiego :D

Co do Kawaii: pierwszy numer kupiłem i jestem okropnie zawiedziony poziomem, bo przecież to są ludzie, którzy już mają w tym doświadczenie, a wyglądało to tak, jakby cały magazyn był składany na kolanie w przerwach w pracy CD-Action. Ale magazyn nie jest zafoliowany, więc będzie można przejrzeć drugi numer i zobaczyć, czy czegokolwiek się nauczyli. Ale wielkich nadziei na to nie mam...
Skolopendrokot pisze:
sob paź 13, 2018 10:10 am
A wracając do tematu nowego numeru, cieszę się, że nie tylko ja nie cierpiałam Alfreda.
Doliczcie jeszcze mnie.

Awatar użytkownika
Dembol
Wtajemniczony
Posty: 770
Rejestracja: śr lut 04, 2009 10:46 am
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:
Status: Offline

Ogólnie o polskim rynku

Post autor: Dembol » sob paź 13, 2018 11:14 am

amsterdream pisze:
sob paź 13, 2018 1:25 am
Nie przypominam sobie żeby ktoś tak rozkładał na czynniki pierwsze początkowe numery Otaku czy Kyaa a przecież to było merytoryczno-graficzno-wydawnicze dno.
Otaku i Kyaa to były/są śmieszne pisemka robione przez fanów. Początkowe numery były bardzo słabe i zjechałem oba dawno dawno temu, gdy byłem młodszy i bardziej gniewny. Od czasu do czasu przeglądam w Empiku i widzę poprawę, ale to dalej zbliżony poziom.

W przypadku Kawaii mamy do czynienia, w teorii, z profesjonalistami. Ci ludzie przez dobrych kilka lat zajmowali się tworzeniem magazynów o mandze i anime. Najnowszy numer pokazuje, że nie tyle nic się nie nauczyli przez te lata, ale nawet cofnęli w rozwoju. Mamy 2018, a nie 1998. Żeby wydawać profesjonalny magazyn o jakiejkolwiek tematyce trzeba zaoferować coś więcej niż opis rodem z wiki i emocjonalny stosunek do dzieła ludzi z pasją do tematu, bo to mamy na każdym blogasku/forum/portalu społecznościowym w sieci. Ponadto tematy poruszane w artykułach pokazują, że autorzy zatrzymali się w swoich zainteresowaniach 15 lat temu. Nie potrzeba kolejnej recenzji (chociaż to nawet nie była recenzja, nie wiem co to było) Akiry, tak jak nie potrzeba kolejnej recenzji Watchmen robiąc magazyn komiksowy. Chyba, żeby dokopali się do naprawdę jakichś nieznanych w Polsce materiałów (spoiler: nie dokopali się). Tyle ciekawych rzeczy się wydarzyło w komiksie i animacji (muzyce, filmie) japońskiej przez ostatnie 20 lat. Chętniej o nich bym przeczytał od ludzi, którzy wiedzą o temacie więcej bo w końcu zajmują się nim ponad 20 lat, część zna pewnie japoński, więc ma nieskończenie większe możliwości poszerzania wiedzy na temat swojego hobby. A tu nic. Sam entuzjazm już nie wystarczy. Albo nawet niech piszą o rzeczach z przełomu wieków, ale coś nowego, jakieś premierowe materiały, interpretacje, porównania, wywiady, analizy. Cokolwiek. Od czasu do czasu kupuję pisma o muzyce, sztuce, historii itp. i tam są artykuły ludzi, którzy poza pasją mają też wiedzę ekspercką na dany temat. Tego samego wymagam od autorów pism o mandze, a nie dwusetnego artykułu o studiu Ghibli, który jest dokładnie taki sam jak 199 poprzednich. Zapowiedź kolejnego numeru pokazuje, że nic się w tej kwestii nie zmieniło.
http://evilmanga.tumblr.com/ - manga dla dojrzałego czytelnika

Awatar użytkownika
Skolopendrokot
Adept
Posty: 313
Rejestracja: ndz sie 27, 2017 7:38 am
Status: Offline

Ogólnie o polskim rynku

Post autor: Skolopendrokot » sob paź 13, 2018 11:46 am

Krylan pisze:
sob paź 13, 2018 10:48 am
Niestety, ale póki dzieciaki to kupują (jeszcze lepiej, sami tworzą jego zawartość i nie dostają za to wynagrodzenia)
Z tym wynagrodzeniem to chyba nie do końca tak, bo do mnie napisali kiedyś z propozycją współpracy i zaproponowali zapłatę, więc coś się może w tej kwestii zmieniło.
Dembol pisze:
sob paź 13, 2018 11:14 am
W przypadku Kawaii mamy do czynienia, w teorii, z profesjonalistami. Ci ludzie przez dobrych kilka lat zajmowali się tworzeniem magazynów o mandze i anime. Najnowszy numer pokazuje, że nie tyle nic się nie nauczyli przez te lata, ale nawet cofnęli w rozwoju. Mamy 2018, a nie 1998. Żeby wydawać profesjonalny magazyn o jakiejkolwiek tematyce trzeba zaoferować coś więcej niż opis rodem z wiki i emocjonalny stosunek do dzieła ludzi z pasją do tematu, bo to mamy na każdym blogasku/forum/portalu społecznościowym w sieci. Ponadto tematy poruszane w artykułach pokazują, że autorzy zatrzymali się w swoich zainteresowaniach 15 lat temu. Nie potrzeba kolejnej recenzji (chociaż to nawet nie była recenzja, nie wiem co to było) Akiry, tak jak nie potrzeba kolejnej recenzji Watchmen robiąc magazyn komiksowy. Chyba, żeby dokopali się do naprawdę jakichś nieznanych w Polsce materiałów (spoiler: nie dokopali się). Tyle ciekawych rzeczy się wydarzyło w komiksie i animacji (muzyce, filmie) japońskiej przez ostatnie 20 lat. Chętniej o nich bym przeczytał od ludzi, którzy wiedzą o temacie więcej bo w końcu zajmują się nim ponad 20 lat, część zna pewnie japoński, więc ma nieskończenie większe możliwości poszerzania wiedzy na temat swojego hobby. A tu nic. Sam entuzjazm już nie wystarczy. Albo nawet niech piszą o rzeczach z przełomu wieków, ale coś nowego, jakieś premierowe materiały, interpretacje, porównania, wywiady, analizy. Cokolwiek. Od czasu do czasu kupuję pisma o muzyce, sztuce, historii itp. i tam są artykuły ludzi, którzy poza pasją mają też wiedzę ekspercką na dany temat. Tego samego wymagam od autorów pism o mandze, a nie dwusetnego artykułu o studiu Ghibli, który jest dokładnie taki sam jak 199 poprzednich. Zapowiedź kolejnego numeru pokazuje, że nic się w tej kwestii nie zmieniło.
Sama lepiej bym tego nie ujęła. Chylę czoła!

Tomek
Posty: 17
Rejestracja: pn lip 09, 2007 4:23 pm
Status: Offline

Ogólnie o polskim rynku

Post autor: Tomek » sob paź 13, 2018 1:33 pm

amsterdream pisze:
sob paź 13, 2018 1:25 am
Nie przypominam sobie żeby ktoś tak rozkładał na czynniki pierwsze początkowe numery Otaku czy Kyaa a przecież to było merytoryczno-graficzno-wydawnicze dno.
Gdy Otaku i Kyaa wychodziły internet nie był jeszcze tak powszechny, ani tak rozbudowany w dziennikarstwo, ani też nie każdy tak znał angielski na odpowiednim poziomie. Poza tym ludzie byli głodni nowego pisma papierowego po śmierci oryginalnego Kawaii/Mangazynu w przeciwieństwie do dzisiaj. Obecnie w internecie jest sporo lepiej napisanych recenzji, już nie wspominając o zapowiedziach nowego sezonu - preview, który w wersji nowego Kawaii to po prostu niesmaczny żart (nowości sprzed 4 miesięcy, gdy większość nich już znikła z japońskiej TV, mimo to ogromna liczba błędów). Trudno już o sentyment - teraz czytelnicy dysponują pełniejszą wiedzą, z dużym prawdopodobieństwem większą niż sam Mr Jedi (ciekawe, ile seriali anime ogląda z obecnego sezonu :P), aby ignorować żenujące babole.

Wbrew pozorom jednak ani Otaku ani Kyaa nie były wcale przyjęci bezkrytycznie:
https://anime.com.pl/Otaku_%231,text,read,101.html
https://anime.com.pl/Kyaa%21_%231,text,read,108.html
Pierwszy dostał potem wersję poprawioną, drugi miał dłuższą przerwę wydawniczą po tej wtopie.

Poza tym nowy twór Mr Jediego jest wydawany przez wielkie wydawnictwo, a nie z prywatnej kieszeni jego redaktora naczelnego. Dlaczego mamy dawać taryfę ulgową jakiemuś niemieckiemu molochowi o nazwie Bauer, skoro wydali numer wyglądający jak składany na kolanie fanzine robiony przez nastolatków (pomijając może szatę graficzną w środku). Już na starcie na samej okładce dostajemy żenujący copyright - wydawcy nie stać na zapłacenie za ilustrację (Arigato podobno miał na to kasę) lub przynajmniej znalezienie niezmienionego materiału prasowego zamiast sięgać po render z devianarta?

Zabawne sytuacja - numer 47 poszedł do druku, a tutaj na dniach Polsat Games zapowiada u siebie sześć topowych (przynajmniej, jeśli chodzi o popularność w Japonii lub na świecie) anime, które zaczną być emitowane za dwa dni. Większego pecha nie można mieć. Ciekawe, czy przynajmniej Mr Jedi ogarnął się i wie, że poza Netflixem istnieje jeszcze Crunchyroll, Amazon Prime, Animagia.pl czy Anime Eden/2x2. Nie każdy z nich jest po polsku, ale zawsze to jakiś sposób oglądania anime na legalu, nie mówiąc, że jest to idealna sytuacja dla recenzowania różnych anime bez posądzenia o używanie torrentów.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Po Godzinach czyli luźne ga(d/t)ki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości