Co wam podoba się w Marsie?

Podforum przeznaczone dla miłośników Kiry i miłośniczek Rei Kashino :]
Ga_ga
Posty: 1
Rejestracja: pt lut 22, 2008 5:07 pm
Status: Offline

Post autor: Ga_ga » pt lut 22, 2008 5:14 pm

I Wogole Mars jest taki super i tak wciąga:P fajnie sie go czyta :P Też ładnie jest narysowana Ta manga :P

Pinokio
Posty: 15
Rejestracja: czw kwie 10, 2008 1:12 pm
Status: Offline

Post autor: Pinokio » czw kwie 10, 2008 2:11 pm

# połączenie banalnego /high school love story.jp/ z nie do końca banalnym, mrocznym klimatem zagrożenia i dwuznaczności uczuć i charakterów

# tomy 6,7,8 - trzy najlepsze tomy w mandze, bez wątpienia. Może ktoś, kto kocha łzawe shojo albo melodramaty rodzinne, ma inne zdanie, ja tam jakoś polubiłem Marsa tylko za te trzy tomy

# postać i wątek Makio Kirishimy. Mimo że z biegiem czasu ten bohater robi się strasznie irytujący i przesadzony, na początku wnosi wiele dobrego (jeśli można tak powiedzieć w tym konkretnym przypadku) do fabuły i nastroju

# postac macochy Reiego. Żywy seksapil i ciekawy, fajny charakter

# brutalność. Shojowa romantyczność i przemoc to nie takie częste połączenie w znanych mi mangach, jesli oba elementy są w granicach rozsądku i bez przesady, to jest dobrze.

# typowe ujęcia: postać robi zdziwioną minę + postać robi uśmiechniętą minę "aha! dobra..." - bardzo wkurzające, ale zarazem urokliwe ;4

# kreska - ja tam lubię taką normalną kreskę troszkę a la minione dekady w Ameryce, nie mam nic przeciwko

# ciekawy wątek z problemami Kiry i Reiego dotyczącymi pierwszego razu Kiry

# ładne okładki - może nie każda, ale niektóre mi się podobały, zwłaszcza tym, że każda innego koloru

# przemiana Kiry ze słodkiej idiotki w silną, odważną dziewczynę - i odwrotnie - przemiana Reiego z chłoptasia-łobuza w odpowiedzialnego młodzieńca

To wszystko, co mi się podobało. Szósty tom najbardziej lubię, przeczytałem go jako pierwszy.

paulina10m
Posty: 2
Rejestracja: pt paź 15, 2010 5:57 pm
Status: Offline

Post autor: paulina10m » pt paź 15, 2010 6:03 pm

Mi sie podoba oczywiscie Rei ;ppp a najbardziej fabula i sposob zachowania Reia do kiry ;pp Jest to slodkie ;ppp :P

Awatar użytkownika
Madoka
Moderator
Posty: 3152
Rejestracja: śr sie 13, 2003 12:41 pm
Lokalizacja: Szczecin
Gender:
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Madoka » pt wrz 25, 2015 5:53 pm

Minęło tyle lat, a ja po raz kolejny zabrałam się za odświeżenie sobie Marsa. I przyznaję, że w dalszym ciągu ta historia mnie urzeka, mimo że doskonale wiem co będzie na następnych stronach. Dla mnie chyba to już na zawsze pozostanie jedna z moich ulubionych mang Waneko.
Swoją drogą jak tak patrzę to obwoluty z dwóch pierwszych tomów, są tak sfatygowane że nawet nie usiłuję sobie przypomnieć ile razy były czytane te tomiki i przez ile osób. :roll:
"My shadows the only one that walks beside me
My shallow hearts the only thing that's beating
Sometimes I wish someone out there will find me
Till then I'll walk alone "

GG:5144161

Otai
Wtajemniczony
Posty: 585
Rejestracja: czw sie 23, 2012 9:21 pm
Lokalizacja: Yowapedalaland
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Otai » pt wrz 25, 2015 6:20 pm

Ja całkiem niedawno napisałam na blogu recenzje "Marsa", bo czytając tę mangę po latach uznałam, że jest lepsza niż ją pamiętałam. ;)

Awatar użytkownika
Madoka
Moderator
Posty: 3152
Rejestracja: śr sie 13, 2003 12:41 pm
Lokalizacja: Szczecin
Gender:
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Madoka » pt wrz 25, 2015 6:34 pm

Bardzo fajna recka i z wieloma rzeczami, które opisałaś się zgadzam. I faktycznie smutne jest to, że jakby ktoś miał teraz wydać Marsa to tytuł by najprawdopodobniej przepadł.
"My shadows the only one that walks beside me
My shallow hearts the only thing that's beating
Sometimes I wish someone out there will find me
Till then I'll walk alone "

GG:5144161

Marei
nołlife
Posty: 2216
Rejestracja: czw sie 09, 2007 11:56 am
Status: Offline

Post autor: Marei » pt wrz 25, 2015 8:13 pm

Madoka pisze:Swoją drogą jak tak patrzę to obwoluty z dwóch pierwszych tomów, są tak sfatygowane że nawet nie usiłuję sobie przypomnieć ile razy były czytane te tomiki i przez ile osób. :roll:
Mam to samo z ParaKissem, swego czasu tak bardzo byłem tą mangą zachwycony, że pożyczałem ją wszystkim chętnym :D I dzięki temu sporo osób się w m&a wkręciło!
Marsa całego nie czytałem, pożyczyłem kiedyś od znajomej 2 tomiki i wyglądał na całkiem ciekawą mangę. Jeżeli kiedyś będę miał gotówkę do wydania i znajdę komplet w okazyjnej cenie to uzupełnię kolekcję :D

Awatar użytkownika
ninna
Fanatyk
Posty: 1638
Rejestracja: pt wrz 15, 2006 5:19 pm
Lokalizacja: Kutno
Status: Offline

Post autor: ninna » sob wrz 26, 2015 1:19 pm

Madoka, doskonale cię rozumiem. "Mars" to też jedna z moich ulubionych serii i również mam w planach odświeżenie sobie lektury. Czytałam ten tytuł mnóstwo razy, a i tak za każdym razem podoba mi się on tak samo. Dziesiątki razy przy tych samych momentach się wzruszam :P. To zdecydowanie jedna z moich ulubionych serii (nie tylko w swoim gatunku, za szojkami generalnie nie przepadam). Była to też pierwsza "świadomie" kupiona przeze mnie manga :mrgreen: więc darzę ją ogromnym sentymentem.

Lubię mangi pani Fuyumi. Podobały mi się drukowane w Mangamiksie "Doll" i "Śpiący Lew". Owszem, były trochę sztampowe i przewidywalne (choć końcówka "Śpiącego Lwa" mnie zaskoczyła) ale czytało się je z dużą przyjemnością. Chętnie bym ujrzała jeszcze coś od tej autorki na polskim rynku. Taki "Eternal Sabbath" albo coś z jednotomówek. Myślę, że warto byłoby wrócić do jej twórczości. Owszem, kiedyś Waneko "tłukło" jej mangi niemal taśmowo, co mogło zniechęcić ale chyba minęło już wystarczająco dużo czasu :P.

Awatar użytkownika
Madoka
Moderator
Posty: 3152
Rejestracja: śr sie 13, 2003 12:41 pm
Lokalizacja: Szczecin
Gender:
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Madoka » sob wrz 26, 2015 7:37 pm

Ja nawet teraz dokładnie tego nie pamiętam, ale Mars chyba był trzecim tytułem mangowym jaki pojawił się w mojej kolekcji, a na pewno była to pierwsza manga od Waneko jaką kupiłam.
"My shadows the only one that walks beside me
My shallow hearts the only thing that's beating
Sometimes I wish someone out there will find me
Till then I'll walk alone "

GG:5144161

Awatar użytkownika
mika
Wtajemniczony
Posty: 742
Rejestracja: wt sty 21, 2014 4:55 pm
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: mika » wt lis 03, 2015 8:42 pm

Bardzo spodobała mi się ta historia. Nie licząc pierwszego tomiku przeczytanego na necie, to pochłonęłam ją w dwa dni i to tylko dlatego, że rano koniecznie musiałam wcześnie wstać i godzina 3 nad ranem zaczęła wyglądać niepokojąco do tego celu. Wpasowała się w to, co lubię, czyli dramat na dramacie traumą poganiany. Mroczna przeszłość bohaterów, to to, co lubię, a tu mieliśmy dosłowny dom wariatów. Kiedyś moje upodobania czytelnicze powinny mnie mocno zacząć martwić. Seria ta w pewien sposób przypominała mi "Hana Yori Dango", czyli moją ulubioną szojkę, i może też przez to, a może jednak własną zasługą, najpewniej wyląduje w moich sympatiach zaraz obok niej. Historia była wciągająca, bohaterowie sympatyczni, ciągle się coś działo, tylko szkoda mi było małej ilości wątku motorowego, a konkretniej scen rajdowych. Na ścigacze zawsze chętnie popatrzę. Chętnie obejrzałabym to w ruchu. Ta myśl towarzyszyła mi co najmniej przez dwa ostatnie tomy, więc ostatnie strony piętnastki choć trochę mnie pocieszyły w tym temacie. Dwie sceny jakoś tak bardziej zapadły mi w pamięć. Kiedy Tatsuya uświadamia Reiowi, co on czuje do Kiry, a raczej kiedy przy tym to w końcu do niego dociera oraz scena, gdzie budzi się koło niej i z taką czułością w oczach na nią patrzy. Udana seria. Będę do niej wracać :)

Awatar użytkownika
ninna
Fanatyk
Posty: 1638
Rejestracja: pt wrz 15, 2006 5:19 pm
Lokalizacja: Kutno
Status: Offline

Co wam podoba się w Marsie?

Post autor: ninna » pn wrz 25, 2017 7:05 pm

No i sobie "Marsa" powtórzyłam :D. Najpierw z zaskoczeniem stwierdziłam, że jest źle. Trzy pierwsze tomy szły mi jak po grudzie. Niestety, czytałam je najwięcej razy i jednak mi się przejadły. Na szczęście potem było już dobrze i "łykałam" średnio 2-3 tomy dziennie.
Owszem, po latach widzę, że sporo tu patetyzmu i przesadzonych wyznań miłosnych. Ale poza tym manga jest świetna. Czyta się ją lekko i z dużym zaangażowaniem. Bohaterowie są prawdziwi, ludzcy i dają się lubić. Naprawdę kibicuje się głównej parze. Mamy w "Marsie" spore nagromadzenie traum z przeszłości i kłód rzucanych pod nogi ale nie czuje się, że to nieprawdopodobne. Autorka umiejętnie dozuje takie wydarzenia, wplata między nie lżejsze momenty i dzięki temu lektura nie męczy.

"Mars" przetrwał u mnie próbę czasu :D. Podoba mi się tak samo teraz, jak i podczas pierwszej lektury 14 lat temu (jak ten czas leci!). No, tylko te pierwsze tomy "przerobiłam" zbyt wiele razy ale nadal jest to tytuł, do którego chce się wracać.

ODPOWIEDZ

Wróć do „"Mars"”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości