Kuroko's Basket 1

Temat dostyczący Kuroko i Basketa, czyli razem mangi Kuroko's Basket
Kibiusz
Adept
Posty: 470
Rejestracja: pt mar 28, 2014 7:34 pm
Status: Offline

Post autor: Kibiusz » pt lis 21, 2014 1:04 pm

Kannagi pisze:Tłumaczenia mogą być wierne albo ładne. Próby spełnienia obu tych warunków kończą się niespełnieniem żadnego.
Tylko piękno, (czy estetyka) jest rzeczą bardzo subiektywną. Dla jednej osoby dane tłumaczenie może spełniać oba te warunki, dla drugiej - już nie.
Kannagi pisze:Nie przepadam za tłumaczeniami pana Dybały, w wielu miejscach spotworzył, ale nigdy nie pomyślałam, żeby coś takiego jak tłumaczenie miało powstrzymać mnie przed kupnem mangi. Ale i tak bardzo się ucieszyłam, że Kuroko tłumaczy Waneko a nie JPF... Mimo wszystko tłumaczenia p. Dybały są zbyt upierdliwie wierne w miejscach, gdzie nie było to konieczne, a nadmiernie swobodne w innych...
Każdy ma prawo do własnego zdania. Ja tam uważam, że Paweł Dybała jest najlepszym tłumaczem mang jakiego mamy na rynku. Porównywałam kilka tłumaczonych przez niego pozycji z oryginałami i choć czasem podjęłabym nieco inną decyzję, nieco inaczej coś sformułowała to i tak bardzo go podziwiam. Nie boi się bawić i eksperymentować językiem, jest w tym kreatywny i bezkompromisowy w swojej zasadzie, by przełożony tekst wywierał na czytelniku polskim podobne wrażenie, jak oryginał na Japończykach. Może i fanom, którzy przyzwyczaili się do japońskiego nazewnictwa tłumaczenia te wydają się często banalne czy głupi brzmiące, jednak dla przeciętnego Japończyka zapewne też się takie wydają (sprawdzone na jednym znajomym przypadku, dlatego jestem ostrożna, by nie czynić z tego od razu czegoś pewnego).

Kannagi pisze: I minie jeszcze dużo czasu, dużo serii i dużo narzekań fanów, zanim to wszystko przestanie być w fazie eksperymentu.
A jakąkolwiek decyzję podejmie tłumacz co do techniki tłumaczenia to i tak znajdą się osoby, którym taka a nie inna decyzja się nie spodoba.
Kannagi pisze: Akurat przy Kuroko szło spolszczyć ładnie, ale cieszy mnie, że są jeszcze tłumacze, którzy decydują się na zostawianie pewnych rzeczy z oryginału. To też jest metoda tłumaczenia, inna, ani lepsza, ani gorsza, a pozwala na nabranie pewnego dystansu.
Inna - się zgodzę. Jednak akurat w komiksie będącym formą czysto rozrywkową uważam taką decyzję za nie do końca uzasadnioną. Nie widzę też nic dziwnego w zrezygnowaniu z kupna wersji, która nie odpowiada oczekiwaniom czy gustom danej osoby. Możliwe, że Waneko podjęło taką a nie inną decyzję z ekonomicznego punktu widzenia, ponieważ za wiele potencjalnych kupców zagroziło właśnie tym, że nie kupi Kuroko, jeśli przetłumaczą te "imiona".

Mixik
Fanatyk
Posty: 1549
Rejestracja: ndz sty 05, 2014 4:59 pm
Status: Offline

Post autor: Mixik » pt lis 21, 2014 3:49 pm

Kibiusz pisze:Ja tam uważam, że Paweł Dybała jest najlepszym tłumaczem mang jakiego mamy na rynku.
=D> This.
Kibiusz pisze:Możliwe, że Waneko podjęło taką a nie inną decyzję z ekonomicznego punktu widzenia, ponieważ za wiele potencjalnych kupców zagroziło właśnie tym, że nie kupi Kuroko, jeśli przetłumaczą te "imiona".
Założę się, że niezależnie od tłumaczenia i tak by tę mangę kupili. :roll: W sumie, jak tak patrzę na to teraz, takie ankiety to jedna wielka pomyłka. JPF nie pyta o to, jak mają tłumaczyć i jakoś Blicze i inne Naróty sprzedają im się dobrze. :roll:

Dahlia
Adept
Posty: 493
Rejestracja: pt sty 04, 2013 7:45 pm
Status: Offline

Post autor: Dahlia » pt lis 21, 2014 4:12 pm

najgorzej to dawać ludziom wybór tam, gdzie nie oni powinni wybierać, to wydawnictwo ma wyznaczać standardy, albo inaczej - ludzie, którzy się na tym znają, a nie gimnazjaliści/licealiści

już w przypadku Pandory była ankieta (czy tam zapytanie), która bardzo mnie zaniepokoiła, no i teraz jest w mandze jakaś tam "Alis" zamiast Alicja

generalnie można wyczuć, że Waneko ma politykę opartą na bardzo poufałym kontakcie z fanami oraz na oddawaniu im "władzy" w momentach, kiedy chcieliby coś spartolić, a nie wiedzą jak to uzasadnić - to wszystko mało profesjonalne, takie wydawnictwo koleżkowie gimbusów (trochę dosadnie to brzmi, ale nie miałam zamiaru obrażać ogółu nastolatków)

ja Kuroko nie kupię, nigdy nie miałam takiego zamiaru, ale cała sytuacja z tłumaczeniami Waneko robi się mocno groteskowa ostatnio...

Psychonauts
Wtajemniczony
Posty: 534
Rejestracja: wt lip 03, 2012 3:39 pm
Status: Offline

Post autor: Psychonauts » pt lis 21, 2014 4:18 pm

Dahlia pisze:najgorzej to dawać ludziom wybór tam, gdzie nie oni powinni wybierać, to wydawnictwo ma wyznaczać standardy, albo inaczej - ludzie, którzy się na tym znają, a nie gimnazjaliści/licealiści
Licealista nie może się na tym znać? Standardy? Jeśli wydawnictwo co w 2 wyrazie będzie robiło błąd ortograficzny to znaczy, że to jest dobrze bo tak ustaliło wydawnictwo i tak inni mają robić? Tłumaczenie czegoś na polski to tłumaczenie na polski, a nie tylko w części.

Likorys
Wtajemniczony
Posty: 763
Rejestracja: wt sty 28, 2014 6:21 am
Status: Offline

Post autor: Likorys » pt lis 21, 2014 4:27 pm

Kibiusz pisze:Możliwe, że Waneko podjęło taką a nie inną decyzję z ekonomicznego punktu widzenia, ponieważ za wiele potencjalnych kupców zagroziło właśnie tym, że nie kupi Kuroko, jeśli przetłumaczą te "imiona".
Mam wrażenie, że to trochę jak ucieczka z deszczu w monsun.
Bo patrząc logicznie, jeśli ktoś mangę lubi, to i tak kupi i najwyżej pomarudzi na wstrętny polski język + plus kupią niektórzy wahający się. Jeśli jednak ktoś mangi nie lubił/nie znał i się wahał, to nie kupi przez złe tłumaczenie, a wydawnictwo dogodzi tylko fanom. Więc wbrew pozorom, wydawnictwo traci.

Może w tym leży nawet główny problem - że patrzy się 'fanach tytułu', żeby oni byli zadowoleni, olewając przy tym odrobinę nowego czytelnika. :(
Krytykować może jedynie ten, kto posiada serce gotowe do niesienia pomocy. William Penn

Awatar użytkownika
zandam
Moderator
Posty: 2532
Rejestracja: czw kwie 24, 2003 7:13 pm
Lokalizacja: Wronki
Status: Offline

Post autor: zandam » pt lis 21, 2014 4:43 pm

Chrno pisze:Tak jak mówiłem, ideologia zastąpiła wam zdrowy rozsądek.
Czasami jak czytam niektóre wasze wypowiedzi, to się zastanawiam, czy bylibyście w stanie mi to samo powiedzieć w trakcie normalnej rozmowy... wątpię. Dyskusja polega na wymianie zdań, a nie obrażaniu poglądów strony przeciwnej tylko dlatego, że nie jesteście w stanie jej przekonać do swoich racji. :?
isei pisze:Tylko jaka to hybryda, kiedy to właściwie jakiś zlepek liter, który ani Polakowi ani Japończykowi nie mówi nic prócz tego, że to przekręcone imię? :/
isei pisze:ale takie bezsensowne fochy na wydawnictwo o to, że nie przetłumaczyło końcówki imienia, która w praktyce kompletnie nic nie znaczy, jest cholernie dziecinne.
Chrno pisze:No ale to że Ty nie wiesz że końcówka cchi nic nie znaczy,
Czy aby na pewno?
Paweł Dybała pisze:Nno, ja bym to pewno przełożył, bo też nie jest to jakiś zupełnie niespotykany sposób zdrabniania (w japońskim funkcjonuje na co dzień).
I trochę o kontekście stosowania tej końcówki przez kogoś, kto zna ten tytuł lepiej od Was:
gg gonia pisze:Kise -> dodaje końcówki "cchi" co ma pokazywać że uważa danych bohaterów za godnych przeciwników/silnych, przełożenie na kurokoś i tak żadnemu czytelnikowi nie powie "hej on musi go szanować" ale z kolei jak najbardziej pasuje do jego charakteru
gg gonia pisze:Ktoś mógłby powiedzieć, "a olać to" ale jest trudno gdyż autor lubi zabieg zmieniania tego jak do siebie zwracają się postaci by podkreślić że np. ktoś kogoś zaczął po jakimś wydarzeniu szanować.
Wisienka od samego wydawcy:
Waneko pisze:w scenach zawierających takie zwroty będziemy, o ile będzie to potrzebne, w ramach wyjaśnienia dodawali przypisy.
I zdanie na koniec, z którym się absolutnie zgadzam:
Paweł Dybała pisze:Z tego, co wiem, Waneko podjęło taką decyzję na podstawie jakiejś ankiety. Natomiast ja generalnie nie jestem fanem ankiet tłumaczeniowych. Gdybyśmy kiedyś kazali czytelnikom wybierać, jaki pseudonim ma nosić Ed Elric, mielibyśmy w polskiej wersji pełnometalowego lub fullmetalowego alchemika. Pamiętam, jaka była wrzawa, gdy zrobiliśmy ankietę dotyczącą tłumaczenia słowa "shinigami" w Bleachu - ludzie burzyli się, że to nie ich opcja została wybrana. Szanuję zdanie czytelników, ale często siłą rzeczy opierają się oni na skanach, a te wiadomo, jak są tłumaczone. Po to jest tłumacz, żeby wiedział więcej i podejmował takie decyzje za nich. Czytelnicy mają dostać gotowy, możliwie najlepiej przetłumaczony produkt. To najlepszy sposób, żeby wyrazić do nich szacunek.
Chrno pisze:Możesz mieć własne zdanie gdy zastanawiamy się czy "niebieski jest ładny" ale nie możesz go mieć gdy "rozważamy czy 2+2=4".
Tylko, że kwestia tłumaczeń omawiana w gronie osób, które nie są profesjonalnymi tłumaczami ociera się o kwestię tego, czy "niebieski jest ładny", a nie o to czy "2+2=4". :wink:
Kannagi pisze:Tłumaczenia z japońskiego, szczególnie mang, to nadal coś czego się uczymy.
To nie czytelnik ma się uczyć, tylko tłumacz ma już to umieć. W końcu profesjonalne wydawnictwo zatrudnia (chyba) profesjonalnych tłumaczy, płacąc im za to. Konsumenci natomiast decydują o tym, czy finalny produkt im za taką cenę odpowiada. W końcu wszystko jest warte tyle, ile jesteśmy w stanie za to zapłacić.
Kannagi pisze:Ale serio - ja rozumiem, że ktoś nie kupi Kurosza, bo nie lubi serii, ale foch za Kurokocchi?
Na początku wypadałoby przeczytać wypowiedź osoby (w tym miejscu się kłaniam), która napisała tego "focha", a potem wypadałoby się zastanowić, czy można to w ogóle nazwać "fochem". :wink: Ale zacznę od nowa. Mam stabilną politykę nie kupowania mangowych/książkowych tytułów od polskich wydawnictw. Nie marnuję na nie pieniędzy, jeśli: 1) wydawca mimo tego, że może przetłumaczyć tytuł, nie robi tego (Ao no Exorcist...brrrr), 2) zostawia pseudo japońszczyznę na wierzchu i ledwo widoczny podtytuł na niej (Maria od Taigi), 3) nie czyści onomatopei z lenistwa, a ja mogę zainwestować w lepsze, obcojęzyczne wydanie lub nie znam tytułu na tyle, żeby chcieć go kupić (Książę Piekieł), 4. Zostawia nieprzetłumaczone sufiksy lub obce wyrazy w mangach (Kuroko, Pandora Hearts). Od jakiegoś czasu konsekwentnie się tego trzymam i mam zamiar przy tym zostać, bo jak się na to nie zwróci uwagi i dalej będzie się kupowało tak wydane tytuły, to później taką jakość wydań okrzyknie się mianem polskiego standardu, a stąd tylko krok do wprowadzenia coraz "lepszych" zmian. :?
Czytałam lepsze mangi i zdecydowanie lepsze książki od Kuroko, dlatego wiem, że po dołożeniu 4 zł do ceny jednego tomu Kuroko mogę sobie kupić np. "Ocean na końcu drogi" Gaimana w twardej oprawie, za równowartość dwóch tomów Kuroko mogę sobie kupić 995. stronicową "Wyprawę skrytobójcy" w twardej oprawie. Oba z świetnym tłumaczeniem, w którym przetłumaczono wszystko, nie stawiając mnie przed koniecznością czytania przypisów, żeby cokolwiek zrozumieć (żarty, podteksty etc.). :D

Dlatego postanowiłam, że nie wydam 600 zł (tak, tyle będzie Was kosztowało Kuroko) na wydanie, które mnie nie satysfakcjonuje. Wolę swoje pieniądze przeznaczyć na inne tytuły/zainteresowania. W końcu każdy sam decyduje o swoich finansach i cokolwiek byście nie powiedzieli o mojej inteligencji lub logice postępowania nie zmieni tego, że ostateczna decyzja i tak należy wyłącznie do mnie. Więc, jaki jest sen w dalszej kłótni o moich (czy też innej osoby o podobnym nastawieniu) preferencjach zakupowych? :P

Wiwaldo
Posty: 97
Rejestracja: sob sty 18, 2014 11:19 pm
Lokalizacja: BielskPodlaski/Toruń
Status: Offline

Post autor: Wiwaldo » pt lis 21, 2014 5:09 pm

Podopisuję się w 100% pod tą mądrą Panią wyżej. Nie mam zamiaru kupować żadnych półproduktów.

Awatar użytkownika
Lilka
Wtajemniczony
Posty: 879
Rejestracja: sob lut 19, 2011 10:19 pm
Lokalizacja: Cambridge
Status: Offline

Post autor: Lilka » pt lis 21, 2014 11:34 pm

Do postu Zandam dodałabym już dość znane stwierdzenie, że minęły czasy, kiedy kupowało się każdą mangę, całując wydawnictwo po stopach za to, że w ogóle chcieli cokolwiek wydać. Rynek mangowy się rozrasta i trzeba się dobrze zastanowić, na co wydać pieniądze.

Carnivall
Weteran
Posty: 1319
Rejestracja: czw maja 23, 2013 7:54 pm
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Carnivall » sob lis 22, 2014 12:07 am

A tak poważnie - ja rozumiem, że niektóre decyzje wydawnictw nie podobają się niektórym ludziom i to jest spoko. Wyrażenie swojej opinii też jest spoko. Ale w tym momencie robi się z tego walka o to, czyje zdanie jest ważniejsze. Napiszcie co sądzicie i tyle, idźcie dalej. Bo, uwaga, może co niektórych to zdziwi, ale wydawcy przeczytają opinię zawartą w jednym poście, nie trzeba jej powtarzać dziesięć razy. Zwłaszcza, że i tak wszystkie tworzone tu dysputy sprowadzane są do przepychanek z innymi użytkownikami forum, którzy mają takie same pojęcie o tym wszystkim jak i Wy - czyli w przypadku większości żadne. Zdanie powtarzane dziesięć razy przez te same osoby nie stanie się nagle bardziej wartościowe.
Nie podobają się końcówki w Kuroko i nie chcesz, człowieku, go kupić? To nie kupuj. Napisałeś to raz, wystarczy, wszyscy już o tym wiemy.
Kurczę, żebym ja miała na tyle mało problemów, by mieć czas tak chodzić po forach wszystkich, którzy oferują jakieś usługi, które akurat tak się składa, że nie zaspokajają w pełni moich potrzeb... Już dawno miałabym wymarzone słuchawki :roll:
Chrno pisze:Możesz mieć własne zdanie gdy zastanawiamy się czy "niebieski jest ładny" ale nie możesz go mieć gdy "rozważamy czy 2+2=4"
Mój chłopak na studiach dowiedział się, że kiedyś udowodniono że 2+2 może się równać 3,8 (chyba, nie wiem, czy dobrze pamiętam) i nikt nie jest w stanie tego obalić bo jest pięknie, matematycznie udowodnione. Z racji tego, że znam to tylko ze słyszenia a z matematyką za dużo do czynienia nie mam, nie udowodnię Ci tego, ale pozwala mi to wierzyć, że niekoniecznie istnieje jedno rozwiązanie tam, gdzie sytuacja dla kogoś innego jest oczywista i wskazuje na prosty wynik. :D

A tak swoją drogą uczono mnie, że istnieje kilka różnych UZNANYCH sposobów tłumaczenia i tak samo jak tłumaczymy na zajęciach teksty wykładowcy akceptują i uznają za poprawne różne przekłady, więc przestańcie rzucać się sobie do gardeł za to, że ktoś ma inne zdanie.
Moje jest mojsze więc jest lepsze, co nie?

Ludzie, wypijcie herbatkę z melisą czy coś, zajmijcie się własnym życiem a nie mangą, której tłumaczenie to i tak nie Wasza praca. ZAWSZE ktoś będzie niezadowolony. Nie w Waszej gestii leży ocena, czyje niezadowolenie będzie lepsze dla świata. To jak walka z wiatrakami - z obu stron.

Ostatnio odechciewa mi się zaglądać na to forum bo wszyscy są tacy super znawcy i wszyscy wiedzą co jest lepsze, że nie potraficie robić nic innego jak się kłócić.

Nie, nie kieruję tego do nikogo konkretnego.
Ostatnio zmieniony sob lis 22, 2014 6:34 pm przez Carnivall, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Likorys
Wtajemniczony
Posty: 763
Rejestracja: wt sty 28, 2014 6:21 am
Status: Offline

Post autor: Likorys » sob lis 22, 2014 12:16 am

Carnivall pisze:A tak swoją drogą uczono mnie, że istnieje kilka różnych UZNANYCH sposobów tłumaczenia i tak samo jak tłumaczymy na zajęciach teksty wykładowcy akceptują i uznają za poprawne różne przekłady, więc przestańcie rzucać się sobie do gardeł za to, że ktoś ma inne zdanie.
Moje jest mojsze więc jest lepsze, co nie?
Tylko w sytuacji Kuroro chodzi chyba bardziej o brak tłumaczenia - o to, że końcówki nie są (w obecnych zakładaniach) tłumaczone w żaden z istniejących sposobów? Są przepisane z kanji na alfabet łaciński, możliwie opatrzone przypisem i tyle.
Bo że tłumaczyć można na wiele sposobów można przekonać się szukając przekładów wierszy z Alicji w krainie czarów chociażby. :wink: Albo filmów - pamiętam po 2, 3, 4 wersje dubbingowe/lektorskie osobne dla kina, kilka dla telewizji i czasem nawet kilka dla kaset. :lol:

Tłumaczyć można na wiele sposobów, ale tu rozchodzi się chyba bardziej o to, że zostawienie -cchi to własnie brak tłumaczenia, jakiegokolwiek. :( W dodatku żelaznym argumentem wydaje się 'bo ankieta/zdanie fanów', gdzie sprzeciw może budzić tłumacząc pytający się niewykształconych do tego czytelników jak wykonywać swoją pracę.
Krytykować może jedynie ten, kto posiada serce gotowe do niesienia pomocy. William Penn

Carnivall
Weteran
Posty: 1319
Rejestracja: czw maja 23, 2013 7:54 pm
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Carnivall » sob lis 22, 2014 12:18 am

Likorys pisze:(...)Tłumaczyć można na wiele sposobów, ale tu rozchodzi się chyba bardziej o to, że zostawienie -cchi to własnie brak tłumaczenia, jakiegokolwiek. :( (...)
I to wcale nie jest prawda, bo przypisy to też forma tłumaczenia. I tak, również uznana za poprawną. Wiadomo, są zwolennicy różnych form, są tacy którzy uważają jedne za lepsze, drugie za gorsze... Ale nikt tego definitywnie nie stwierdził.

Nikogo nie próbuję bronić czy oskarżać, po prostu jestem zmęczona tymi przepychankami.
Obrazek

Marei
nołlife
Posty: 2216
Rejestracja: czw sie 09, 2007 11:56 am
Status: Offline

Post autor: Marei » sob lis 22, 2014 12:27 am

Carnivall pisze:Wyrażenie swojej opinii też jest spoko. Ale w tym momencie robi się z tego walka o to, czyje zdanie jest ważniejsze. Napiszcie co sądzicie i tyle, idźcie dalej. Bo, uwaga, może co niektórych to zdziwi, ale wydawcy przeczytają opinię zawartą w jednym poście, nie trzeba jej powtarzać dziesięć razy.
=D> =D> =D>

Ludzie, że wam się to jeszcze nie znudziło.

Sayuki78
Fanatyk
Posty: 1937
Rejestracja: pn mar 14, 2011 6:57 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Sayuki78 » sob lis 22, 2014 12:41 am

Kuroko taki problematyczny, wow
MAL|Tumblr|Blog
Waneko, wiecie co wydać

Rabbit D
Adept
Posty: 425
Rejestracja: sob maja 31, 2014 12:58 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Status: Offline

Post autor: Rabbit D » sob lis 22, 2014 12:42 am

Problemy pierwszego świata :roll: :P

graczykij
Weteran
Posty: 1292
Rejestracja: śr wrz 01, 2010 6:46 pm
Lokalizacja: Żnin/Poznań
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: graczykij » sob lis 22, 2014 10:40 pm

A niech zandam napisze to i z dziesięć razy, mądrze prawi. Tak jak wy macie prawo narzekać na powtarzanie przez nią swojego zdania, tak ona może ciągle narzekać na, jej zdaniem (i moim także), mało profesjonalne podejście wydawnictw do tłumaczenia/edycji mang.
Może wam się to nie podobać, może was to denerwować, ale nikt nikomu nie zakaże przecież pisania na forum!
Mam to szczęście, że Kuroko nie interesuje mnie, ale na pewno interesuje mnie, w którą stronę zmierza polityka tłumaczenia mang przez Waneko. Przyzwolenie na takie praktyki z tytułem, który nie jest skierowany do mnie może skutkować tym, że tak samo zostanie potraktowany komiks, który chciałabym kupić. A to mi się nie podoba i mam prawo to napisać.
Rozumiem, że mamy odmienne zdania. Dla jednych to nie jest jakiś szczególny problem - szanuję. Dla innych przypisy są spełnieniem obowiązku tłumacza - ok. A innym niezbyt leży takie podejście czy do tłumaczenia, czy do edycji. Różnie podchodzimy do rozwiązań, jakie proponują nam wydawcy. I każdy może napisać, co mu leży na serduchu. No chyba właśnie od tego jest forum.

Rabbit D
Adept
Posty: 425
Rejestracja: sob maja 31, 2014 12:58 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Status: Offline

Post autor: Rabbit D » sob lis 22, 2014 11:03 pm

No spoko, spoko można :P
Po prostu od razu kojarzy mi się podejście "Nie kupię już nigdy mangi od <nazwa wydawnictwa> bo wydali yaoi" etc.
Szanuje oczywiście fakt, że każdy człowiek posiada własne zdanie i od 1989 roku może je nawet publicznie wyrażać, ale wałkowanie jednego tematu przez x-stron jest nudne jak proszenie niektórych wydawnictw ekhem J ekhem G o terminowość :P
Jakieś tam warunki tłumaczenia kurokosów jeśli się nie mylę były opierane także na ankiecie, a jak wiadomo miliony much nie mogą się mylić (chwała demokracji). Miedzy innymi dlatego wydaje się tyle yaoi i tak mało seinen ( :cry: ), forum to jednak kropla w małym morzu polskich mang (co już nie raz było podkreślane) więc fakt, że ktoś tu powie, że nie kupi bo "coś tam coś tam" nie doprowadzi wydawnictwa do bankructwa.
Obrazek

Chrno
Fanatyk
Posty: 1715
Rejestracja: pn sie 20, 2012 11:56 am
Status: Offline

Post autor: Chrno » pn lis 24, 2014 10:29 am

Mój chłopak na studiach dowiedział się, że kiedyś udowodniono że 2+2 może się równać 3,8 (chyba, nie wiem, czy dobrze pamiętam) i nikt nie jest w stanie tego obalić bo jest pięknie, matematycznie udowodnione. Z racji tego, że znam to tylko ze słyszenia a z matematyką za dużo do czynienia nie mam, nie udowodnię Ci tego, ale pozwala mi to wierzyć, że niekoniecznie istnieje jedno rozwiązanie tam, gdzie sytuacja dla kogoś innego jest oczywista i wskazuje na prosty wynik.
Tak naprawdę 2+2 może równać się czemukolwiek bo to tylko symbole pod które możesz podstawić coś innego niż się powszechnie przyjęło :P Nic specjalnego z tego nie wynika ale "się da".

Carnivall
Weteran
Posty: 1319
Rejestracja: czw maja 23, 2013 7:54 pm
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Carnivall » pn lis 24, 2014 3:52 pm

Chrno pisze:
Mój chłopak na studiach dowiedział się, że kiedyś udowodniono że 2+2 może się równać 3,8 (chyba, nie wiem, czy dobrze pamiętam) i nikt nie jest w stanie tego obalić bo jest pięknie, matematycznie udowodnione. Z racji tego, że znam to tylko ze słyszenia a z matematyką za dużo do czynienia nie mam, nie udowodnię Ci tego, ale pozwala mi to wierzyć, że niekoniecznie istnieje jedno rozwiązanie tam, gdzie sytuacja dla kogoś innego jest oczywista i wskazuje na prosty wynik.
Tak naprawdę 2+2 może równać się czemukolwiek bo to tylko symbole pod które możesz podstawić coś innego niż się powszechnie przyjęło :P Nic specjalnego z tego nie wynika ale "się da".
Chodzi o sytuację bez zabawy w "to tylko symbol, więc podstawię sobie pod to x".
Obrazek

Awatar użytkownika
Ame
nołlife
Posty: 2508
Rejestracja: ndz gru 04, 2011 3:26 pm
Gender:
Status: Offline

Post autor: Ame » pt gru 12, 2014 6:22 pm

Można już oglądać przykładowe strony z 1 tomu LINK

Awatar użytkownika
Itachi Uchiha
nołlife
Posty: 2393
Rejestracja: pn paź 20, 2014 8:10 pm
Status: Offline

Post autor: Itachi Uchiha » pt gru 12, 2014 7:43 pm

Tłumaczenie i czcionki jak zwykle są świetne. Nic tylko zacząć kupować :P

Waneko, kocham was za Soumę i Magi ♥
Moje komentarze na temat anime/mang są
moją prywatną opinią - każdy ma swój indywidualny gust

ODPOWIEDZ

Wróć do „"Kuroko's Basket"”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość