Nokoru Mitsuhashi, inżynier systemów w jednej z podłych korporacji, zauważa, jakiej poprawie uległo jego codzienne życie, odkąd zaczął pracować zdalnie! Krótko po zadbaniu o wyposażenie swojego mieszkania, z naciskiem na urządzenie balkonu, poznaje mieszkającą obok czarującą studentkę archeologii – Natsu Izumi. Oto opowieść o tym, jak pewien mężczyzna dzięki pracy z domu spotyka swoją przyszłą żonę. Prześledzimy ich drogę od zauroczenia aż przed ołtarz.
Historyjka o pracy zdalnej
- Monsterlight
- Weteran
- Posty: 1177
- Rejestracja: pn maja 11, 2020 11:39 pm
- Lokalizacja: Lublin
- Gender:
- Status: Offline
Historyjka o pracy zdalnej
- Monsterlight
- Weteran
- Posty: 1177
- Rejestracja: pn maja 11, 2020 11:39 pm
- Lokalizacja: Lublin
- Gender:
- Status: Offline
Historyjka o pracy zdalnej
Naprawdę udana jednotomówka, przyjemnie się czytało. Szczególnie główny bohater mi przypadł do gustu. Mam nadzieję, że Waneko zdecyduje się też na "Kasane i Subaru" od tej autorki, bo po "Zapachu miłości" bardzo ją lubię.

Czekam na wydanie: Banana Fish, Ore Monogatari!!, Takane to Hana, Blanc, Bakemono to Kedamono, New normal
- Jiri50
- Adept
- Posty: 401
- Rejestracja: czw lut 16, 2023 11:11 am
- Status: Offline
Historyjka o pracy zdalnej
- No i mamy coś od autorki Zapachu Miłości.
- A jest. I jaki ten koń jest każdy widzi. Babeczka narysowana . . . aż być się chciało z taką zaprzyjaźnić i razem tak komuś konika buchnąć. A facet . . . no typ trochę taki niezbyt ciekawy. Coś z tymi postaciami męskimi autorce nie pykło.
- Za to urocze, panie które nie są kawai dziewczynkami. Wychodzą jej całkiem nieźle. Taka naturalna, przytulna kobiecość. Spokojna stonowana uroda . . . ładnej kobietki next door.
- No w tym przypadku to wręcz dosłownie.
- Przyznaję, że po przeczytaniu trochę się rozczarowałem. Miałem takie uczucie, to co to już. Tylko tyle? Żadnych głębi, problemów itd. Proste, naiwne i płaskie.
- Niby tak ale jakże sympatyczne. To jest jeden tom. Trudno się nie wiadomo z czym rozwijać. Zresztą autorka nie ukrywa, że to składak. Były jakieś paski gdzieś pokazane. Dorobiła resztę aby na tomik starczyło. Przy takiej genezie powstania to i tak całkiem nieźle to się spieło. Chociaż te zszywanie trochę się czuje.
- Nie przesadzajmy. Wchodzi to bezproblemowo. To ma być miła rozrywka. Nie wszystko musi mieć drugie dno. Zlituj się.
- Mimo wszystko po pierwszym czytaniu rozczarowałem się i strzeliłem focha. To jest zbyt proste, zbyt bezproblematyczne. Bajeczka . . . jak to ujęła autorka tacy sąsiedzi z dziecięcej książeczki. Tu dla dzieci ciut starszych.
- Czasem lubię takie dziecięce książeczki.
- Ja czasem też. Ale . . . przeczytałem to sobie teraz po raz drugi. I parę fajnych kwestii do obgadania by się tu znalazło. Jest tu ta Japońska sztuka tworzenia związku co w ZM. I to jest naprawdę fajnie pokazane. Poza tym coś drgnęło u nich z tą pracą . . . czy co?
- Może teraz nie przynudzajmy. Jednak warto?
- Hmm, jak dla mnie tak.
- A jest. I jaki ten koń jest każdy widzi. Babeczka narysowana . . . aż być się chciało z taką zaprzyjaźnić i razem tak komuś konika buchnąć. A facet . . . no typ trochę taki niezbyt ciekawy. Coś z tymi postaciami męskimi autorce nie pykło.
- Za to urocze, panie które nie są kawai dziewczynkami. Wychodzą jej całkiem nieźle. Taka naturalna, przytulna kobiecość. Spokojna stonowana uroda . . . ładnej kobietki next door.
- No w tym przypadku to wręcz dosłownie.
- Przyznaję, że po przeczytaniu trochę się rozczarowałem. Miałem takie uczucie, to co to już. Tylko tyle? Żadnych głębi, problemów itd. Proste, naiwne i płaskie.
- Niby tak ale jakże sympatyczne. To jest jeden tom. Trudno się nie wiadomo z czym rozwijać. Zresztą autorka nie ukrywa, że to składak. Były jakieś paski gdzieś pokazane. Dorobiła resztę aby na tomik starczyło. Przy takiej genezie powstania to i tak całkiem nieźle to się spieło. Chociaż te zszywanie trochę się czuje.
- Nie przesadzajmy. Wchodzi to bezproblemowo. To ma być miła rozrywka. Nie wszystko musi mieć drugie dno. Zlituj się.
- Mimo wszystko po pierwszym czytaniu rozczarowałem się i strzeliłem focha. To jest zbyt proste, zbyt bezproblematyczne. Bajeczka . . . jak to ujęła autorka tacy sąsiedzi z dziecięcej książeczki. Tu dla dzieci ciut starszych.
- Czasem lubię takie dziecięce książeczki.
- Ja czasem też. Ale . . . przeczytałem to sobie teraz po raz drugi. I parę fajnych kwestii do obgadania by się tu znalazło. Jest tu ta Japońska sztuka tworzenia związku co w ZM. I to jest naprawdę fajnie pokazane. Poza tym coś drgnęło u nich z tą pracą . . . czy co?
- Może teraz nie przynudzajmy. Jednak warto?
- Hmm, jak dla mnie tak.
- Ame
- nołlife
- Posty: 3975
- Rejestracja: ndz gru 04, 2011 3:26 pm
- Gender:
- Status: Offline
Historyjka o pracy zdalnej
Mi także się spodobała jednotomówka.
Dobry romans bez zbędnych dram.
- Jiri50
- Adept
- Posty: 401
- Rejestracja: czw lut 16, 2023 11:11 am
- Status: Offline
Historyjka o pracy zdalnej
Szlachetna Ame, cieszę się, że się podobało.
Jak mi to uświadomił Koichi . . . sporo osób nie życzy sobie dramatów i ew. tragedii. I ta pozycja powinna im pod tym względem bardzo odpowiadać.
Faktycznie brak "zbędnych dram'.
Moje zboczone poczucie potrzeby jakiegoś emocjonalnego dramatu nie zostało tu zaspokojone w najmniejszym stopniu.
Tu nawet to wyznanie i skonsumowanie związku jest po prostu naturalną konsekwencją chęci posiadania kogoś bliskiego. I odbywa się zwyczajnie, prosto i bez zbędnych ceremonii, równie swobodnie i otwarcie jak np. ta prośba o sąsiedzką pomoc przy skręcaniu mebla.
Możesz mi tu wkręcić jeszcze i tę śrubkę? To będziemy mieli kompletny serwis. W sumie to nawet fajne.
Jak mi to uświadomił Koichi . . . sporo osób nie życzy sobie dramatów i ew. tragedii. I ta pozycja powinna im pod tym względem bardzo odpowiadać.
Moje zboczone poczucie potrzeby jakiegoś emocjonalnego dramatu nie zostało tu zaspokojone w najmniejszym stopniu.
Tu nawet to wyznanie i skonsumowanie związku jest po prostu naturalną konsekwencją chęci posiadania kogoś bliskiego. I odbywa się zwyczajnie, prosto i bez zbędnych ceremonii, równie swobodnie i otwarcie jak np. ta prośba o sąsiedzką pomoc przy skręcaniu mebla.
Możesz mi tu wkręcić jeszcze i tę śrubkę? To będziemy mieli kompletny serwis. W sumie to nawet fajne.
- Desponia
- Adept
- Posty: 257
- Rejestracja: pt gru 30, 2022 4:46 pm
- Status: Offline
Historyjka o pracy zdalnej
Też uważam, że to udany tytuł i liczę na więcej pozycji od tej autorki
Historia akurat na jeden tom, nie miałam poczucia, żeby jakieś wątki pozostały niezamknięte albo niedostatecznie je rozwinięto. Bohaterowie byli sympatyczni a samą relację przedstawiono realistycznie. Dla mnie to duży plus.
- Ame
- nołlife
- Posty: 3975
- Rejestracja: ndz gru 04, 2011 3:26 pm
- Gender:
- Status: Offline
Historyjka o pracy zdalnej
Desponia, tak samo myślę. Jeden tom wystarczy.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości