Filmy

Dział do rozmów na tematy wszelakie, nawet (a raczej głównie) te niezwiązane z mangą i anime.
ODPOWIEDZ
Krzych Ayanami
Adept
Posty: 452
Rejestracja: czw kwie 24, 2003 5:33 pm
Lokalizacja: Czubkoland czyli Warszawa
Status: Offline

Filmy

Post autor: Krzych Ayanami » pt mar 23, 2018 7:11 pm

Pajęcza_Lilia pisze:
czw mar 22, 2018 11:06 pm
W najnowszym Transformersi pomagają Merlinowi, o ile dobrze pamiętam. Wszystko przed tobą. :lol:
Chyba jednak nie :D .
Mam zamiar obejrzeć sobie w domowym zaciszu Łowcę Androidów 2049 (który podobał mi się na seansie 4DX), a na początku kwietnia w Albionie wychodzi kolekcjonerka Gate, więc na nich się skoncentruje. Nie mówiąc już o tym, że na dysku dekodera czeka na mnie "Aż poleje się krew" i "Strażnicy Galaktyki 2".

Ginny
Adept
Posty: 181
Rejestracja: pn mar 03, 2014 10:42 pm
Status: Offline

Filmy

Post autor: Ginny » sob lip 28, 2018 1:29 pm

Obejrzałam Mamma Mia 2 - musical z piosenkami Abby. Nie wiem, czy jest na forum ktoś, kto ma ogromny sentyment do tych piosenek, ale dla mnie te piosenki są ponadczasowe. I tak umiejętnie wplecione w całą historię.

Awatar użytkownika
SallyCzarownica
Fanatyk
Posty: 1728
Rejestracja: pn wrz 16, 2013 4:39 pm
Status: Offline

Filmy

Post autor: SallyCzarownica » sob lip 28, 2018 10:52 pm

Ginny, lubię Abbę. :) Moja mama zawsze jej słuchała. ^^ Pierwsza część filmu bardzo mi się podobała. Drugą na pewno zobaczę :)
Obrazek

Krzych Ayanami
Adept
Posty: 452
Rejestracja: czw kwie 24, 2003 5:33 pm
Lokalizacja: Czubkoland czyli Warszawa
Status: Offline

Filmy

Post autor: Krzych Ayanami » ndz lip 29, 2018 7:24 am

Jak dla mnie musical Mamma Mia! to wyłącznie przedstawienie w Romie z genialnym tłumaczeniem tekstów.
Do filmowej wersji jakoś nigdy się nie umiałem przekonać.

"Daj mi, daj mi, daj mi faceta do rana.
Niech mi pokazuje jak wygania się sen!"

Awatar użytkownika
Itachi Uchiha
nołlife
Posty: 2728
Rejestracja: pn paź 20, 2014 8:10 pm
Status: Offline

Filmy

Post autor: Itachi Uchiha » wt sie 14, 2018 8:54 am

Disney zapowiedziało live-action Mulan :)
https://twitter.com/Disney/status/1029037872215732224

Waneko, kocham was za Soumę i Magi ♥
Moje komentarze na temat anime/mang są
moją prywatną opinią - każdy ma swój indywidualny gust

Canis
Fanatyk
Posty: 1725
Rejestracja: pt sty 14, 2011 10:11 am
Lokalizacja: Rzeszów
Gender:
Status: Offline

Filmy

Post autor: Canis » pn sie 27, 2018 7:18 am

Wczoraj miałem przyjemność udać się wraz z bratem na film "Krzysiu, gdzie jesteś?", czyli aktorską adaptację przygód Kubusia Puchatka. Króciutka recenzja z mojej strony.

Już na samym początku film zaskoczył mnie, gdyż oczekiwałem, że będzie to typowe, dziecięce show. Tymczasem dostajemy opowieść o Krzysiu, który jest człowiekiem zapracowanym, nie mającym czasu dla żony i córki, człowiekiem nieszczęśliwym. I nie jest to sytuacja gdzie padają słowa "jestem smutny", "jestem nieszczęśliwy" etc. Widz jest zmuszony poczuć gorzki smak jego codzienności.
Sytuacja nie zmienia się nawet po ponownym spotkaniu z Puchatkiem. Zderzenie dawnej przyjaźni z dorosłą codziennością jest przedstawione dość realistycznie, ujawniając się w smutnych i niejednokrotnie przykrych scenach. Ostatecznie przyjaciołom ze Stumilowego Lasu udaje się sprawić, że Krzyś znów się śmieje i przypomina chłopca którym kiedyś był.

Disney podjął olbrzymie ryzyko realizując produkcję w ten sposób, ale koniec końców wyszedł z tego obronną ręką. Film mimo iż początkowo smutny i przygnębiający, pozostawił po sobie ciepłe i miłe wspomnienia. Miś o małym rozumku, jest równocześnie przyjacielem o wielkim sercu. Nie brakowało scen wesołych, od których wszystkim na sali robiło się raźniej. Co ciekawe, prawdziwym, ukrytym adresatem tej produkcji nie są dzieci, a ich rodzice. Odniosłem wrażenie, że film ma być przygodą zarówno dla maluchów, jak i ich opiekunów.
Na sam koniec muszę wspomnieć o gwieździe tego show. Nie chodzi mi tu o Ewana McGregora (Krzyś), ani o Puchatka. Mowa tu o Kłapouchym. Osioł z depresją skradł blask jupiterów tej ekranizacji. Ile razy otworzył usta, tyle razy dzieciaki na sali ryczały ze śmiechu, a ja razem z nimi.

"Krzysiu, gdzie jesteś?" to dobre, ciepłe kino familijne. Dostaje ode mnie ocenę 7/10. Jeśli macie dzieci, koniecznie udajcie się razem z nimi na seans. Powinniście się dobrze bawić, zarówno wy jak i wasze pociechy.

Awatar użytkownika
miaka88
nołlife
Posty: 2547
Rejestracja: śr wrz 24, 2008 7:51 pm
Status: Offline

Filmy

Post autor: miaka88 » pn sie 27, 2018 1:43 pm

Też byłam na Krzysiu. Było sporo rodziców z dziećmi ale to jest film typowo dla dzieci. Zwłaszcza osoby dorosłe które mają dzieci dużo znajdą siebie w głównym bohaterze. Dobrze, że dubbing zwierzątek jest ten co z bajki, naprawdę się czuło jak powrót starych przyjaciół.
Obrazek

Pajęcza_Lilia
Posty: 56
Rejestracja: pt lip 28, 2017 1:21 pm
Status: Offline

Filmy

Post autor: Pajęcza_Lilia » wt sie 28, 2018 12:39 pm

To u mnie zgryźliwość chyba wyszła, bo dla mnie Krzyś tak bardzo odcinał kupony, że co kwadrans wyrywało mnie to z jakiegokolwiek zauroczenia, a naprawdę chciałam to lubić. Moim największym problemem było to, że poszli na kompletną łatwiznę i postaci robią co robią po każe im scenariusz, a nie dlatego, że mają jakikolwiek charakter.
Zapomnieli nawet dać moment
► Pokaż Spoiler
Piosenka tygrysa to już w ogóle był koszmar. Nie wiem co oni próbowali zrobić, tworząc realistyczne przytulanki i próbując odtworzyć nimi animację 2D, ale wyszło równie traumatyczny koszmar, co piosenka króla małp w remake'u Księgi Dżungli... :lol:
Może za dużo wiem o prawdziwej historii rodziny by móc się wczuć (spojler, prawdziwy Krzyś miał jeszcze gorzej i głównie za sprawą ojca), nie wiem. Ale potwierdzam, że dubbing jak raz się spisał, głównie dzięki 'kanonicznej' obsadzie (nawet jeśli przez nią ciągle myślałam jak bardzo wolałabym oglądać którąkolwiek animację).

Zaczynam się bać o Merry Poppins...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Po Godzinach czyli luźne ga(d/t)ki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości