Filmy

Dział do rozmów na tematy wszelakie, nawet (a raczej głównie) te niezwiązane z mangą i anime.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Meliona
nołlife
Posty: 2070
Rejestracja: wt sty 01, 2013 2:10 pm
Gender:
Kontakt:
Status: Offline

Filmy

Post autor: Meliona » czw maja 02, 2019 6:56 pm

Jak wznowić gdzie indziej? Chyba masz kiepskie źródła informacji.
Obrazek

Pajęcza_Lilia
Adept
Posty: 200
Rejestracja: pt lip 28, 2017 2:21 pm
Status: Offline

Filmy

Post autor: Pajęcza_Lilia » czw maja 02, 2019 7:12 pm

Meliona pisze:
czw maja 02, 2019 6:56 pm
Jak wznowić gdzie indziej? Chyba masz kiepskie źródła informacji.
Jeśli Jeph Loeb i jego list otwarty mówiący o tym, że Defenders powrócą to dla ciebie kiepskie źródło... :lol:

Awatar użytkownika
Meliona
nołlife
Posty: 2070
Rejestracja: wt sty 01, 2013 2:10 pm
Gender:
Kontakt:
Status: Offline

Filmy

Post autor: Meliona » czw maja 02, 2019 7:45 pm

A, Loeb. Ciężko mi go traktować poważnie, bo on by chciał wszystko nie mając na nic pomysłu. Uwierzę, jak poda konkrety. Ale jak mają robić taki czwarty sezon DD na powiedzmy Hulu, jak trzy poprzednie będą na Netflix. I po co by mieli to robić? Teraz na Hulu zapowiedziano dwa nowe marvelowe seriale + trzy animowane. Na disney plusie pojawią się pierwsze prawdziwe seriale z MCU i animowane What if. Nie bardzo widzę miejsce na tworzenie kolejnych rzeczy z tym bieda uniwersum netfliksowym. Chyba że chodzi o to, że kiedyś te postacie wrócą, ale w nowej odsłonie. W to już wierzę bardziej.
Obrazek

Pajęcza_Lilia
Adept
Posty: 200
Rejestracja: pt lip 28, 2017 2:21 pm
Status: Offline

Filmy

Post autor: Pajęcza_Lilia » czw maja 02, 2019 7:49 pm

Meliona, generalnie obecnie 'wiadomo' tyle, że Netflix ma klauzulę by Disney nie używał postaci do 2020 albo coś w tym guście + oni mają swoje wersje u siebie nadal.
Najpowszechniejsza opinia jest taka, że postacie wrócą już pełnoprawnie w MCU (bo się kapnęli, geniusze z bożej łaski, że dwa uniwersa to poroniony pomysł) z nowymi aktorami i tak dale.

Pajęcza_Lilia
Adept
Posty: 200
Rejestracja: pt lip 28, 2017 2:21 pm
Status: Offline

Filmy

Post autor: Pajęcza_Lilia » ndz maja 26, 2019 12:02 pm

Detektyw Pikachu to cudo, nawet jeśli historia jest nieco ograniczona dziecinną grą. Fabuła i cudowne efekty nadrabiają, a użycie oryginalnego głosu Pikachu to jeden z wielu przykładów dbałości o detale. Sporo to tylko easter eggi, ale i tak fajnie je zobaczyć.
Zdecydowanie trzeba znać jakieś podstawy (ja pojęcia bym nie miała czego ktoś okłada płonący ogon Charizarda i to go boli na przykład, gdybym nie kojarzyła odcinków kreskówki).
Fabuła jak fabuła, ma swoje deus ex machina i elementy przewidywalne od początku (chociaż nie powiem, Ditto mnie zaskoczył :lol: ), ale grafika i cały stworzony świat oraz porządna gra aktorka to nadrabiają.
Tl;dr: Ryan Reynolds mówi 'pika-pika', jak można na to nie iść. :lol:

Za to Alladyn dołącza na półkę partaczonych remaków. Nie powiem, że jest zły (daleko mu do koszmarków jak Piękna i Bestia albo Dumbo), ale poza muzyką cały film to jedno wielkie 'meh'. Nie boli przy oglądaniu, ale żeby coś zmuszało do oglądania to też nie powiem.
OSTRZEŻENIE: poza Willem Smithem i jego pop-refrences (które bawiły pół mojej sali, ale których w sumie dzień później nie pamiętam) praktycznie cały film to CRINGE HUMOR. I to ZŁY cringe humor. Cały film. :shock: Dawno nie uciekałam wzrokiem od ekranu.
[ja wiem, że Alladyn odgrywa tu ogromny dyskomfort jaki sprawia mu udawanie księcia i to niezły element charakteryzacji, ale na bogów, cały gag z dżemami był zwyczajnie żałosny]
Powraca problem kopiowania scen do których dodano tło, które czyni sceny kompletną bzdurą (Jasmine dalej daje głodnym dzieciom chleb i odstawia zaskoczone pikachu jak oskarżają ją o kradzież nim nie zaczyna truć jak 'powinni się wstydzić, dzieci głodują im przed nosem a oni nie dają im nic za darmo!'). Cały film ma ten problem. Zatrzymali hipnotyczną laskę Dżafara, ale większość filmu ktoś przerywa mu nim jej użyje a potem używa jej OTOCZONY LUDŹMI.
Efekty są - niefortunne. Nie bolą ani nie rażą w oczy, ale Will Smith jest tylko NIECO mniej uwięziony w swoim CGI co Meyers był w koszmarnej adaptacji Kota. Póki jest tylko niebieskie to też nie razi, ale jak próbują zmusić go by odtwarzał sceny z animacji to wygląda naprawdę - niefortunnie.

Olśniło mnie za to przy jego piosence w jaskini CZEMU remaki Disneya nie będą nigdy sukcesem w wersji z ludźmi.
To są MUSICALE z piosenkami stworzonymi pod animację i tempem animacji zrównanym z muzyką. Nie ma szans by odtworzyć to z ludźmi (najbliżej była o ironio, Kill the Beast z Pięknej i Bestii, ale nawet tam udał im się to przez jakieś 5 sekund!).
ZWŁASZCZA jeśli Disney będzie łamał prawa musicalu (myślałam, że Księga Dżungl ich czegoś nauczy) i po całym filmie piosenek zastępujących fabułę nagle dostajemy w twarz fantazją bez żadnego wyjaśnienia.
Ale Disney łamie nawet prawa własnego filmu (najlepiej ignorować wszelkie rozmowy o technikaliach magii, i tak nie mają w finale znaczenia). :roll:

Awatar użytkownika
Canis
Fanatyk
Posty: 1907
Rejestracja: pt sty 14, 2011 10:11 am
Lokalizacja: Rzeszów
Gender:
Status: Offline

Filmy

Post autor: Canis » ndz cze 02, 2019 4:40 pm

Zamierzam wybrać się na Detektywa Pikachu i mam pytanie do tych którzy już film widzieli. Którą wersję obejrzeć, z dubbingiem, czy z napisami? Zwykle wybieram to drugie, ale tu jakoś nie mogę się zdecydować.

Awatar użytkownika
Meliona
nołlife
Posty: 2070
Rejestracja: wt sty 01, 2013 2:10 pm
Gender:
Kontakt:
Status: Offline

Filmy

Post autor: Meliona » ndz cze 02, 2019 5:00 pm

Reynolds jako Pikachu jest doskonały, więc polecam napisy. Chociaż pewnie i z dubbingiem ten film dobrze by się oglądało, nie próbowałam :P Jednak oprócz Pikachu i jeszcze jednego pokemona mówią w tym filmie tylko ludzie (bo raczej Psyducka mówiącego "psyduck" nie będą dubbingować), więc lepiej obejrzeć jednak z napisami, żeby głosy pasowały.

Detektyw Pikachu to takie spełnienie marzenia z dzieciństwa, o którego istnieniu nie miałam pojęcia :D Zakochałam się w tym filmie. Fabuły nie odgadłam xD

Jeszcze bardziej podobał mi się John Wick 3. Najbardziej brutalna część. Scena z nożami była straszna i piękna. Moja ulubiona walka to ta z olbrzymem mierzącym 221 cm wzrostu :D A na drugim miejscu sceny z psami (a jestem kociarą!). Do tego w filmie pojawił się w małej rólce Pingwin z Gotham. Na początku gościa nie poznałam i myślałam, że to kobieta, ale później pokazali go przodem (i przy okazji też głos poznałam). Oj, wyczekuję teraz czwartej części, bo zżyłam się strasznie z Wickiem i z niektórymi drugoplanowymi postaciami, a tu zostały rachunki do wyrównania :lol:
Obrazek

Awatar użytkownika
Thoreline
Adept
Posty: 469
Rejestracja: pt sie 08, 2014 8:44 pm
Lokalizacja: gdzieś nad morzem
Gender:
Status: Offline

Filmy

Post autor: Thoreline » ndz cze 02, 2019 5:04 pm

Canis pisze:
ndz cze 02, 2019 4:40 pm
Zamierzam wybrać się na Detektywa Pikachu i mam pytanie do tych którzy już film widzieli. Którą wersję obejrzeć, z dubbingiem, czy z napisami? Zwykle wybieram to drugie, ale tu jakoś nie mogę się zdecydować.
Byłam na wersji z dubbingiem i mi się podobało (choć zazwyczaj też wybieram napisy). Obejrzałam też zwiastun z napisami i w porównaniu z dubbingiem był on jakiś taki mdły.

Awatar użytkownika
Canis
Fanatyk
Posty: 1907
Rejestracja: pt sty 14, 2011 10:11 am
Lokalizacja: Rzeszów
Gender:
Status: Offline

Filmy

Post autor: Canis » ndz cze 02, 2019 6:08 pm

No to teraz jeszcze bardziej nie wiem co wybrać. :lol: Jakąś decyzję podejmę.

Pajęcza_Lilia
Adept
Posty: 200
Rejestracja: pt lip 28, 2017 2:21 pm
Status: Offline

Filmy

Post autor: Pajęcza_Lilia » śr cze 12, 2019 2:41 pm

Jakbyś ktoś jeszcze się łudził: Mroczna Phoenix i Godzilla II to dno i 5 metrów mułu. Nawet efekty nie są warte pieniędzy.
No, może w Godzilli, o ile ktoś lubi patrzeć na walki potworów przez śnieżycę/ulewę/chmurę dymu. :lol: Zapętlenie zwiastuna da lepsze wrażenia niż film (tam przynajmniej próbują zmusić mnie do żałowania postaci, która prawie zniszczyła cały świat...).

Awatar użytkownika
Meliona
nołlife
Posty: 2070
Rejestracja: wt sty 01, 2013 2:10 pm
Gender:
Kontakt:
Status: Offline

Filmy

Post autor: Meliona » ndz cze 16, 2019 11:37 am

Przynajmniej po filmie Godzilla Król potworów wiemy już, że King Kong nie ma najmniejszych szans w starciu z tym gadem :P I to niezależnie od tego jak bardzo byłby wielki, potężny, zwinny czy inteligentny (a że jest inteligentny wiemy po jego solowym filmie - potrafi używać prostych narzędzi). No, ma szansę wygrać z Godzillą tylko wtedy, jeśli ta nie zaprezentuje mu pełni swoich mocy (i w sumie pewnie "tego" nie użyje, bo zrobiła "to" tylko dlatego, że Ghidora za bardzo ją zdenerwowała) xD Shin Godzilla przy Godzilla Warner Brosowej to jak leszcz xD
Ale śmiechłam jak Ghigora
► Pokaż Spoiler
King Wyspa Czaszki był lepszym filmem i jest niezagrożony w byciu najlepszym MosterMovie. Ale Król Potworów jest tylko jeden i jest nim Godzilla :P Walki były fajne i mimo chmur, wody czy pyłu było dobrze widać sylwetki potworów (tu na plus trzeba policzyć też to, że pokazali kaiju w pełnej okazałości, a nie tylko łapę, pysk, ogon. Cały tułów ładnie było widać). Nie było aż tak ciemno jak w Godzilli Edwardsa (którą swoją drogą bardzo lubię). Jednak wolę Konga czy Rampage, które działy się w biały dzień.
Największą bolączką walk jest to, że zbyt często sceny następowały po sobie zbyt szybko przez co nie mogłam się wszystkiemu przyjrzeć. Będę na pewno oglądać te walki mnóstwo razy na yt, czy powtarzać sobie ten film, ale naprawdę, mogli trochę przystopować z tym teledyskowym skakaniem od ujęcia do ujęcia, bo za pierwszym razem też chciałabym się trochę napatrzeć. Nawet nie wiem, czy w filmie była ta scena ze zwiastunu z ujęciem Ghidory i krzyża :( Godzilla walczy w tym filmie więcej niż raz, to na plus.

Myślę, że zabrakło tutaj ludzkiej postaci komediowej. Kong miał tego typka, co żył na wyspie (absolutnie gościa uwielbiam), Rampage miał The Rocka (czyli lepiej być nie mogło), a Król Potworów miał... no, tego typka:
Obrazek
Był nawet zabawny, ale nie na tyle, by się śmiać.
Z wątków ludzkich tylko wątek Serizawy był świetny, reszta do śmieci. Bullshitowa fabuła nie przeszkadzała mi ani trochę (jestem w stanie bardzo dużo kupić, kiedy na ekranie pojawiają się wielkie potwory, dinozaury czy... pokemony), sceny z ludźmi były dynamiczne, ciągle coś się działo (poza dwoma/trzema przydługimi scenami), więc nie narzekam wybitnie.

Mothra przez połowę czasu ekranowego świeciła się jak psu jajca, co wyglądało pięknie, ale znowu, nie można było się jej przyjrzeć przez to.
Rodan jest absolutnie przecudny, najładniejszy potwór ze stawki. A jak ładnie sobie z ludźmi radzi 8-) Jednak lubię jak trochę ludzi zginie zabitych przez potwory, tak jak wtedy, gdy Kong się wkurzył w swoim filmie. Godzilla ma ewidentną słabość do ludzkości, więc od niej nie ma co oczekiwać takich zachowań.
Jestem tylko rozczarowana, że jeden z bohaterów nie został zjedzony :( Już było tak blisko, już prawie, a tu tyłeczek xD

Muzyka była znakomita. Wielkie emocje mnie ogarnęły, gdy usłyszałam motyw muzyczny Godzilli <3 Jednak Japończycy potrafią tworzyć emocjonujące nuty. Odgłosy potworów to doskonałość. Mogłabym siedzieć przez pół godziny w kinie i tylko je słuchać.
Jak film się zaczął i usłyszałam ryk Godzilli to stwierdziłam ok, dobrze wydałam pieniądze :lol:

Jest scena po napisach. Zapowiada
► Pokaż Spoiler

ODPOWIEDZ

Wróć do „Po Godzinach czyli luźne ga(d/t)ki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości