Na jedno kopyto ?

Zapraszamy do dyskusji fanów detektywa Kindaichi
Zablokowany
Krzych Ayanami
Wtajemniczony
Posty: 560
Rejestracja: czw kwie 24, 2003 6:33 pm
Lokalizacja: Czubkoland czyli Warszawa
Status: Offline

Na jedno kopyto ?

Post autor: Krzych Ayanami » czw kwie 24, 2003 8:33 pm

Jest taka sprawa. Czy tylko ja odnoszę wrażenie , że Kindachi jest coraz bardziej robiony na jedno kopyto. W każdej sprawie mordercą jest jakiś zamaskowany psychopata/osoba po traumatycznych przeżyciach... To jest zwyczajne nudne. Czy w tej japoni nikt nie zabija dla pieniędzy ?

Ithil
Adept
Posty: 131
Rejestracja: czw kwie 24, 2003 9:00 pm
Lokalizacja: Opole
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Ithil » czw kwie 24, 2003 9:16 pm

Co prawda, to prawda, przypadki z Kindaichiego są naciągane za uszy - te głębokie pobudki, wymyślne plany, silne przesłanie moralne... Chociaż mi to aż tak specjalnie nie przeszkadza, bo i tak kocham kryminały i w tym jednym przypadku na wiele jestem w stanie przymknąć oko.
Bardziej denerwuje mnie to, że póki co "tym złym" cały czas okazuje się najsympatyczniejsza osoba. W pierwszym opowiadaniu faktycznie wprowadzało to element zaskoczenia, no bo kto podejrzewał Arimoriego, ale to się stało regułą. Wystarczy się zastanowić, kto wydaje się najmilszy i już mamy mordercę.

if
Ano podpis.... ;P

Shig
nołlife
Posty: 2590
Rejestracja: pt kwie 25, 2003 12:17 am
Lokalizacja: Tha Ghetto
Status: Offline

Post autor: Shig » pt kwie 25, 2003 12:28 am

Hmm... Może potem (w kolejnych tomach) schemat ulega zmianie?
Ciekawe czy będzie nam dane się o tym przekonać.
雲の切れ目から 星1つ2つ3つ4つ晴れわたり

Gość
Status: Offline

Post autor: Gość » pt kwie 25, 2003 6:32 am

Ithil właśnie zabiłaś mi pierwsze opowiadanie ;] (pierwszego tomu nie mam, zaczęłam kupować od drugiego (tzn.trzeciego ;P)...
co do motywów to się nie wypowiem bo jak już powiedziałam znam tylko
ostatnio wydany tomik

bebe
Posty: 8
Rejestracja: pt kwie 25, 2003 8:40 am
Lokalizacja: Warszawa
Status: Offline

Re: Na jedno kopyto ?

Post autor: bebe » pt kwie 25, 2003 9:23 am

Krzych Ayanami pisze:W każdej sprawie mordercą jest jakiś zamaskowany psychopata/osoba po traumatycznych przeżyciach... To jest zwyczajne nudne. Czy w tej japoni nikt nie zabija dla pieniędzy ?
W liceach? ;) Weź pod uwagę, do kogo adresowana jest ta manga. Cała idea polega na tym, że zarówno z głównym bohaterem, jak i z bohaterami drugoplanowymi/antagonistami łatwo może identyfikować się czytelnik. Można mieć cichą nadzieję, że z czasem bohater "wyrośnie" i tym samym zmieni się rodzaj złoczyńców, ale kiedy to nastąpi, i czy - nie wiem.
"Niechże dobry Bóg błogosławi tym, którzy nas kochają. A tym, którzy nas nie kochają, niechże nawróci serca. A jeśli nie nawróci im serc, niechże nawróci im kostki byśmy ich poznali po ich kuśtykaniu." - błogosławieństwo irlandzkie

Cage
Posty: 5
Rejestracja: pt kwie 25, 2003 12:33 pm
Lokalizacja: Sulechów
Status: Offline

Post autor: Cage » pt kwie 25, 2003 2:06 pm

W każdej kolejnej sprawie powtarza się mniej więcej taka sytuacja: seria morderstw w odciętym od świata rejonie, zawsze "niedostępne pomieszczenia", grupa przypadkowo dobranych osób okazuje się być powiązana jakąś straszną zbrodnią z przeszłości, a pośrednia ofiara tejże mści się na sprawcach. Po trzech sprawach wieje nudą. Do tego dodać należy, że konwencja tej mangi ma mało wspólnego z rzeczywistością (nierzeczywista psychologia, "komiksowe" charaktery). Słaby rysunek. Moim zdaniem Kindaichi jest obok Gundama najsłabsza pozycją na naszym rynku. Tylko dla wielbicieli tanich kryminałów.
- Sushi!
- Yamato take.
- Take kushi!
by Redd's

Ithil
Adept
Posty: 131
Rejestracja: czw kwie 24, 2003 9:00 pm
Lokalizacja: Opole
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Ithil » pt kwie 25, 2003 3:24 pm

Idi>> Przepraszam >.<;;;. Znowu nie pomyślałam... Już trzeci raz wycięłam taki numer, może powinnam zacząć myśleć.

Cage>> Ale pierwsza sprawa była jeszcze niezła w odbiorze. Konwencja magazynu robi swoje. Tylko naprawdę nie wiem - jak oni z tego wycisnęli dwadzieścia parę tomów?

if
Ano podpis.... ;P

ToMik
Posty: 10
Rejestracja: pt kwie 25, 2003 9:06 am
Lokalizacja: Warszawa
Status: Offline

Post autor: ToMik » pt kwie 25, 2003 6:50 pm

hm był taki serial archiwum x się zwał tam też niby sprawy jacyś kosmici a tak naprawdę to wszyscy czekali co Molder zrobi Scully (nawet w kinuwce chyba miało dojść do czegoś więcej :D ) może tak samo jest z zapiskami
p.s. ja tam na archiwum sie nie znam więc pewnie coś pokręciłem no ale wiadomo o co chodzi :wink:
Fryderyk I Barbarossa (ok. 1125-90)
Jerzy III (1738-1820)
Adam Lewandowski (1889-1951)

Veg
Posty: 23
Rejestracja: czw maja 08, 2003 4:38 pm
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Veg » czw maja 08, 2003 6:03 pm

No coz, jak sie czlowiek nie zna, to sie wypowiadac nie powinien.

The X-Files byl naprawde swietnym, kultowym serialem, jednak niestety tylko do 3, no moze 4 sezonu, potem im dalej, tym gorsze odcinki, a 8 sezon to juz w ogole taka zenada, ze dzieki.

Ale zasadniczo nikt nie czekal na to, co "Mulder zrobi Scully" i nie ma tam (mowie o tych "lepszych" sezonach) zadnych "jakichstam kosmitow".

I naprawde nie wiem, po co zaczynac offtop xfilesowy w temacie o Kindaichim, bo naprawde te 2 pozycje nie maa ze soba zbyt wiele wspolnego...
In the name of God, impure souls of the living dead shall be banished into eternal damnation. Amen.

ToMik
Posty: 10
Rejestracja: pt kwie 25, 2003 9:06 am
Lokalizacja: Warszawa
Status: Offline

Post autor: ToMik » pt maja 09, 2003 8:04 pm

Bo padło takie pytanie:
Ithil pisze: jak oni z tego wycisnęli dwadzieścia parę tomów?


więc chciałem powiedzieć że może z Kindaichim będzie tak że ludzie nie będą go już kupowali dlatego że to dobry kryminał ale żeby zbaczyć jak się potoczą jego losy z Miyuki
tak sobie pomuślałem... a zachciało mi sie to przedstawić poprzez porównanie... no może nieco nitrafne no ale tak to jest jak ktoś oglądał srial tylko od czasu do czasu :oops:
Fryderyk I Barbarossa (ok. 1125-90)
Jerzy III (1738-1820)
Adam Lewandowski (1889-1951)

GonZo
Adept
Posty: 281
Rejestracja: sob kwie 26, 2003 8:52 pm
Lokalizacja: Kielce
Status: Offline

Post autor: GonZo » pt maja 09, 2003 11:03 pm

Zgadzam się z wypowiedziami moich przedmówców. Podobnie jak oni uważam, że Kindaichi jest serią tworzoną według tego samego schematu (przynajmniej dotychczas). Jednak moim zdaniem seria nie robi się przez to nudna i niewarta uwagi (to tylko moja opinia).
Okej, skoro wszyscy uważamy, że ZDK da się łatwo rozpracować proponuje mały quiz. :!: Uwaga o to pytanie :!: : Kto według was jest "Magikiem" ? Odpowiedzi przysyłajcie na adres :Brzęczyszczykolia Mała, jakaś tam skrytka pocztowa. Nagrodą jest gumowa kaczusia razem z mydełkiem :wink:

Veg
Posty: 23
Rejestracja: czw maja 08, 2003 4:38 pm
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Veg » sob maja 10, 2003 3:45 pm

ToMik: spoksik, sorki, troche mnie ponioslo. Mialam kiedys niezlego swira na punkcie The X-Files, okolo setki kaset z ponagrywanymi odcinkami (juz pozagrywane, ehhh....), a do dzisiaj w szafie mam oryginalny autograf Duchovnego i Anderson, wiec jak to przeczytalam, to sie tak troszke zagotowalam...
In the name of God, impure souls of the living dead shall be banished into eternal damnation. Amen.

Sinner
Posty: 2
Rejestracja: pt cze 13, 2003 12:05 am
Lokalizacja: Chore miasto Warszawa
Status: Offline

Post autor: Sinner » sob cze 14, 2003 10:36 pm

A mnie zastanawia, czy w Japonii nikt np. nie obrabia banków ani nie popełnia innych przestępstw niz morderstwa? Bo nawet byłbym w stanie przeżyć schematyczne scenariusze, gdyby same zbrodnie były trochę zróznicowane... A bo ja wiem... Jakieś napady czy coś w tym stylu... A nie ciągle tylko morderstwa i morderstwa... Jak tak dalej pójdzie i będą trzy trupy na tomik, to niedługo chłopak będzie mógł kostnice otworzyć..
Ja się boję tylko mojej żony
- Leszek Miller, wypowiedź dla Polsatu z dn. 9.06.2003

Sayane
Posty: 94
Rejestracja: sob maja 31, 2003 9:50 pm
Lokalizacja: Kraków
Status: Offline

Post autor: Sayane » wt cze 17, 2003 8:47 pm

moze i ''zapiski'' sa na jedno kopytol - tzn zawsze morderstwa wielokrotne, po czym wielu podejzanych i jakas zemsta - lae dobre jest w nim to, ze same morderstwa są ciekawe i niebanalne, historie długie, i jednakl wciagająca fabuła. Przeczytalam wszytski jednym tchem - dzis - i podobalo mi sie :)) poza tym jest miejscami zabawne :) zwlaszcza ''wujaszek'' :P
"God grant me the serenity to accept the things I can not change
Courage to change the things I can, and the wisdom to know the difference"

Setokun
Fanatyk
Posty: 1534
Rejestracja: wt cze 03, 2003 12:00 pm
Status: Offline

Post autor: Setokun » ndz lip 27, 2003 1:53 am

Taak. Kindaichi nie ma lekko.
Morderstwo za morderstwem i to w najmniej spodziewanych miejscach.
Te ciągłe zawiłe śledztwa są jednak doskonale skonstruowane i potrafią naprawdę wciągnąć.
Czy potraficie wyobrazić sobie jak Hajime-kun rozwiązuje sprawę zaginionego pieska czy przekrętu finansowego w jakiejś firmie ? Bo ja nie bardzo :P

Yumegari
Status: Offline

Post autor: Yumegari » sob sie 02, 2003 6:29 pm

Eeee... innych zbrodni nie ma z bardzo banalnego powodu - nic tak nie interesuje i ekscytuje ludzi jak krwawe mordy XDD Chociaż ma to też słabe strony - martwa Orie Hidaka mnie zszokowała, podobnie Wakaba, a oglądając rysunki z piątej historii nawet mnie to nie zdziwiło, ile jest tam krwi... Ale może to też zasługa CLAMPowskiego "X-a" ;) Jednak martwię się paroma sprawami:
1. Czy autorzy mają zamiar coraz to zwiększać dawkę krwi w ZDK, tak, że pobiją nawet ww "X-a"?
2. Czy wpadną na iny pomysł niż ciągłe zemsty i starannie zaplanowane, robione według pewnego schematu, zbrodnie?

Czy nie możnaby umieścić paru historii o psychopatach, którzy zabijają z czystej przyjemności? Chciaż tom piąty chyba wyłamuje się z reguły.

SPOILER

Nauczyciel zabijał ze strachu i dlatego, że nie miał już innego wyjścia po tylku zbrodniach, jeżeli chciał zachować skórę. A piąta historia... nie wiem, kim jest morderca (za mały kawałek jest pokazany, chociaż mam pewne podejrzenia - zobaczymy, czy trafne, jak w pozostałch przypadkach), ale mam wrażenie, ze zabija dla pieniędzy. I o to chodzi!! XDD (jestem już całkowicie wyzuta z uczuć - cota manga robi z człowiekiem! ><")

KONIEC SPOILERA

Ja będę kupować ZDK dopóki morderstwa nie zrobią się już całkiem wtórne - czyli, mam nadzieję, bardzo długo. Poza tym: zawsze musze sprawdzić, czy dobrze typuję mordercę, a po drugie to jedna z niewielu mang dostępnych w moim miasteczku, które kupuję :(

Awatar użytkownika
zandam
Moderator
Posty: 2983
Rejestracja: czw kwie 24, 2003 8:13 pm
Lokalizacja: Wronki
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: zandam » ndz sie 03, 2003 6:07 pm

Ja uwielbiam tę mangę i uważam że jest najlepsza( według mojej ankiety zaraz za nią jest X i Mars potem Naruto i Chobits)i puki Waneko będzie ją wydawać ja będę ją kupywała,uwielbiam te krwawe historie. Szczerze mówiąc to nigdy nie udało mi się odgadnąć kto był zabujcą.

Ugh...
Proszę, sprawdzaj posty (pod względem ortografii) przed wysłaniem, np. w Wordzie.
Shig

Zablokowany

Wróć do „Zapiski Detektywa Kindaichi”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość