Rycerze Sidonii

Forum poświęcone wydawnictwu Kotori, wydawanym przez nie tytułom, itp, itd...
Awatar użytkownika
Mephisto
Weteran
Posty: 1285
Rejestracja: czw sty 31, 2013 4:01 pm
Kontakt:
Status: Offline

Rycerze Sidonii

Post autor: Mephisto » śr mar 02, 2016 8:39 am

Projekt Słonia i Gołębia startuje w kwietniu, wkrótce będą ogłaszane dodatki do pre-orderów, polskie obwoluty i inne takie, temat więc wstawiam korzystając z okazji napisania paru słów. Na początek o Sidonii, łatwiej mi tu o obiektywizm, bo do fana tego tytułu mi daleko, no i dla tych ciekawych i niezdecydowanych może to być pomocne. O nakreślenie fabuły poproście wujka, ja przejdę raczej do konkretnych aspektów. Tekst bez spoilerów, w tagach kadry pomocnicze do tego co mam na myśli, śmiało oglądać.

[spoiler]Obrazek [/spoiler]

KoS i Blame! to rzeczy skrajnie różne, z dwóch różnych biegunów Niheia. O ile można powiedzieć, że Blame!, Abara i Biomega to rozwinięta twórczość wyraźnie tej samej ręki, tak Rycerze to coś kompletnie innego. Dlaczego?

Sidonia stawia na historie, traci na tym rysunek. Kadry straciły na szczególe, a przynajmniej ilość tych wartych zobaczenia w ogólnym rozrachunku znacząco spadła, pojawiło się coś, co określiłbym jako nieestetyczną oszczędność, kiepską wersję pustek znanych z poprzednich prac. Rzadko wychodzi to dobrze, jak na planszy wyżej, a często jak to na dole. Nie ma już tego "chłodu", "niedopowiedzeń", "monumentalności". Szarpania długopisem. Nie ma już czystego seinena. Dostajemy pod tym tagiem, a przynajmniej w części, shounenowe young-adult z ukazaniem dramatu typowego dla takiego połączenia. Z romansem w tle, fanserwisem(!), czułością i uczuciami między-gatunkowymi. Mamy "rasę ludzi" niezdecydowanych, u których płeć się klaruje po wyborze partnera. Wiele, naprawdę wiele było pretensji do Niheia za pójście w mainstream, klienta masowego. Dostał swoje wielosezonowe anime (kastrujące materiał źródłowy, z wyciętą osią, wymieszanymi wątkami z różnych tomów, bez ważnych postaci, z naciskiem na to co najgorsze w Sidonii, czyli suche pojedynki i obyczajowo-dwuznaczne scenki), które obejrzałem tylko przez wzgląd na autora i żałuje do teraz.

[spoiler]Obrazek [/spoiler]

Dialogów jest sporo - a jak na autora to nawet więcej niż. Space-opera jaką mamy okazje poznawać na początku tworzy swoje schematy. Jak funkcjonuje społeczność na statku, jak wygląda szkolenie etc. Pojawiają się starcia. Gauna - walka - zwycięstwo albo oo niee, to inny typ - dramatyczne sceny - nasz protagonista wygrywa.
Wszedł Nihei w ten nurt, wydaje się, że klient masowy będzie zaspokojony, historia będzie jak na konwencje i target zadowalająca, ale brak tu jego ducha. I do tej pory obraz Rycerzy w moich oczach wyglądał, lekko mówiąc, źle - ale! Z czasem wszystko nabiera rumieńców (niestety dosłownie też, w kiczowatym, tandetnym japonskim wydaniu).

Kiedy nakładają się wątki Tsumugi, Ochiaia, "przejęcie" Kunato, Kanata, Benisuzume w "znanej" scenie, a na drugim planie klarują się wydarzenia z odpowiedziami jaki jest prawdziwy cel, kto i po co wykorzystuje załogę, kto rządzi, dokąd to zmierza i w końcu kiedy Nihei nie wytrzymuje, wstawia jednak elementy swego starego ducha znad ramienia, w postaci między innymi Teruru, to czuć, że jednak było warto. Że to jednak nie jest tylko bezrefleksyjna zbieranina tego co "wpadło do głowy i wypadło z ręki".

[spoiler]Obrazek
[/spoiler]

Nihei starał się znaleźć złoty środek między historią, która stanie się popularna, będzie przystępna i zadowoli tłuszczę - a tym, żeby zachować swoje "smutne" skrzywione podejście do fabuły i rysunku jako takiego. Zaryzykował w tym drugim prywatną rewolucję techniki - jak wyszło fakt sporny.
Przeplata więc owy fanserwis, romans, postaci przyciągających oko kobiet (gdzie w innych jego pracach to było nie do pomyślenia), pojedyncze obyczajowe scenki, dramat w shounenowym ujęciu - z ratującym drugim planem, gdzie ukrył to co tak naprawdę najlepsze.

Sidonia najwięcej nawiązuje - choć i tak niewiele - do Abary, ale i Biomega (niedźwiedź - choć to tylko do czasu pewnego faktu) czy stroje Blame!. Na pewno będzie to oddane w tłumaczniu/posłowiu. A może jednak nie, to tak naprawdę nieważne, bo Sidonia nie jest czymś dla fanów Niheia. Ba, jest dokładnie czymś dla wszystkich spoza tego kręgu.

Przede wszystkim nie podejmujcie decyzji o porzuceniu na bazie eunuchowej animacji, czy też po pierwszych tomach. Nie wiem dokładnie w którym takową podejmować, bo bazuje na skanach, ale da się wyczuć moment, w którym Nihei odpuszcza ten wprowadzająco-utarty schemat i z jego dziwnościami robi się ciekawie, a przynajmniej ciekawiej nie będzie.

Więc czy polecam? Zachowawczo, z nastawieniem na ocene po większym kawałku historii, tak. Wiele trzeba Sidonii wybaczyć, jesli rażą Was wymienione wyżej rzeczy, wciąż jednak posiada to "coś".
Jeśli macie dylemat między KoSem a Blame! - to nawet nie ma startu. Pierwsze jest nierówne, rysunkiem i historią, drugie to czysta dycha. Ja jednak biorę obie, więc dylematu nie mam.

Space-opera z mechami, biotechniką, obcymi formami życia, ukrytą drugą stroną za epickimi pojedynkami i między-gatunkowymi dziwacznościami. Tyle na dzisiejszy wstęp.

PS Nie dziwie się, przez profil wydawnictwa, dlaczego Kotorczycy z JPFem podzielili się Projektem właśnie tak. Ech dewiacje, dewiacje!

O Blame! temat wstawię za jakiś czas; konsultacja nad przekładem nadal trwa, a nie chcę później zmieniać użytych terminów, których w tym prześwietnym mangowym cyberpunku z twarzą transhumanizmu trochę (więcej niż) jest.

Awatar użytkownika
mayhay
Adept
Posty: 257
Rejestracja: śr gru 16, 2015 11:35 pm
Status: Offline

Post autor: mayhay » śr mar 16, 2016 9:07 pm

Obwoluta:
Obrazek

Awatar użytkownika
Łukasz.T
Weteran
Posty: 1283
Rejestracja: wt lip 10, 2012 1:04 am
Lokalizacja: Jędrzejów
Status: Offline

Post autor: Łukasz.T » śr mar 16, 2016 9:38 pm

mayhay pisze:Obwoluta:
Obrazek
Niezła obwoluta ^^ Chce już ten tomik :twisted:

Awatar użytkownika
Mephisto
Weteran
Posty: 1285
Rejestracja: czw sty 31, 2013 4:01 pm
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Mephisto » śr mar 16, 2016 9:52 pm

Opis troche mylący, bo statków, które opuściły Ziemię, jest/było więcej. To nie tak, że cała ludzkość ocalała wpełzła na ten jeden. Jest to powiedziane wyraźnie w dalszych tomach.

Ale sama obwoluta wyszła zacnie.

Awatar użytkownika
miaka88
nołlife
Posty: 2333
Rejestracja: śr wrz 24, 2008 7:51 pm
Status: Offline

Post autor: miaka88 » śr mar 16, 2016 10:41 pm

Ładnie im wyszła ta obwoluta. Niestety na obie pozycje nie mam kasy więc wybrałam Blame!. Ale kiedyś nadrobię ten tytuł.
Obrazek

Komisia111
Adept
Posty: 213
Rejestracja: czw cze 12, 2014 10:24 pm
Status: Offline

Post autor: Komisia111 » czw mar 17, 2016 12:10 am

Obwoluta jest absolutnie cudowna i jak ją tylko zobaczyłam to się zaczęłam ekscytować jeszcze bardziej niż wcześniej, ale mam jedno małe zastrzeżenie. Czy w opisie na pewno powinno być słowo gwarda? Z kontekstu wiadomo, o co chodzi, ale ja osobiście się z tym słowem pierwszy raz spotykam :?

Awatar użytkownika
Meliona
Fanatyk
Posty: 1556
Rejestracja: wt sty 01, 2013 2:10 pm
Gender:
Status: Offline

Post autor: Meliona » czw mar 17, 2016 12:34 am

Myślę, że Sidonia może przypaść do gustu fanom Ataku Tytanów (jeśli lubią klimaty sci-fi). Te tytuły są do siebie podobne. Ludzie giną na potęgę, wszyscy bohaterowie są zagrożeni. Ludzie są w ograniczonej, zamkniętej przestrzeni. Ludzie mają za wroga bardzo silne, niemal niepokonalne, tajemnicze istoty. :D
[spoiler]Ludzie mają po swojej stronie "jednego z wrogów"* Eren i ta różowa, jak jej tam
*spłycam w tej chwili, wiem[/spoiler]
2009 rok był obfity w takie klimaty, dwie tak podobne mangi zaczęły w nim wychodzić xD

Dembol
Wtajemniczony
Posty: 730
Rejestracja: śr lut 04, 2009 10:46 am
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Dembol » czw mar 17, 2016 1:12 pm

Trzy bo jeszcze Terra Formars.
EDIT: Jednak wydano w 2011, ale też podobne.
Johj.

Awatar użytkownika
Gotenks
nołlife
Posty: 2263
Rejestracja: czw kwie 24, 2003 6:24 pm
Lokalizacja: Stalowa Wola
Status: Offline

Post autor: Gotenks » czw mar 17, 2016 2:43 pm

Pierwsza seria anime ile tomów mangi pokrywa?
Bo wykupiłem abonament w netflixie, a jest tam anime, tylko wolałbym najpierw mangę przeczytać.
My anime & manga list

Droga do raju
wyścielona jest jasnymi
płatkami śliwy

Awatar użytkownika
Itachi Uchiha
nołlife
Posty: 2495
Rejestracja: pn paź 20, 2014 8:10 pm
Status: Offline

Post autor: Itachi Uchiha » czw mar 17, 2016 4:46 pm

Gotenks pisze:Pierwsza seria anime ile tomów mangi pokrywa?
Bo wykupiłem abonament w netflixie, a jest tam anime, tylko wolałbym najpierw mangę przeczytać.
Tu masz:
https://www.mangaupdates.com/series.html?id=40103

Anime Start/End Chapter:
Starts at Vol 1, Chap 1
Ends at Chap 43

Waneko, kocham was za Soumę i Magi ♥
Moje komentarze na temat anime/mang są
moją prywatną opinią - każdy ma swój indywidualny gust

Awatar użytkownika
Meliona
Fanatyk
Posty: 1556
Rejestracja: wt sty 01, 2013 2:10 pm
Gender:
Status: Offline

Post autor: Meliona » czw mar 17, 2016 4:58 pm

Tak, ale wyszły już dwie serie anime.
Ja znalazłam coś takiego: "ends at Vol 6, Chap 26."

Awatar użytkownika
Mephisto
Weteran
Posty: 1285
Rejestracja: czw sty 31, 2013 4:01 pm
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Mephisto » pt mar 18, 2016 5:30 pm

Wiem, że nie wszyscy czytali to co pisałem, ale to serio jest przydatne - w anime są sceny z tomów DUŻO PÓŹNIEJSZYCH, a niektórych wątków w ogóle nie ma. Ba, postacie z siódmego tomu i wydarzenia są już w pierwszym sezonie, wszystko jest wymieszane jak gar zupy w rodzaju "co chcemy to weźmiemy z materiału źródłowego". Radzę być ostrożnym i oderwać w patrzeniu na Sidonie animacje od komiksu.

Kotorczycy, obwoluta matowa, prawda? Ta czerń tego wręcz żąda, no i Abara też w nim była.

Bukafo
Posty: 30
Rejestracja: ndz gru 27, 2015 7:30 pm
Status: Offline

Post autor: Bukafo » pn mar 28, 2016 12:01 am

Zaciekawił mnie opis, gatunek i obwoluta, tak więc po pierwszy tomik na pewno sięgnę, a anime chyba sobie odpuszczę skoro taka mieszanka tam jest.
Gantz - najlepsza 37 tomowa seria na świecie!

Awatar użytkownika
Mephisto
Weteran
Posty: 1285
Rejestracja: czw sty 31, 2013 4:01 pm
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Mephisto » ndz maja 01, 2016 7:03 pm

Przeczytane. Idealnie nie jest. Co o historii miałem napisać, wspomniałem wyżej - teraz tylko technikalia.

Odpowiadając sobie na własne pytanie - obwoluta byłszcząca, wygląda więcej niż w porządku. Czerń i ogół druku bezbłędnie, ja nie wiem, że tylko Kaguneko ma z tym taki problem - ale może to zasługa pójścia w masową politykę wydawniczą, by jak najwięcej wypluć? Ah i jak o tym mowa, ortograficznych błędów nie stwierdziłem :)

Sam tom jest cieniutki, posiada około 170 stron + posłowie. Ale jest w nim sporo pięknych kadrów i klimatu, więc nadrabia środkiem/formatem.

Przechodzac jednak do wad. Literówki. I to w takich miejscach, gdzie cały kadr zajmuje słowo, powiększoną czcionką. Przykład: "WYKAZ KONTOLNY" - duże litery zachowane oryginalnie, strona 33.
Podobnie, ale wiadomo przeszkadzające mniej: "dowiedź się" str 50. Niczego nie dowiódł, ale dowiedział się na pewno ;) itd.

I to nie jest tak, że "mózg sam sobie dopowie literkę" - niestety w tym komiksie występują nazwy wielokrotnie złożone. I odruchowo czyta się wszystko dokładnie: "szyb szybkobieżnego dźwigu osobowo-towarowego" czy "reaktor konwersji organicznej". Ot specyfika.

Przerzucenie słów na pierwszych kolorowych stronach też wygląda fatalnie. Szkoda, że nie mam jak zrobić zdjęcia.

Oprócz tego dwie sprawy, których nie nazwałbym zarzutami, a przynajmniej z tego powodu, że sam się waham i boli tu kwestia braku znajomości oryginału, ale wspomnę:

Strona 45. "Statek, który na swoim pokładzie zebrał OSTATNICH ocalałych". Ta sama rzecz, którą wypomniałem przy opisie. "Kierownictwo" Sidonii - jak i czytelnik później - ma świadomość, że statków było kilka, punktów zbiorczych ludności również. Wiedzą, że oprócz nich są w kosmosie jeszcze inne pokłady-arki. Stąd pytanie, czy tam na pewno było niefortunne określenie ostatnich? Skany, które znam nie używają tego słowa, moja wiedza o KoSie to nie poziom Blame! zdecydowanie, ale śmiem wątpić, że tak w oryginale to brzmiało. Jeśli się mylę, poprawcie mnie.

I sprawa druga czyli "Strażnik dziedzictwa" oraz "gwarda".

Gwarda - [morito]: Pisane znakami na "obrona" oraz "człowiek". Z człowieka zrobiono gwardzistę, z obrony gardę = wyszła Gwarda. Wszystko cacy, pasuje. Z tym, że ja po tej decyzji zachowałbym konsekwencje.

Strażnik dziedzictwa - [tsugumori]: pisane znakami na "dziedziczyć" oraz "obrona".

Brakuje mi w nazwie tego powiązania. Tego łącznika określeniowego, że to gwarda. Skoro z obrony mamy garde właśnie - czemu nie zastosowano Gardy Dziedzictwa?

Ja wiem, że w późniejszych będzie, powiedzmy, ewolucja terminu. Dlatego nie stawiam tego jako zarzut, a pewną filozofię przekładu. Bo jednak mnie trapi.

Podsumowując. Tłumaczenie wyszło świetnie, posłowie z imionami "sióstr" ucieszyło, przełożenie terminów, nazw, język, dialogi - wszystko na piątke.
Zwłaszcza brak krzaków na sklepach, zadbano o tego typu szczegóły.

Uwagi powyższe tak jak mówie, to bardziej purystyczne przemyślenia niż jakikolwiek atak.
Oby tak dalej.

Techniczna strona już nieco gorzej. Tomik był króciutki, a mimo to parę błędów się uchowało. Pierwszy seinen od Kotorczyków, także pierwszy mój tytuł od nich - i pewnie nie tylko ja tak miałem. Wielkie nazwisko więc i wymagania.
Liczę, że będzie teraz tylko lepiej. W końcu jesteście trzecim wydawnictwem na rynku, według plebiscytu.
Cieszy mnie jakość czerni i brak merytorycznych potknięć (chyba, że coś przeoczyłem, odruchowo wiedząc co się dzieje czasem to umyka, ale to na marginesie) - czyli sprawy dla mnie najważniejsze.

To tyle, muszę to teraz jakoś pozbierać i napisać już kompletny tekst, a to pewnie zajmie, więc wrzucenie tych uwag uznaje za ogólnie-szczególnie-przydatne.

SzadorRzunXIV
Adept
Posty: 283
Rejestracja: pn wrz 01, 2014 8:38 pm
Status: Offline

Post autor: SzadorRzunXIV » wt maja 10, 2016 8:36 am

Ech, kupiłem ostatnio pierwszy odcinek RS i B! no i ma mieszane uczucia.

W RS trochę fajnych rzeczy ale też niestety widać że to manga robiona celowo żeby zadowolić Otaku, szczególnie fanów Moe i tym fan-service. Żenujące.

Jak przeczytałem B! to zobaczyłem Czystość której tak bardzo pragnąłem bez całego tego Otaku-syfu.

Raczej dam sobie spokój z Sidonią a pierwszy odcinek pójdzie do antykwariatu.

Tak swoją drogą to historia tego autora i jak doszło do stworzenia przez niego RS jest bardzo smutna :( .

Klasyczny przykład na poparcie "nie chcę już żyć w tym świecie.".

Szkoda że edycja limitowana była akurat kiedy miałem miesiąc bez kasy :( .

Awatar użytkownika
Itachi Uchiha
nołlife
Posty: 2495
Rejestracja: pn paź 20, 2014 8:10 pm
Status: Offline

Post autor: Itachi Uchiha » pn maja 16, 2016 10:35 am

Dobrze, że znajomy podał mi kolejny argument by tego wydania nie kupować :P
http://i.imgur.com/GKkKcfb.jpg

Waneko, kocham was za Soumę i Magi ♥
Moje komentarze na temat anime/mang są
moją prywatną opinią - każdy ma swój indywidualny gust

Awatar użytkownika
Meliona
Fanatyk
Posty: 1556
Rejestracja: wt sty 01, 2013 2:10 pm
Gender:
Status: Offline

Post autor: Meliona » pn maja 16, 2016 10:57 am

:shock:
Tak jest na wszystkich stronach, czy "tylko" ta jedna jest taka felerna?

Awatar użytkownika
Reviolli
Fanatyk
Posty: 1877
Rejestracja: pn gru 29, 2014 7:58 am
Status: Offline

Post autor: Reviolli » pn maja 16, 2016 11:19 am

Kupiłem i przeczytałem tom pierwszy. Nie mam zdania, nie umiem powiedzieć czy mi się podobało czy też nie. Kupię pewnie następne dwa tomy, ale nie będzie to mój priorytet zakupowy.

Trochę za szybko się to czyta, mało tekstu.


Chyba kupię też Abarę by porównać, to może przerzucę się na Blame.
Ostatnio zmieniony pn maja 16, 2016 1:57 pm przez Reviolli, łącznie zmieniany 1 raz.
Muzyczne, Yuri, sportowe +2
Przygodowe, gender bender, komedie +1
Horrory, SF, Kryminały -1

Darkling
Adept
Posty: 225
Rejestracja: pt gru 18, 2015 1:52 pm
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Darkling » pn maja 16, 2016 11:41 am

Meliona, tylko na kolorowych.

Nelinnor
Posty: 63
Rejestracja: śr maja 11, 2016 7:08 pm
Gender:
Status: Offline

Post autor: Nelinnor » pn maja 16, 2016 9:40 pm

Reviolli pisze:Trochę za szybko się to czyta, mało tekstu.

Chyba kupię też Abarę by porównać, to może przerzucę się na Blame.
Abara i Blame mają jeszcze mniej tekstu, taki to już styl autora. ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kotori”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość