To ja z kolei powiem, ze starym tłumaczeniem w ręku - nowe jest według mnie ogólnie słabsze. Oczywiście zależy, co kto lubi - powiedziałabym, że nowe tłumaczenie generalnie stawia na większą dosłowność, a stare na nieco poważniejszy ton. Natomiast nowe tłumaczenie nie radzi sobie za bardzo z tekstami piosenek, a do tego są w nim błędy w stylu "księżyc będzie pełny" albo powtórzeń.
Parę przykładów na szybko:
nowe:
"Jej córka jest właściwie córką mojego ojca"
stare:
"Najgorsze, że ta mała jest córką mojego ojca"
nowe:
"19 lat temu 20-letni wokalista"
stare:
"Minęło już 19 lat od czasu, gdy Adam, dwudziestoletni wokalista grupy,"
nowe:
"Hotaru naprawdę jest znacznie silniejsza, niż sądziłem. Chociaż chyba każdy stałby się silniejszy po doświadczeniu tego, co ona"
stare:
"Hotaru jest dużo odważniejsza, niż sądziłem. Możliwe, że takie przeżycia każdego by zahartowały"
Natomiast przyznam mu jedno - stare wydanie nie miało wymazanych wszystkich tekstów i pomijało czasem fragmenty zdań, zapewne przez brak miejsca. W nowym jest to naprawione. Nowe ma też ogólnie lepszą edycję i type.
ninna pisze: ↑czw sty 09, 2025 10:28 pm
Lukardis pisze: ↑czw sty 09, 2025 9:30 pm
ktoś po prostu dał zdjęcie, gdzie w dymku było napisane "Aishiteruyo" (yikes), po czym osoba, które je wstawiła ogólnie skrytykowała całe tłumaczenie.
Tam chodzi o to, że jedna z postaci pyta drugą, jak jest "kocham cię" po japońsku. Jakoś trzeba było z tego wybrnąć w polskim wydaniu.
Sytuacja, o której mówisz, ma miejsce w trzecim tomie, a Waneko zostawiło "Aishiteruyo" także na początku, kiedy mamy do czynienia po prostu z wyznaniem. W starym wydaniu jest to przetłumaczone. Owszem, te sceny nawiązują do siebie, ale jest to oczywiste nawet bez tego - dosyć dla mnie irytującego - chwytu.