Strona 2 z 2

: śr lip 11, 2007 12:47 pm
autor: Tomek
No i ja wreszcie przeczytałem całą serie. Powiem, że bardziej mi się podobała Virtual Girl Len niż Ai. Opowieść krótka, konkretna i całkiem ciekawa. Postacie bardziej spodobały mi się w kontynuacji niż w oryginale. Fajnie, że pokazano 25-letniego Yote, ale szkoda, że nie pokazano Ai - choć jest jedna kwestia wypowiedziana przez nią. "Żarcie Gotowe" =D> . Jeszcze pomysł z rysowaniem twarzy Ayumi był dziwny, ale kto tam wie, o co chodzi artystom ^^. Ogólnie, więc rzecz biorąc było miło i konkretnie. Bardzo szkoda, że to już koniec :(. Z chęcią przeczytałbym jeszcze z kilkanaście historii dotyczących Video Girl, choć takich krótkich jak w Complete. Co do pierwowzoru to była historyjka zaskakująco dobra. Haruno była najlepsza ze wszystkich VG: nie było fragmentów z nią denerwujących, choć o to trudno nie było (patrząc pod kontem długości historii ;)). Była przede wszystkim naturalna. Bardzo szkoda, że nie ma kontynuacji, bo dwie ostatnie historie pokazały, że VG to jednak dobry temat (w Ai mnie denerwowała długość, przez co wyszła niestety telenowela).