Pokój w kolorach szczęścia

Tutaj rozmawiamy o komiksach wydanych przez Studio JG, a także magazynach "Otaku" i "SMASH!"
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alexandrus888
Wtajemniczony
Posty: 929
Rejestracja: wt lip 12, 2016 10:16 pm
Gender:
Status: Offline

Pokój w kolorach szczęścia

Post autor: Alexandrus888 » pt mar 15, 2019 4:32 pm

Obrazek
Premiera na Pyrkonie :)

Awatar użytkownika
Yuriko
Adept
Posty: 465
Rejestracja: wt sie 14, 2012 4:50 pm
Gender:
Status: Offline

Pokój w kolorach szczęścia

Post autor: Yuriko » pt mar 15, 2019 4:35 pm

Juz nie mogę się doczekać premiery :D
MyAnimeList
► Initial D
► Tegami Bachi
► Beelzebub
► Hidoku Shinai de
► Usagi Drop
► Golden Kamuy
► Youjo Senki

Awatar użytkownika
miaka88
nołlife
Posty: 2829
Rejestracja: śr wrz 24, 2008 8:51 pm
Status: Offline

Pokój w kolorach szczęścia

Post autor: miaka88 » pt mar 15, 2019 7:58 pm

Chyba cenę pomylili na obwolucie, bo na yatta jest 25 zł.
Obrazek

Awatar użytkownika
ninna
nołlife
Posty: 2088
Rejestracja: pt wrz 15, 2006 6:19 pm
Lokalizacja: Kutno
Status: Offline

Pokój w kolorach szczęścia

Post autor: ninna » pt maja 03, 2019 5:44 pm

Kupiłam, przeczytałam i tak szczerze to nie wiem, co myśleć o tej mandze... Dziwne to. Wyraźnie pretenduje do bycia czymś ambitnym, będąc przy tym tak dziecinne :roll:. Pasuje mi tutaj określenie "emo", które było modne parę lat temu. Taka niby-mroczna opowieść o dwóch dzieciakach z problemami. Przy czym postać dziewczyny jest tak przerysowana, że aż nieprawdopodobna. Jak można być tak wybitnie nieprzystosowanym do życia? Przecież nie trzymali jej w piwnicy (chodziła np. do szkoły). "Pokój" przypomina mi klimatem "Grę w Króla" czy "Zamek Ptasiej Klatki" i czyta się go równie szybko. Kreska też jest raczej rzemieślniczą robotą niż czymś, czym można się zachwycać. "Grę" i "Zamek" lubię, aczkolwiek nie traktuję tych tytułów serio, tylko jako rozrywkę. "Pokój" przegrywa tym sileniem się na bycie czymś, czym nie jest. Czyta się go szybko i w sumie dość przyjemnie, ale denerwują dziecinne postacie.

Nie wiem, co z tym tytułem zrobić. Niby w jakimś stopniu mnie zainteresował (czy z czasem jest lepszy) i kupię drugi tom. Ale nie wiążę z nim wielkich nadziei i najprawdopodobniej porzucę zbieranie. Aczkolwiek zupełnie beznadziejnie też nie jest i tylko dlatego dam mu drugą szansę.

Awatar użytkownika
Ajsza
Fanatyk
Posty: 1614
Rejestracja: pt maja 25, 2012 10:30 pm
Kontakt:
Status: Offline

Pokój w kolorach szczęścia

Post autor: Ajsza » pt maja 03, 2019 8:31 pm

ninna pisze:
pt maja 03, 2019 5:44 pm
Przy czym postać dziewczyny jest tak przerysowana, że aż nieprawdopodobna. Jak można być tak wybitnie nieprzystosowanym do życia? Przecież nie trzymali jej w piwnicy (chodziła np. do szkoły).
A najbardziej uwydatnia to wszystko chyba scena
► Pokaż Spoiler
Może w dalszych tomach będzie jakieś logiczne wytłumaczenie tego, ale jakoś nie do końca w to wierzę...

Awatar użytkownika
Angu
nołlife
Posty: 2231
Rejestracja: pt sty 07, 2011 1:38 pm
Lokalizacja: Wejherowo
Gender:
Kontakt:
Status: Offline

Pokój w kolorach szczęścia

Post autor: Angu » śr maja 08, 2019 1:18 pm

Chętnie przeczytam opinie po drugim tomie. Ja sama dawno temu się odbiłam od tego tytułu po kilku rozdziałach (temu pisałam przy zapowiedziach że imo to "przesadzony dramat dla emo nastolatków, które próbowało być czymś głębszym" :P ). Jestem ciekawa czy dalej tez jest tak meh.
Obrazek

Awatar użytkownika
ninna
nołlife
Posty: 2088
Rejestracja: pt wrz 15, 2006 6:19 pm
Lokalizacja: Kutno
Status: Offline

Pokój w kolorach szczęścia

Post autor: ninna » czw lip 11, 2019 3:12 pm

Drugi tom za mną. I nadal nie wiem, co z tym tytułem począć bo jednak jest trochę lepiej (ale nadal nie idealnie). Pierwszy rozdział zapowiadał wszystko co najgorsze. Chodzi mi o smażenie naleśników. Mam wrażenie, że autor tak usilnie chce zrobić z Sachi kalekę życiową, że aż popada w śmieszność :roll:. Przy okazji cały czas rozbija się o własną niekonsekwencję. Dwa przykłady z tego tomu:
► Pokaż Spoiler
Serio, to razi i to bardzo. Zrozumiałabym, że Sachi nie umie tego wszystkiego, gdyby rodzice trzymali ją w zamknięciu od maleńkości i izolowali od wszelkich bodźców. Ale ta dziewczyna (poza nieciekawą sytuacją w domu) normalnie uczestniczyła w życiu społecznym. Nie widzę też sensu w takim zabiegu. To ma być słodkie? Wzbudzać instynkt opiekuńczy? Bo na mnie to nie działa, tylko irytuje i śmieszy :roll:.

Ale pisałam, że jest lepiej niż w pierwszym tomie. Nie do końca wiem dlaczego bo nie dowiadujemy się tu wiele więcej niż do tej pory. Jednak mniej jest scen nieporadności Sachi i bardziej skupiono się na porywaczu. Jednak to nadal średnia "emo-manga". Czyta się ją bardzo szybko i raczej przyjemnie. I to jej główna zaleta.

Dawno nie miałam takiej sytuacji: nie potrzebuję na półce czegoś tak nijakiego, do czego wiem, że nie będę wracać. Ale jakaś cząstka mnie jest ciekawa, jak to się dalej potoczy. Czy ktoś czytał dalej i mógłby zarzucić paroma spoilerami? :wink:. Nie chcę czytać skanów bo to byłoby nie w porządku. A może dowiem się czegoś, co sprawi, że jednak spojrzę na "Pokój" łaskawszym okiem.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Studio JG - Mangi, Otaku i SMASH!”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość