Tom II

"I love the smell of Cat Shit One in the morning" - dział dla wszystkich tych których Wietnam, M4A1, UH-1 "Huey" i Króliki są czymś więcej niż bezsensownym zlepkiem słów
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Gotenks
nołlife
Posty: 2274
Rejestracja: czw kwie 24, 2003 6:24 pm
Lokalizacja: Stalowa Wola
Status: Offline

Tom II

Post autor: Gotenks » pt cze 30, 2006 9:44 am

Dzisiaj ukazal sie drugi tom mangi Cat Shit One. Mozna kupic np w Komikslandii

Obrazek
My anime & manga list | Lubimy Czytać

Droga do raju
wyścielona jest jasnymi
płatkami śliwy

Ray
Weteran
Posty: 1399
Rejestracja: sob sty 28, 2006 6:27 pm
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Ray » pt cze 30, 2006 9:58 am

No to już go mam :] Zdziwiłem się kiedy zobaczyłem go dzień po premierze na półce :P Ciekawy trzeba przyznać. No i dodatkowe strony o Australijskim SAS'ie:D Moja ocena patrząc także na 1 tomik: 4-

Grisznak
Adept
Posty: 295
Rejestracja: śr sty 19, 2005 3:21 pm
Lokalizacja: Włocławek
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Grisznak » czw lip 06, 2006 4:09 pm

Kupiłem.
Po pierwszej lekturze - dobre, trzyma poziom pierwszego, po raz kolejny kawał wyśmienitej militarnej...hmmm...mangi ? Kurka wodna, jakoś mam opory przy nazywaniu CSO mangą, nie ma tu ani sd'ków, kreska jest realistyczna, w sumie nietypowa to manga (choć na dobrą sprawę to samo można by o Edenie powiedzieć, nie ?).
Aha, ten wywiad z tyłu to z jakiej okazji ?
http://innerworld.pl - The Inner World of Final Fantasy

Ray
Weteran
Posty: 1399
Rejestracja: sob sty 28, 2006 6:27 pm
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Ray » czw lip 06, 2006 6:43 pm

Wywiadzik miły nie ma co :D Ale czy CSO jest mangą też się zastanawiałem :D

PS. Hyhyhy mam plakietke z Cat Shit One :D :twisted:

Grisznak
Adept
Posty: 295
Rejestracja: śr sty 19, 2005 3:21 pm
Lokalizacja: Włocławek
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Grisznak » sob lip 08, 2006 12:15 pm

Manga teoretycznie jest, bo manga to komiks japoński, a CSO jest bez wątpienia komiksem japońskim, z tym, że utrzymanym w stylistyce bliższej zachodnim twórcom.
A z innej beczki - ciekawe czy ktoś zwrócił uwagę na małpę o imieniu Nakamura ? Dokładnie tak samo nazywał się asystent, o którym tak źle autor pisał w posłowiu do pierwszego tomu. Przypadek ? Nie sądzę...
http://innerworld.pl - The Inner World of Final Fantasy

Ray
Weteran
Posty: 1399
Rejestracja: sob sty 28, 2006 6:27 pm
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Ray » sob lip 08, 2006 12:34 pm

Raczej zamierzona zbierzność (...?). Możliwe że to odwet za to co zrobił :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „"Cat Shit One"”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość