W końcu przeczytam serię. I mam mieszane uczucia do niej. Ciągle miałam z tyłu głowy świadomość, że to jeszcze dzieciaki z podstawówki. Dlatego dziwne mi się czytało.

Lepsze wrażenie zrobiła na mnie Kobato niż niż bardziej znana Sakura. Tam pod koniec chociaż trochę się wzruszyłam. A tutaj nic takiego nie było. Dobrze i bardzo słodko się skończyło.
Jednak nie rozumiem tych dziwnych aluzji w postaciach drugoplanowych. Touya oraz Yukito można tolerować
► Pokaż Spoiler
, ale wątek uczennicy i nauczyciela jest obrzydliwy.
Przez to, że autorki to umieściły to nie wiem czy to jest seria dla najmłodszych? Ani komu mam to polecić? Chyba dla tych co lubią przesłodzone historie.
Serie oceniłam na 6/10.
Gdybym przeczytała w necie na pewno nie skusiłabym się na zakup. Ten tytuł nie przypadał mi do gustu. Nie dziwię się słabej sprzedaży, ale jednak szkoda, że nie ostało się wielu fanów. Najbardziej szkoda mi RG Veda.

O ile Tsubasa ma dużo tomów to RG ma o dwa mniej od Sakury.