Najładniejsza Panna =]

Podforum wszystkich miłośników Love Hina
ODPOWIEDZ
Grisznak
Adept
Posty: 295
Rejestracja: śr sty 19, 2005 3:21 pm
Lokalizacja: Włocławek
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Grisznak » czw lip 06, 2006 5:05 pm

Jawor pisze:sympatyczny charakterek. 8)
Rozumiem ale wszystko, ale to...ona miała sympatyczny charakter ??
http://innerworld.pl - The Inner World of Final Fantasy

Ray
Weteran
Posty: 1399
Rejestracja: sob sty 28, 2006 6:27 pm
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Ray » czw lip 06, 2006 7:46 pm

Przecież to babsztyl pozbawiony wszelkich skrupułów i delikatności :D

mauzuri
Adept
Posty: 297
Rejestracja: śr lip 27, 2005 12:34 pm
Status: Offline

Post autor: mauzuri » czw lip 06, 2006 8:22 pm

Eeeej... chłopaki w ogóle się nie znacie. 8)

Ray
Weteran
Posty: 1399
Rejestracja: sob sty 28, 2006 6:27 pm
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Ray » pt lip 07, 2006 10:05 am

Hehehe jak to się nie znamy :P Wnioskujemy po przeczytaniu całej seri :] Naru jest zagubiona niezna swoich uczuć i wogule :D Ale dzięki temu jest urocza :D

PS. A zaczełem ją lubić po 13 tomie :P

Grisznak
Adept
Posty: 295
Rejestracja: śr sty 19, 2005 3:21 pm
Lokalizacja: Włocławek
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Grisznak » pt lip 07, 2006 10:21 am

Nigdy nie miałem zbyt wiele sympatii do kobiet, któe swoje frustracje seksualne uzewnętrzniają przy pomocy pięści.
http://innerworld.pl - The Inner World of Final Fantasy

Jawor
Posty: 13
Rejestracja: wt cze 27, 2006 12:52 pm
Lokalizacja: Płock
Status: Offline

Post autor: Jawor » pt lip 07, 2006 11:03 am

Według mnie była symapatyczna, ale nie przecze, że była nieco zagubiona po spotkaniu z Keitaro ze wspomnień.

Powiem wam, że jej lekkie zagubienia, dziwne reakcje i wygłupy (oczywiście nie te co Koalla) uważam właśnie za sympatyczne. 8)
I am what I am ...

Tego Kakashiego na moim avatarze zrobiłem w Paincie w kilkanaście minut.

cYa-
Posty: 3
Rejestracja: czw lip 06, 2006 2:40 pm
Status: Offline

Post autor: cYa- » pt lip 07, 2006 6:18 pm

Wyobrazcie sobie jak by to wygladalo na real cos zle na nia spojrzysz i dostajesz w zeby od wlasnej dziwczyny<lol2> :D :D

Ray
Weteran
Posty: 1399
Rejestracja: sob sty 28, 2006 6:27 pm
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Ray » pt lip 07, 2006 8:52 pm

Hmm... Faktycznie... Tragedia :D

L-Voss
Adept
Posty: 245
Rejestracja: pt gru 17, 2004 10:19 pm
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: L-Voss » sob lip 08, 2006 12:56 pm

Grisznak pisze:Nigdy nie miałem zbyt wiele sympatii do kobiet, któe swoje frustracje seksualne uzewnętrzniają przy pomocy pięści.
No to pojechałeś X_x Nie "frustracje seksualne", tylko pewne, ehem, "przyzwyczajenia" - jak już kiedyś wspomniałem, BARDZO niekorzystne wrażenie zrobiło swoje... poza tym, pisałem kiedyś o tym, że jej niestabilność emocjonalna jest wynikiem jej przeszłości... przestudiuj czyjąś psychikę i doświadczenia życiowe, zanim go ostatecznie i do tego tak brutalnie ocenisz...

Poza tym, obrywanie przez Keitaro od Naru nie jest aktem brutalności, tylko wesołą parodią, więc słowa o "używaniu pięści" nie bardzo tu pasują (a według mnie mają STRASZNY wydźwięk :? )...

Grisznak
Adept
Posty: 295
Rejestracja: śr sty 19, 2005 3:21 pm
Lokalizacja: Włocławek
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Grisznak » sob lip 08, 2006 1:22 pm

Nad tym można by dyskutować (będziesza na Doji ?), niemniej starotwanie z pięściami nawet na ślubie może być dowodem tego o czym pisałem (zwróć uwagę, że Naru nigdy nie miała chłopa tylko marzyła o tym swoim Secie). Nic więc dziwnego że brutalnością kompensuje te braki...
Inna bajka, że takich kobiet jak Naru generalnie nie lubię. Cały czas ma przy sobie szczerze kochającego ją Keitaro, traktuje go jak jednak szmatę (inna bajka, że on jest szmata) a jednocześnie lepi się do każdego innego faceta (tu warto wspomnieć o pewnym odcinku anime). Od razu przypomina się Forest Gump, gdzie panna wolała najgorsze męty od naszego bohatera, a "zakochała się" w nim w momencie, gdy dowiedziała się, że jest nieuleczalnie chora i potrzebuje kogoś, kto by się nią i jej dzieciakiem zaopiekował. Naru zainteresowała się Keitaro na poważniej dopiero gdy ten zdał na Todaj, wcześniej traktowała go jak śmiecia albo co najwyżej maskotkę. Taka prawda.
http://innerworld.pl - The Inner World of Final Fantasy

Psychic
Posty: 7
Rejestracja: sob lip 08, 2006 1:33 pm
Lokalizacja: Radom
Status: Offline

Post autor: Psychic » sob lip 08, 2006 1:55 pm

moze byście wrócili do tematu :arrow:
Dla mnie najfajniejszą lokatorka pensjonatu jest oczywiscie Motoko :D Na poczatku niesmiała,miała "wstret" do Keitaro,ale w trakcie trwania serii zaczęła sie zmieniac 8) .Polubiła głównego bohatera(nawet chciała sie z nim "ożenic")zaczeła sie "normalnie" ubierac :P.Wg mnie wszystkie(albo większośc)najlepszych odcinków(jesli chodzi o anime) i zdażeń(manga) jest z jej udziałem :D :D

Ray
Weteran
Posty: 1399
Rejestracja: sob sty 28, 2006 6:27 pm
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Ray » sob lip 08, 2006 6:45 pm

Psychic pisze:moze byście wrócili do tematu :arrow:
Zdaje się że rozmawiamy o bohaterkach a ten temat jest do tego przeznaczony :roll:
Psychic pisze:miała "wstret" do Keitaro
W którym miejscu?
Psychic pisze:(nawet chciała sie z nim "ożenic")
Nie przypominam sobie takiego faktu... Prędzej chciała się uchronić od odpowiedzialności nie poinformowania siostry o oblaniu egzaminu...

PS. Faktycznie trzeba by było przestudiować psychike Naru od najmłodszych lat aby powiedzieć że jest... nienormalna ?

Psychic
Posty: 7
Rejestracja: sob lip 08, 2006 1:33 pm
Lokalizacja: Radom
Status: Offline

Post autor: Psychic » sob lip 08, 2006 7:35 pm

Ray pisze:
Psychic pisze:moze byście wrócili do tematu :arrow:

Zdaje się że rozmawiamy o bohaterkach a ten temat jest do tego przeznaczony :roll:
Ale przez moment zaszliscie z tematu:P
Ray pisze:
Psychic pisze:miała "wstret" do Keitaro
W którym miejscu?
Na samym początku anime(bodajże 3 odcinek).Uważała że była przez niego śledzona a potem za wszelka cene nie chciała dopuścic aby został kierownikiem Hinaty
Ray pisze:
Psychic pisze:(nawet chciała sie z nim "ożenic")
Nie przypominam sobie takiego faktu... Prędzej chciała się uchronić od odpowiedzialności nie poinformowania siostry o oblaniu egzaminu...
PS. Faktycznie trzeba by było przestudiować psychike Naru od najmłodszych lat aby powiedzieć że jest... nienormalna ?
Tu akurat o to mi chodziło ale sie nie rozpisywałem :P

L-Voss
Adept
Posty: 245
Rejestracja: pt gru 17, 2004 10:19 pm
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: L-Voss » sob lip 08, 2006 11:28 pm

Grisznak pisze:Nad tym można by dyskutować (będziesza na Doji ?), niemniej starotwanie z pięściami nawet na ślubie może być dowodem tego o czym pisałem
Wiesz, na ślubie to akurat przyjrzyj się jej uważnie... czy ona naprawdę była wtedy zła? Bo mnie się nie wydaje... w ostatnim kadrze nie widzimy już bohaterów, ale po dialogach wydaje mi się, że raczej obróciła sytuację w żart... nie wiemy też, co się działo przez te trzy lata, więc nie możemy ostatecznie ocenić Naru... być może jednak coś się zmieniło... (przypomniał mi się jeden krótki, acz piękny i życiowy fanfic, w którym autor opisuje właśnie moment, gdy Kei wreszcie na skutek pewnego (dosyć poważnego) wydarzenia odbywa z nią POWAŻNĄ rozmowę na temat jej zachowania w stosunku do niego (a było to w okresie narzeczeństwa, lecz jeszcze w początkach)...)
(zwróć uwagę, że Naru nigdy nie miała chłopa tylko marzyła o tym swoim Secie). Nic więc dziwnego że brutalnością kompensuje te braki
Nie zgadzam się. To nie jest kwestia kompensowania sobie braków. Brakuje ci obiektywizmu i demonizujesz Naru... Co do Sety... która nastolatka nie podkochiwała się nigdy w kimś starszym? O Kitsune, która też się w nim bujała, nic nie wspominasz... :roll:
Inna bajka, że takich kobiet jak Naru generalnie nie lubię. Cały czas ma przy sobie szczerze kochającego ją Keitaro, traktuje go jak jednak szmatę (inna bajka, że on jest szmata) a jednocześnie lepi się do każdego innego faceta (tu warto wspomnieć o pewnym odcinku anime).
1. On nie jest szmatą.
2. Już kiedyś pisałem - to bicie to wręcz nawyk (co prawda strrrrasznie brzydki...), a zresztą Naru pod koniec serii zaznacza, że za każdym razem wcale nie jest nań zła (a to dowodzi, że robi to automatycznie, nawet bez myślenia...)
3. Anime nie traktuję jako części serii LH (głównie dlatego, że to była poważna modyfikacja pomysłu Kena, ergo - czego nie wymyślił autor mangi, tego nie traktuję jako część serii), więc nie ma tematu Kentaro :roll: I jakiego "każdego innego", hę? Zalecała się, powiedzmy, do Shiraja <tak się właśnie to imię odmienia> albo Haitaniego?
Od razu przypomina się Forest Gump, gdzie panna wolała najgorsze męty od naszego bohatera, a "zakochała się" w nim w momencie, gdy dowiedziała się, że jest nieuleczalnie chora i potrzebuje kogoś, kto by się nią i jej dzieciakiem zaopiekował.
Myślę, że pan Akamatsu w ostatnim tomie zrobił, co w jego mocy, żeby pokazać, że Naru wręcz nie może bez Keitaro żyć... a jakoś nie widziałem tam wzmianki o jej rzekomej "nieuleczalnej chorobie"
Naru zainteresowała się Keitaro na poważniej dopiero gdy ten zdał na Todaj, wcześniej traktowała go jak śmiecia albo co najwyżej maskotkę. Taka prawda
Ja bym przed słowem "prawda" wstawił inne słowo, powszechnie uważane za wulgarne... Naru zaczęła coś naprawdę czuć do Keitaro w tomie siódmym, gdy ten nie radził sobie w nauce (a przynajmniej tak mu się wydawało), a sympatię zaczęła mu już okazywać na przełomie trzeciego/czwartego. Generalnie nieco za bardzo na poważnie bierzesz serię - te "bardzo brutalne" uderzenia są symbolem LH, a w dodatku wszystkie przesadne i komiczne... ja nie uważam żadnego z tych ciosów za brutalny, ani też zachowania Naru za przemoc... to tylko komizm i parodia, nie prawdziwa agresja... weź na to poprawkę... mam wrażenie, że jesteś niesprawiedliwy - zraziłeś się do Naru i choćby nie wiem co, zdania nie zmienisz...

PS: Nie będę na Doji, dopóki nie skończe 18-tu lat... czyli za rok, lub dwa, zależnie od humoru rodzicieli...

Grisznak
Adept
Posty: 295
Rejestracja: śr sty 19, 2005 3:21 pm
Lokalizacja: Włocławek
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Grisznak » ndz lip 09, 2006 10:56 am

Wiesz, na ślubie to akurat przyjrzyj się jej uważnie... czy ona naprawdę była wtedy zła?
Na śłubie każda kobieta łądnie wygląda...gorzej po ślubie.
Nie zgadzam się. To nie jest kwestia kompensowania sobie braków. Brakuje ci obiektywizmu i demonizujesz Naru... Co do Sety... która nastolatka nie podkochiwała się nigdy w kimś starszym? O Kitsune, która też się w nim bujała, nic nie wspominasz...
Tak, tylko że Naru kochała się w Secie cały czas i była pewna, że on się z nią ożeni. W efekcie czego przez dłuższy czas zapewne nie zwracała uwagi na innych facetów no i w pewnym momencie wyszło, że jest sama. Kitsune zaś traktowała to własnie jako przelotną miłostkę do starszego faceta. Generalnie jak już kogoś lubię to chyab właśnie ją. Przynajmniej jest szczera w tym co robi i mówi.
1. On nie jest szmatą.
Ofiarą, pajacem, frajerem, osłem, debilem - wybieraj.
a zresztą Naru pod koniec serii zaznacza, że za każdym razem wcale nie jest nań zła
A wiesz, że facet bijący żonę też za każdym razem powtarza że ją kocha ?
Zalecała się, powiedzmy, do Shiraja <tak się właśnie to imię odmienia> albo Haitaniego?
Nie, bo to były tylko nieco zupgrade'owane wersje Keitaro.
jakoś nie widziałem tam wzmianki o jej rzekomej "nieuleczalnej chorobie"
to obejrzyj sobie film nieco uważniej.
Naru zaczęła coś naprawdę czuć do Keitaro w tomie siódmym, gdy ten nie radził sobie w nauce
Poprawka - gdy sama nawaliła i mogła sobie powiedzieć "no, mi nie poszło, ale jemu też".
http://innerworld.pl - The Inner World of Final Fantasy

Ray
Weteran
Posty: 1399
Rejestracja: sob sty 28, 2006 6:27 pm
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Ray » ndz lip 09, 2006 11:09 am

Psychic pisze:
Ray pisze:
Psychic pisze:moze byście wrócili do tematu :arrow:

Zdaje się że rozmawiamy o bohaterkach a ten temat jest do tego przeznaczony :roll:
Ale przez moment zaszliscie z tematu:P
Nie wydaje mi się...
Psychic pisze:
Ray pisze:
Psychic pisze:miała "wstret" do Keitaro
W którym miejscu?
Na samym początku anime(bodajże 3 odcinek).Uważała że była przez niego śledzona a potem za wszelka cene nie chciała dopuścic aby został kierownikiem Hinaty
Też mi się nie widzi. Nie przypominam sobie aby na jego widok wymiotowała lub było jej nie dobrze. Po prostu nie przepadała za nim...


Grisznak pisze:
1. On nie jest szmatą.
Ofiarą, pajacem, frajerem, osłem, debilem - wybieraj.
Nie przesadzaj. Może po prostu ma pecha i nie wie jak się zachować pośród kobiet. Osłem, debilem, frajerem być nie może bo dostał się na Todaj. Ofiarą? Chyba raczej pechowcem... Pajacem? Brak doświadczenia.
Grisznak pisze:
Naru zaczęła coś naprawdę czuć do Keitaro w tomie siódmym, gdy ten nie radził sobie w nauce
Poprawka - gdy sama nawaliła i mogła sobie powiedzieć "no, mi nie poszło, ale jemu też".
Bez przesady. Jak się spedza tyle czasu razem to można się polubić. Wątpie czy gdyby zdała to by przestała się z nim zadawać.

L-Voss
Adept
Posty: 245
Rejestracja: pt gru 17, 2004 10:19 pm
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: L-Voss » ndz lip 09, 2006 11:47 am

Grisznak pisze:
Wiesz, na ślubie to akurat przyjrzyj się jej uważnie... czy ona naprawdę była wtedy zła?
Na śłubie każda kobieta łądnie wygląda...gorzej po ślubie.
To nawet nie był argument z twojej strony, tylko zwykły atak i kpina z Naru...
i była pewna, że on się z nią ożeni.
W którym miejscu?!
1. On nie jest szmatą.
Ofiarą, pajacem, frajerem, osłem, debilem - wybieraj.
Nie jest. Jest zwykłym pechowcem, a nie osłem. Pod koniec serii to facet, który wie, czego chce i ma własne ideały w życiu.
a zresztą Naru pod koniec serii zaznacza, że za każdym razem wcale nie jest nań zła
A wiesz, że facet bijący żonę też za każdym razem powtarza że ją kocha ?
Kolejny argument ze śmietnika... tyle razy powtarzałem, że te wszystkie uderzenia są sparodyzowane, a ty chyba bierzesz serię ciut za bardzo na poważnie... to, co widzimy w LH to NIE jest żadna patologia, na Miłość Boską...
Zalecała się, powiedzmy, do Shiraja <tak się właśnie to imię odmienia> albo Haitaniego?
Nie, bo to były tylko nieco zupgrade'owane wersje Keitaro.
Zupgrade'owane? Chyba jego wersje beta...
jakoś nie widziałem tam wzmianki o jej rzekomej "nieuleczalnej chorobie"
to obejrzyj sobie film nieco uważniej.
Nie chodziło mi o ten film, tylko o Naru... nie była nieuleczalnie chora czy cuś, a potrzebowała Keitaro...
Naru zaczęła coś naprawdę czuć do Keitaro w tomie siódmym, gdy ten nie radził sobie w nauce
Poprawka - gdy sama nawaliła i mogła sobie powiedzieć "no, mi nie poszło, ale jemu też".
Tutaj odpowiedział ci już Ray, a ja zaznaczę, że akurat wtedy była pewna swoich ocen...

W dalszym ciągu nie jesteś obiektywny w swojej ocenie... wydaje mi się, że się do niej uprzedziłeś... a to nie jest dobra cecha...

Grisznak
Adept
Posty: 295
Rejestracja: śr sty 19, 2005 3:21 pm
Lokalizacja: Włocławek
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Grisznak » ndz lip 09, 2006 1:40 pm

W dalszym ciągu nie jesteś obiektywny w swojej ocenie...
Ależ ja zawsze jestem subiektywny...obiektywizm to cecha, która de facto nie istnieje.
Szczerze powiedziawszy, ciekaw jestem jakby wyglądało takie małżeństwo ? Keitaro skończyłby pewnie jako pantoflarz...
To nawet nie był argument z twojej strony, tylko zwykły atak i kpina z Naru...
A u was to biją murzynów !
Nie jest. Jest zwykłym pechowcem, a nie osłem. Pod koniec serii to facet, który wie, czego chce i ma własne ideały w życiu.
I to jest własnie przerysowane, jak już. Generalnie, jedną z rzrczy, których najbardziej nie lubię w anime jest syndrom ofiary (O!MG, Onegai Teacher, Love Hina), która ma dowartościowywać japońskie nastolatki.
Zupgrade'owane? Chyba jego wersje beta...
W sumie jak zwał tak zwał...
Nie chodziło mi o ten film, tylko o Naru
A ja pisałem wyraźnie o filmie, w szerszym odniesieniu do tego typu kobiet.
http://innerworld.pl - The Inner World of Final Fantasy

Dark_Naru
Posty: 4
Rejestracja: wt lip 11, 2006 9:55 am
Lokalizacja: Tam gdzie anioły...
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Dark_Naru » wt lip 11, 2006 10:47 am

Ja tam lubie wszystkie dziewczyny z Love Hina ale na 1 miejscu jest Naru
2.Motoko
3.kitsune
4.Otosume
5.Kaola
6.Sara
7.Haruka
8.Kanako
9.Siostra Motoko
10.Shinobu...tak naprawde to ją najmniej lubie...chociaż w ostatnim tomie ją polubiałam :D

Ray
Weteran
Posty: 1399
Rejestracja: sob sty 28, 2006 6:27 pm
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Ray » wt lip 11, 2006 12:39 pm

Otohime i Kaolla :D A co do siostry Motoko... Ona nazywa się Tsuruko :wink:

ODPOWIEDZ

Wróć do „"Love Hina"”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość