być jak... Yukari?

Podforum przeznaczone dla miłośników mangi ParaKiss
Elficzka
Posty: 43
Rejestracja: wt cze 03, 2003 6:07 pm
Lokalizacja: Lublin
Status: Offline

być jak... Yukari?

Post autor: Elficzka » sob cze 21, 2003 7:55 pm

"Do tego czasu byłam kimś, kto nie patrząc na boki, pędzi przez ciemny tunel, byle do wyjścia. Jadnak to wyjście było tylko białą, pustą plamą, w której nic nie było widać. Ta pustka napełniała mnie przerażeniem."
Yukari (MangaMix nr 11, "Paradise Kiss", stage 1)

a my?
czy ktoś z nas rozgląda się na boki? czy nie jest tak, że pędzimy prosto przed siebie przez swój własny tunel, tylko po to, aby coś przeżyć lub mieć za soba? bez wartości i emocji... nie dbając o własne pragnienia...

ciekawa jestem, jak potoczą się losy Yukari... ta dziewczyna wydaje się stanowcza, zdecydowana, niesamowicie zadziorna i lubiąca stawiać wszelkie sprawy jasno. a jednak jest słaba, nie umie się przeciwstawić w prawdziwie istotnych dla niej sprawach... nie umie walczyć o swoje... życie.

mimo to wydaje mi się, że troszkę czasu minie, nie mniej jednak nasza modelka dorośnie wewnętrznie.

dobrze, ale czy nie warto w takim razie naprawić coś u siebie?

czy Waszym zdaniem PK jest dobrą mangą do refleksji nad życiem?
chętnie poznam Wasze opinie.

kuso
Adept
Posty: 368
Rejestracja: czw maja 22, 2003 6:48 pm
Lokalizacja: Legnica/Poznań
Status: Offline

Post autor: kuso » ndz cze 22, 2003 2:34 pm

refleksja nad zyciem... nie patrzylem tak na to i chyba nie bede w ten sposob tego analizowal.
dla mnie PK pokazuje pewne roznice w postrzeganiu swiata. zetkniecie szorstkiego, suchego, szarego swiata naszej bochaterki ze swiatem tych 'dziwakow', ktory jest pelen kolorow, zycia, urozmaicen i radosci. wkrotce, co juz po 2 czesciach w MM widac, Yukari zaczyna sie przekonywac ze jej swiat wcale nie byl lepszy niz ich... i sama zaczyna sie w niego wciagac
Obrazek...whatever

Elficzka
Posty: 43
Rejestracja: wt cze 03, 2003 6:07 pm
Lokalizacja: Lublin
Status: Offline

Post autor: Elficzka » ndz cze 22, 2003 5:05 pm

cóż...

dla nie PK to rzeczewiście z jednej strony czysta rozrywka, lecz z drugiej...

to zależy od punktu widzenia.

a ja akurat chyba chcę traktować tę mangę jako powód do refleksji...

chyba.

Mi_chan
Status: Offline

Post autor: Mi_chan » czw cze 26, 2003 1:57 pm

Mnie ta manga powaliła z nóg właśnie przez część refleksyjną. Nie czujecie się jak marionetki w teatrzyku???
Społeczeństwo narzuca nam pewną role do odegrania (np.nastolatka: kupuj Bravo i słuchaj Britney Spears), a jak sie sprzeciwiamy, traktuje nas jak dziwaków. Już raz sie sprzeciwiliśmy wybierając mangę. Początkowo trochę bolało, ale chyba nikt nie żałuje?
Może warto spróbować dać kolejny krok...

Elficzka
Posty: 43
Rejestracja: wt cze 03, 2003 6:07 pm
Lokalizacja: Lublin
Status: Offline

Post autor: Elficzka » czw cze 26, 2003 2:35 pm

zawsze warto, jednak niektrórzy się tego boją...

a przecież to strach niszczy wszystko.

"Odważni są tylko ci, którzy wiedzą, co ich czeka, a mimo to biegną przyszłości na spotkanie."

Naiya
Adept
Posty: 103
Rejestracja: pn maja 12, 2003 7:25 pm
Lokalizacja: Nowy Sącz
Status: Offline

Post autor: Naiya » sob cze 28, 2003 2:58 pm

Ja tam patrzyłam na PK z takiej strony jak Kuso ^^'

A Yukari nie umie walczyć bo jest zdominowana przez matkę i nie wie od czego ma zacząć.

A tak wogóle to witam wszystkich po powrocie z wakacji :))))

Neko
Posty: 32
Rejestracja: czw maja 15, 2003 4:13 pm
Lokalizacja: Milanówek
Status: Offline

Post autor: Neko » pt sie 15, 2003 10:38 pm

W PK przede wszystkim powaliły mnie gagi (to plus), styl rysunku raczej nie w moim stylu (to minus). Refleksje... po głębszym zastanowieniu, od naszego charaktueru zależy kogo będziemy widzieli jako dziwaka a kogo nie, na przykład: człowiek który działa schematycznie tzn. (pobudka, szkoła, telewizor, spać) będzie uważał za dziwaka człowieka który działa elastycznie, zmienia swoje decyzje i plany na dany dzień robi coś co rzadko robią inni i odwrotnie. Śpicie już? :D
Yume oi-kakeyô

Shig
nołlife
Posty: 2590
Rejestracja: pt kwie 25, 2003 12:17 am
Lokalizacja: Tha Ghetto
Status: Offline

Post autor: Shig » pt sie 15, 2003 10:46 pm

Neko pisze:Śpicie już? :D
:?:
:shock:
Eee...

Przecież forko się koło tej godziny dopiero rozkręca.
雲の切れ目から 星1つ2つ3つ4つ晴れわたり

Neko
Posty: 32
Rejestracja: czw maja 15, 2003 4:13 pm
Lokalizacja: Milanówek
Status: Offline

Post autor: Neko » pt sie 15, 2003 10:59 pm

Bardziej tu miałem na myśli moje filozofowanie, Shig :wink:
Yume oi-kakeyô

félin
Posty: 2
Rejestracja: ndz wrz 21, 2003 8:11 pm
Lokalizacja: Opole
Status: Offline

Post autor: félin » wt wrz 23, 2003 1:33 am

Bardziej kolorowe zycie... To chyba tylko od nas zalezy jakie bedzie, ne? :D Ale czy nie zauwazyliscie, ze w wielu mangach poruszany jest watek typu: "Po co sie tyle uczyc, skonczyc najlepsze szkoly, miec najlepsza prace itd.? Czy to rzeczywiscie jest nasz sens zycia?" W PK ten problem wyraznie jest poruszony. I chyba coraz wiecej Japonczykow zaczelo sie nad tym zastanawiac. Pytanie czy dobrze czy zle, nie? Co myslicie?

Sheril
nołlife
Posty: 3844
Rejestracja: wt maja 06, 2003 9:31 pm
Lokalizacja: Szczecin
Status: Offline

Re: być jak... Yukari?

Post autor: Sheril » wt wrz 23, 2003 3:18 pm

Elficzka pisze: czy Waszym zdaniem PK jest dobrą mangą do refleksji nad życiem?
chętnie poznam Wasze opinie.
wydaje mi sie ze dobra,w sumie bylam w podobnej sytuacji jak Yukari,poniewaz tez musialam wybrac i zdecydowac co chce dalej robic w zyciu,moj ostatni rok ograniczal sie do nauki itepe(no tylko ze ja nie skupialam sie tylko na tym no i wiedzialam gdzie chce isc:P) ale mysle ze jest dobra manga zeby zastanowic sie troche,zatrzymac i przemyslec.nom. :twisted:
::Is that alright?
Give my gun away when it's loaded
Is that alright?
If you don't shoot it how am I supposed to hold it::

Pasuzuko
Adept
Posty: 199
Rejestracja: sob maja 10, 2003 9:25 pm
Lokalizacja: Warszawa
Status: Offline

Post autor: Pasuzuko » czw wrz 25, 2003 10:08 pm

félin pisze:Bardziej kolorowe zycie... To chyba tylko od nas zalezy jakie bedzie, ne? :D Ale czy nie zauwazyliscie, ze w wielu mangach poruszany jest watek typu: "Po co sie tyle uczyc, skonczyc najlepsze szkoly, miec najlepsza prace itd.? Czy to rzeczywiscie jest nasz sens zycia?" W PK ten problem wyraznie jest poruszony. I chyba coraz wiecej Japonczykow zaczelo sie nad tym zastanawiac. Pytanie czy dobrze czy zle, nie? Co myslicie?
Tak, też się zaczęłam zastanawiać. Po co ja mam tracić czas na ciągłą nauke? Zeby potem mieć hajs? Nie lepiej ten czas poświęcić na pielęgnowanie związków międzyludzkich? Ja to ostatnio mam tak, że leję na naukę i szukam tylko sposobu gdzie bvy tu wyjść z moją paczką... Tak sie za nimi stęskniłam przez te 2,5 miecha, że nic innego sie dla mnie nie liczy, nawet na forko nie zaglądam... :(
No ,więc pieniądze szczęścia nie dają (dopiero zakupy :P) a ja wole sobie układac życie patrząc na niematerialne korzyści... A to tak ostatnio mi odwala, ale cóż... Bo wszyscy tylko nauka i praca, nie mają czasu dla rodziny, kochanych osób... Ja sie powinnam przygotowywac do konkursu z chemii, a tego nie robie, bo wole posiedziec z qmplem (ktory przygotowuje sie do konkursu z polaka :P).... Nevermind...
To był debilny post Pasu. Dziękuję za uwagę, dobranoc.

Elficzka
Posty: 43
Rejestracja: wt cze 03, 2003 6:07 pm
Lokalizacja: Lublin
Status: Offline

Post autor: Elficzka » pt paź 03, 2003 2:38 pm

dosyć częśto mam ochotę na rzucenie tego wszystkiego w cholerę, zajęcia się czymś naprawdę wartościowym...
jednak ja sie boję.
jest to strach przed brakiem wykształcenia, przez poniżaniem ze strony innych...

bo, jeśli ucieknę i nic nowego nie zyskam?
boję się...

czy ja sama?

Sheril
nołlife
Posty: 3844
Rejestracja: wt maja 06, 2003 9:31 pm
Lokalizacja: Szczecin
Status: Offline

Post autor: Sheril » pt paź 03, 2003 2:45 pm

Elficzka pisze:dosyć częśto mam ochotę na rzucenie tego wszystkiego w cholerę, zajęcia się czymś naprawdę wartościowym...
jednak ja sie boję.
jest to strach przed brakiem wykształcenia, przez poniżaniem ze strony innych...

bo, jeśli ucieknę i nic nowego nie zyskam?
boję się...

czy ja sama?
nie jestes sama...mysle ze dosc czesto ludzie w pewnym monencie sie zastanawiaja,zaczynaja bac "co dalej".nie bede Ci tu robic wywodow co powinnas a co nie,mysle ze sama dojdziesz do tego co dla Ciebie jest najlepsze....ja wybralam sobie studia weterynaryjne=ciezka charowa i wcale nie taki przyszlosciowy zawod...nie w Polsce....wszyscy mi to odradzali,prosili,bym wybrala inny kierunek...uparlam sie i tak juz zostalo.bede robic w przyszlosci to,co bedzie sprawiac mi radosc.bo mam powolanie 8)
::Is that alright?
Give my gun away when it's loaded
Is that alright?
If you don't shoot it how am I supposed to hold it::

Mitsuishi
Adept
Posty: 182
Rejestracja: czw lip 10, 2003 7:40 pm
Lokalizacja: Warszawa
Status: Offline

Post autor: Mitsuishi » pt paź 03, 2003 4:51 pm

Tak, Sheril, tylko problem nie zawsze polega na tym, że ktoś obawia się sprzeciwić i postawić na swoim. Często jest tak (jak w przypadku Yukari), że ktoś poprostu nie wie jak ma postąpić. Nie chce robić tego, co robi (co mu karzą inni), ale nie ma pomysłu na "nowego siebie".
Rodzina bardzo chciała, żebym poszła na kierunek ekonomiczny, a ja się uparłam, że nie. No i nie jestem na kierunku ekonomicznym. Tylko, że tak do końca nie wiem, czy to co obecnie studiuję, to jest właśnie TO.

Przeczytaj sobie uważnie Paradise Kiss, stage3 (konkretnie rozmowę Georga i Yukari pod drzewem), to lepiej zrozumiesz o co mi chodzi.

Sheril
nołlife
Posty: 3844
Rejestracja: wt maja 06, 2003 9:31 pm
Lokalizacja: Szczecin
Status: Offline

Post autor: Sheril » pt paź 03, 2003 5:51 pm

Mitsuishi pisze:Tak, Sheril, tylko problem nie zawsze polega na tym, że ktoś obawia się sprzeciwić i postawić na swoim. Często jest tak (jak w przypadku Yukari), że ktoś poprostu nie wie jak ma postąpić. Nie chce robić tego, co robi (co mu karzą inni), ale nie ma pomysłu na "nowego siebie".
Rodzina bardzo chciała, żebym poszła na kierunek ekonomiczny, a ja się uparłam, że nie. No i nie jestem na kierunku ekonomicznym. Tylko, że tak do końca nie wiem, czy to co obecnie studiuję, to jest właśnie TO.

Przeczytaj sobie uważnie Paradise Kiss, stage3 (konkretnie rozmowę Georga i Yukari pod drzewem), to lepiej zrozumiesz o co mi chodzi.
ale ja dokladnie wiem o co Ci chodzi....:) ja mialam raczej na mysli to,ze mialm tyle szczescia ze sama wiem,co chce pozniej robic^^
::Is that alright?
Give my gun away when it's loaded
Is that alright?
If you don't shoot it how am I supposed to hold it::

Kira the Demon
Fanatyk
Posty: 1767
Rejestracja: pt sie 15, 2003 5:05 pm
Lokalizacja: Wałbrzych
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Kira the Demon » pt paź 03, 2003 6:24 pm

Ja też wiem co chce później robić, ale jestem pewna, że spotkam na swojej drodze dużo problemów (chce iść na akademie sztuk pięknych, a tam sie potwornie trudno dostać :? ).
Jak narazie kształce się, aby móc zdać na upragnioną uczelnie.
I choc rodzice mówią ,że nic z tego mieć w życiu nie bede ja sie uparłam i już 8)
Warto jest podążać za marzeniami :wink:
I bede sie zapierać rękami i nogami, aby sie spełniły :D
For the FANTASY!

_Keitaro_
nołlife
Posty: 2254
Rejestracja: wt cze 03, 2003 12:15 pm
Status: Offline

Post autor: _Keitaro_ » pt paź 03, 2003 6:46 pm

Kira the Demon pisze:Ja też wiem co chce później robić, ale jestem pewna, że spotkam na swojej drodze dużo problemów (chce iść na akademie sztuk pięknych, a tam sie potwornie trudno dostać :? ).
Jak narazie kształce się, aby móc zdać na upragnioną uczelnie.
I choc rodzice mówią ,że nic z tego mieć w życiu nie bede ja sie uparłam i już 8)
Warto jest podążać za marzeniami :wink:
I bede sie zapierać rękami i nogami, aby sie spełniły :D
Ja chyba też już wiem, na 90% będzie to związane z komputerami (może obróbka grafiki) Lubię siedzieć całymi dniami i coś robić przed kompem..

A co do marzeń to masz całkowitą rację^^ Tylko czasem to jest bardzo trudne..

Awatar użytkownika
Madoka
Moderator
Posty: 3225
Rejestracja: śr sie 13, 2003 1:41 pm
Lokalizacja: Szczecin
Gender:
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Madoka » sob paź 04, 2003 11:40 am

A ja nadal nie jestem pewna co bede robic w życiu. Na razie podjełam decyzje ze chcę zdawac mature z chemii a co bedzie dalej to nie wiem . Może pójde na jakies studium policealne. Chociaz i tak pewnie zląduje w jakimś hipermarkecie.
"My shadows the only one that walks beside me
My shallow hearts the only thing that's beating
Sometimes I wish someone out there will find me
Till then I'll walk alone "

GG:5144161

Pasuzuko
Adept
Posty: 199
Rejestracja: sob maja 10, 2003 9:25 pm
Lokalizacja: Warszawa
Status: Offline

Post autor: Pasuzuko » sob paź 04, 2003 1:15 pm

Madoka nie załamuj się... :)

Moja mama pracuje w Energoprojekcie (biuro projektów ^^) i dzięki niej to biuro nie plajtuje i jakos sie trzyma, cale jest na jej głowie a zarabia tyle co sklepikarka :? ... Takie czasy... Może przynajmniej uda sie pracować w kiosku czy księgarni i ukradkiem podczytywac mangi ^^
To był debilny post Pasu. Dziękuję za uwagę, dobranoc.

ODPOWIEDZ

Wróć do „"Paradise Kiss"”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości