Himuraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! (Kenshin)

Podforum przeznaczone mangom oraz wydawnictwu Egmont
Remiel
nołlife
Posty: 2735
Rejestracja: pt sie 22, 2003 8:35 pm
Lokalizacja: Fortress of Solitude
Status: Offline

Post autor: Remiel » pn wrz 27, 2004 8:51 pm

mangarnia pisze:
Kira the Demon pisze:a co do OHO to stwierdzilam ze sobie to ciekopisem na ORO poprawie XDD
ciekawe po co to zmieniali :/
Bo w naszym języku nie istnieje takie słowo?...
IMHO to akurat przetłumaczyli bzdurnie. 'Oro' jest wyrazem zaskoczenia, zdziwienia, ma inne znaczenie niż nasze 'oho'. 'Oro' jest pytaniem ('co się dzieje?!'), 'oho' jest wykrzyknikiem kwitującym jakieś wydarzenie. Nie jestem językoznawcą, ale takie mam wrażenie.
Podobnie jak nasze "ano" (względnie "no") z tym, że "oro" ma więcej zastosowań, jak to przed chwilą dowiodła mangarnia. Problem w tym, że takich chwytów jest więcej przy tłumaczeniach. Znajomość języka to nie wszystko. Chociaż ciekawe skąd wzięli "Krwawą klingę" :roll:
Resistance is futile.

Kira the Demon
Fanatyk
Posty: 1767
Rejestracja: pt sie 15, 2003 5:05 pm
Lokalizacja: Wałbrzych
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Kira the Demon » pn wrz 27, 2004 9:28 pm

mangarnia pisze: Bo w naszym języku nie istnieje takie słowo?...
IMHO to akurat przetłumaczyli bzdurnie. 'Oro' jest wyrazem zaskoczenia, zdziwienia, ma inne znaczenie niż nasze 'oho'. 'Oro' jest pytaniem ('co się dzieje?!'), 'oho' jest wykrzyknikiem kwitującym jakieś wydarzenie. Nie jestem językoznawcą, ale takie mam wrażenie.
No ok ale akurat w kenshinie oro jest specyficzne i charakterystyczne i nie wnosi nic do fabuły wiec nie widze potrzeby zastapania go czyms innym :/
No ale lepsze "oho" niz "o jejku" XD

PS. a ja nie znosze polskiego tłumaczenia technik w narucie :x
For the FANTASY!

Suboshi-kun
Adept
Posty: 430
Rejestracja: sob cze 05, 2004 8:53 am
Lokalizacja: Dublin
Status: Offline

Post autor: Suboshi-kun » ndz paź 24, 2004 9:19 am

Mimo opinii kolegi na temat KENSHINA kupiłem i się cieszę że go nie posłuchałem. Zanim zobaczyłem anime zwrot "otto" mi nie przeszkadzał. Teraz trochę mnie to denerwuje.

ps. Polskie nazwy technik w NARUTO sa czasami dość dziwne. (np. tłumaczenie "Kombo Lwa" w mandze na "Lwią Grę Na Cztery Ręce")

Urashima
Adept
Posty: 312
Rejestracja: ndz lut 22, 2004 4:16 pm
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Urashima » wt paź 26, 2004 1:05 am

^ ^ Kenshina musialem kupic .. mam sentyment do anime ,bardzo je lubie ,podjolem sie nawet dziela zsubowania tak wielkiej serii ( zyczcie powodzenia )
Sam tlumacze anime .. i strasznie niemorze mi przez gardło przejsc : otto i jemu podobne "Oro" sie nieda zastapic :D , denerwuje mnie tez ze w tytule zjedli Rurouni :( jak tak mozna .. denerwuje mnie tez tlumaczenie slowa hitokiri battousai .. ja bym dal skrytobujca battousai ( w moich subach nietlumacze tego "tytułu")

a co do oprawy graficznej to ..uciete dymki ,paskudnie wklejone onomatopeje :/ ktore nieraz caly kadr zakrywaja ,o okladce niewspomne , bo Egmont z tego słynie i juz sie chyba nienauczy ze przydalo by sie zrobić obwolute ,ładną najlepiej przerobioną z jap wydania

ach jak ja narzekam .. ~_~ .. wazne ze Kenshin zawital do Kraju nad wisłą ,co i tak jest sporym sukcesem ,i wazne ze sie fajnie czyta..( zastapia slowa w mysli ) :D

ach znow sie rozpisalem.... jakis wylew rzalu do Egmontu .. czulem juz spory czas temu ze musze sie wyzalic na egmont .. i tak pewnie nieprzeczytacie tego :D .. niedziwie sie :D

cieniu
Adept
Posty: 102
Rejestracja: sob gru 04, 2004 6:57 pm
Status: Offline

Post autor: cieniu » ndz gru 05, 2004 10:31 am

Jest to moim zdabiem całkiem fajny shonen.Przeczytałem 1 tom i od razu mi się spodobał,ale kupować dalszych 27 tomów nie będę...Szkoda kasy.

Desponia
Adept
Posty: 481
Rejestracja: czw sie 05, 2004 6:09 pm
Status: Offline

Post autor: Desponia » ndz gru 05, 2004 6:02 pm

cieniu pisze:Jest to moim zdabiem całkiem fajny shonen.Przeczytałem 1 tom i od razu mi się spodobał,ale kupować dalszych 27 tomów nie będę...Szkoda kasy.
Czy tylko ja nic z tej wypowiedzi nie rozumiem? Jak dla mnie okreslenia "calkiem fajny shonen" i "od razu mi sie spodobal" jakos nie pasuja do "szkoda kasy" A juz na pewno jedno z drugiego nie wynika. Ale to oczywiscie jest tylko i wylacznie moj punkt widzenia...

Remiel
nołlife
Posty: 2735
Rejestracja: pt sie 22, 2003 8:35 pm
Lokalizacja: Fortress of Solitude
Status: Offline

Post autor: Remiel » ndz gru 05, 2004 6:16 pm

No cóż, mało zrozumiałe posty i dobieranie argumentów, które kiepsko do siebie pasują albo mającą nić, która łączy argumenty w sposób zauważalny jedynie przy banalnym spojrzeniu na sprawę zdarza się każdemu. A mi się chyba musi zdarzyc cud, bo mam tylko jeden tom Kenshina i warto by było gdybym kupił resztę i był choć trochę na bieżąco.
Resistance is futile.

Awatar użytkownika
Gotenks
nołlife
Posty: 2324
Rejestracja: czw kwie 24, 2003 7:24 pm
Lokalizacja: Stalowa Wola
Status: Offline

Post autor: Gotenks » pt gru 17, 2004 4:55 pm

Tomik 3-ci przeczytany.
I szczerze mówiąc wreszcie manga zaczęła mi się naprawdę podobać, ale niestety skończyła się bardzo szybko, bo po 150-tej stronie :cry: Dalej jest taka średnio ciekawa historia alternatywna :roll:
I mogę też po raz kolejny narzekać na Egmont :roll: Do tych drobnych "kfiatków" w tłumaczeniu zdążyłem już trochę przywyknąć, ale to OTTO mogli w końcu zmienić :roll: Wkurza coraz bardziej :evil:
My anime & manga list | Lubimy Czytać
Insta

Droga do raju
wyścielona jest jasnymi
płatkami śliwy

Radykalny Marzyciel
Wtajemniczony
Posty: 799
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 9:24 am
Lokalizacja: Republika Marzeń
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Radykalny Marzyciel » śr gru 29, 2004 10:46 am

Ja dopiero co zamowiłem trzeci tom. Historia całkiem fajna, tylko to "otto" już "oho" było lepsze, ale nie bende zabardzo narzekał może się porawią.
Ogulnie to jestem zadowolony że Kenshin jest wydawany po polsku, co do jakości wydania to już mówiłem może się poprawią.
"Wszystko jest gotowe, podany każdy schemat, wystarczy siąść na dupie i po prostu patrzeć w ekran"

Remiel
nołlife
Posty: 2735
Rejestracja: pt sie 22, 2003 8:35 pm
Lokalizacja: Fortress of Solitude
Status: Offline

Post autor: Remiel » wt sty 11, 2005 6:38 pm

Tak, mam już 3 tomy na półce. Jak zauważyłem to znam jeszcze z półtora nadchodzącego epizodu. Wydanie następnych tomów jest zadowalające. No może opróćz tego otto, które jest jeszcze gorsze niż oho. Ale niektórych rzeczy nie tłumaczą jak w skanach i Kurogasa został Kurogasą. Jest dobrze. Z tak utrzymanym poziomem jest OK.
Resistance is futile.

Urashima
Adept
Posty: 312
Rejestracja: ndz lut 22, 2004 4:16 pm
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Urashima » śr sty 12, 2005 12:01 am

Hmm a jak jest z fabułą ? odbiega chociaz troche od anime ? jakies dodatkowe wątki ?

Narazie zrezygnowalem z Keshina ..wsumie to dlatego iz
zawiodlem sie 1 tomem ..ale to nie główna przyczyna ..bo jak mowicie wydanie kolejnych sie poprawilo.
ale raczej z przyczyn finansowych ...
i jako iz ogladalem ..a nawet subowalem anime ..to fabułe znam na wylot :| ...i dlatego pomyslalem ze sie duzo niezmieni w tomikach ,

wsumie to z przyczyn finansowych u mnie wygral BoI .. z Kenshinem ( co nieznaczy ze nielubie serii ...bo bardzo lubie ^_^ )

Remiel
nołlife
Posty: 2735
Rejestracja: pt sie 22, 2003 8:35 pm
Lokalizacja: Fortress of Solitude
Status: Offline

Post autor: Remiel » śr sty 12, 2005 12:04 am

Urashima pisze:Hmm a jak jest z fabułą ? odbiega chociaz troche od anime ? jakies dodatkowe wątki ?
Na to nie jestem w stanie odpowiedzieć (Kenshin leży mi gdzieś w pobliżu do obejrzenia) bo znam trochę mangi ze skanów :roll: A oprócz tego feralnego Oro, to wydanie jest dobre.
Resistance is futile.

Awatar użytkownika
Gotenks
nołlife
Posty: 2324
Rejestracja: czw kwie 24, 2003 7:24 pm
Lokalizacja: Stalowa Wola
Status: Offline

Post autor: Gotenks » śr sty 12, 2005 7:36 am

Początek w anime i mandze jest podobny, dopiero w późniejszych odcinkach jest sporo rozbieżności. A wynika to z tego, że seria tv dogoniła odcinki mangi wychodzące w Shonen Jumpie, więc autorzy anime nie chcąc przerywać serii pozwolili sobie wymyśleć jakąś historię. Dodam, że podobno cieniutką :roll:
Sam nie oglądałem zbyt wiele anime i nie czytałem mangi powyżej trzeciego tomu, pisałem to na podstawie opinii innych ;)

Urashima, jak przymkniesz oko na nieszczęsne otto i parę innych "kfiatków" to będziesz miał sporo frajdy czytając Kenszyna, szczególnie, że 3-ci tomik jest naprawdę niezły :)
My anime & manga list | Lubimy Czytać
Insta

Droga do raju
wyścielona jest jasnymi
płatkami śliwy

Kira the Demon
Fanatyk
Posty: 1767
Rejestracja: pt sie 15, 2003 5:05 pm
Lokalizacja: Wałbrzych
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Kira the Demon » śr sty 12, 2005 6:45 pm

Ja czytałam całeko kenshina i z tego co pamietam akcja zaczyna sie rozkrecac w okolicach 6-10 tom <tak mi sie zdaje bynajmniej Oo>
A i tak 24 tomik jest dla mnie najlepszy *^^*
For the FANTASY!

Urashima
Adept
Posty: 312
Rejestracja: ndz lut 22, 2004 4:16 pm
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Urashima » sob sty 15, 2005 3:02 am

^__^ wlasnie sie obawialem ze w anime "dokrecą" jakis nieciekawy "epizod" x_x skoro tak ..to wypadalo by przeczytać mange .
jak znajde fundusze ..bo sporo tomików -_-'

ja tam bym chcial zeby wydali mange opartą fabułą na Kenshin OAV ( jedno z moich ulubionych anime ) ..w porównaniu do TV to jest arcydzieło ;3
o ile takowa istnieje -_- ..chociaz mniemam ze tak

Battousai - siepacz -_-' n/c
Hitokiri - krwawa klinga O_o nani kore na bustwa !
( hito - czlowiek kiri - ciąć )

i jak tu ma osoby znajace japonski .chociaz troche szlak nietrafiać

Kira the Demon
Fanatyk
Posty: 1767
Rejestracja: pt sie 15, 2003 5:05 pm
Lokalizacja: Wałbrzych
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Kira the Demon » sob sty 15, 2005 11:42 am

Urashima to co jest w OAVkach jest tez w mandze :D gdzies tam pod koniec kenshin opowiada swoja przeszłosc ^^
For the FANTASY!

Remiel
nołlife
Posty: 2735
Rejestracja: pt sie 22, 2003 8:35 pm
Lokalizacja: Fortress of Solitude
Status: Offline

Post autor: Remiel » sob sty 15, 2005 11:49 am

Urashima pisze:^__^ wlasnie sie obawialem ze w anime "dokrecą" jakis nieciekawy "epizod"
Jak tak się nad tym zastanawiam, to japońscy filmowcy to niegorsi partacze od tych amerykańskich :roll: :lol:
Urashima pisze:Battousai - siepacz -_-' n/c
Hitokiri - krwawa klinga O_o nani kore na bustwa !
( hito - czlowiek kiri - ciąć )
Wiesz, biorąc pod uwagę, że Battousai pochodzi od Battou-jutsu to ta ksywa jest nieprzetłumaczalna :roll: A sam siepacz, mało efektywny :roll: Chociaż wynik jest taki, że jest przeefektyzowany :lol: Ale cóż... tłumaczenie imion w DB by Kabura powinny doprowadzać do szału ludzi, którzy znają oryginalne brzmienie imion :)
Aha, na początku, w pierwszym rozdziale Hitokiri Battousai został przetłumaczony jako "Siepacz Battosai - krwawa klinga". Stąd hitokiri przetłumaczone na siepacz to podejście dobre, Battosai zostawili a "krwawa klinga" to maniera tłumaczenia komiksów, gdzie po nazwie oryginalnej daje się coś - jakiś punkt odniesienia - w rozumieniu.
Resistance is futile.

Radykalny Marzyciel
Wtajemniczony
Posty: 799
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 9:24 am
Lokalizacja: Republika Marzeń
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Radykalny Marzyciel » wt lut 15, 2005 6:26 pm

Ja właśnie przeczytałem zakupiony wczoraj tom 4 i jestem pod wrażeniem. Moim zdaniem najlepszy z dotychczasowych. Wreszcie jest ktoś kto walczy jak równy z równym z Kenshinem. Bardzo też podobało mi się rozwiązanie sprawy z O-Niwabanshu. Czekam teraz na kolejne tomy.
"Wszystko jest gotowe, podany każdy schemat, wystarczy siąść na dupie i po prostu patrzeć w ekran"

Awatar użytkownika
Gotenks
nołlife
Posty: 2324
Rejestracja: czw kwie 24, 2003 7:24 pm
Lokalizacja: Stalowa Wola
Status: Offline

Post autor: Gotenks » pt lut 18, 2005 11:48 am

Rzeczywiście, fajny jest ten tomik :)
Mamy sporo walk, ale nie są one zbyt długie przez co nie odczuwamy zbytniego znudzenia znanego z innych mang typu szonen. :roll:
Aoshi zyskał sporo punktów w moich oczach, podobnie jak jego brygada, niestety nie mogę tego powiedzieć o Takedzie. Trochę autor zwalił tą postać, może za sprawą tergo CKM :roll:
Jak zwykle nie podoba mi się polskie wydanie. Onomatopeje zasłaniają niemal całe kadry psując przyjemność czytania, tłumaczenie też nie jest najlepsze, szczególnie ten "pochlastany mięśniak" :lol: Ale taki już urok wydawanych przez Egmont mang, szkoda, że jakieś inne wydawnictwo nie wzięło się za ten tytuł.

BTW. Znowu zmieniono słynne ORO, tym razem na Ari :lol: Choć muszę przyznać, że lepsze to niż nieszczęsne otto :roll:
My anime & manga list | Lubimy Czytać
Insta

Droga do raju
wyścielona jest jasnymi
płatkami śliwy

Remiel
nołlife
Posty: 2735
Rejestracja: pt sie 22, 2003 8:35 pm
Lokalizacja: Fortress of Solitude
Status: Offline

Post autor: Remiel » pt lut 18, 2005 7:30 pm

Gotenks pisze:Aoshi zyskał sporo punktów w moich oczach, podobnie jak jego brygada, niestety nie mogę tego powiedzieć o Takedzie. Trochę autor zwalił tą postać, może za sprawą tergo CKM :roll:
Znam komiks przez kilka tomów, więc mówiąc szczerze scena z Gattling Gunem była lepiej wykonana w serialu animowanym Zorro. Kurde, fajny był ten serial :D A Takeda jak każdy szwarccharakter bez jaj :roll:
Gotenks pisze:Jak zwykle nie podoba mi się polskie wydanie. Onomatopeje zasłaniają niemal całe kadry psując przyjemność czytania (ciach!)
To akurat nie jest wina polskiego wydania :roll:
Resistance is futile.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Mangi Egmontu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość