@Koichi:
► Pokaż Spoiler
Nie powiedziałbym, że ciężka. Ostatecznie nie widzimy momentu śmierci bohaterek. Domyślamy się, że po prostu kiedyś skończy im się jedzenie. Ludzie trochę przesadzają z tym depresyjnym zakończeniem.
Bo manga skupia się na nadziei, na pozytywnym myśleniu. Na odnajdywaniu sensu życia, w beznadziejnej sytuacji. To taki trochę przerobiony motyw „słodkich dziewczyn, robiących słodkie rzeczy", ale po apokalipsie. Nie ma innego zagrożenia, czy napięcia wynikającego z akcji, poza sytuacyjnym.
Manga jest lekko melancholijna, i trochę zahacza o filozoficzne przemyślenia. Jednak to bardziej refleksje, niż ciężkie przekminy. Ale to będzie cię przygnębiało tylko, jeśli lubisz być przygnębiony. Jeśli czytałeś „Yokohamę Kaidashi Kikou", czy ksiązki Haruki Murakamiego, to bez problemu się odnajdziesz. Mają podobny klimat, jak to się zwykło określać „magicznego realizmu".