Souichi i Jego Głupie Klątwy

Podforum przeznaczone mangom oraz wydawnictwu JPF
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ninna
nołlife
Posty: 2151
Rejestracja: pt wrz 15, 2006 6:19 pm
Lokalizacja: Kutno
Status: Offline

Souichi i Jego Głupie Klątwy

Post autor: ninna » czw gru 31, 2015 7:16 pm

Obrazek
"Poczekajcie tylko... Zmienię wasze życie w horror!"

Souichi, najmłodszy syn państwa Tsujii, to dziwne dziecko. Podzwaniając trzymanymi w ustach gwoździami, wygłasza przerażające klątwy – które, co gorsza, działają...

Zapraszamy do wypełnionego czarnym humorem świata Souichiego, gdzie będzie was niepokoił nawet własny śmiech.
Jestem świeżo po lekturze, więc zakładam temat, w którym podzielę się moimi wrażeniami.

Twórczość Ito kocham nieodmiennie od pierwszego wejrzenia i temu panu jestem w stanie wybaczyć wiele. Nawet lekkie rozczarowanie "Souichim". Samej mangi nigdy wcześniej nie czytałam ale z samą postacią Souichiego spotkałam się w jednym z innych opowiadań tego autora.

Manga jest dość nierówna. Cztery pierwsze rozdziały zwyczajnie mnie wynudziły... Aczkolwiek za najnudniejszy rozdział uważam "Souichi i Jego Głupie Klątwy". Dłużył mi się strasznie i właściwie nic się w nim nie działo. Na szczęście pozostałe są o wiele ciekawsze. Rozbroiła mnie goła kukła w "Szmacianym Nauczycielu" :P, a podczas lektury "Pokoju o Poczwórnych Ścianach" można poczuć się nieswojo (pomimo, że nie mam klaustrofobii). Przeszkadzało mi też to, że rodzina Souichiego traktowała go jak zwykłego dziwaka podczas gdy dzieciak ewidentnie miał zaburzenia i wypadałoby go przebadać (albo wezwać egzorcystę :mrgreen:). Ja mieszkając z kimś takim bałabym się poruszać po własnym domu.

Ta opowieść to solidna robota, jest tu parę ciekawych pomysłów ale zdecydowanie nie będzie to moja ulubiona pozycja w kolekcji Ito. Bardziej traktuję ją jako horror komediowy niż coś, co ma mnie przestraszyć.

Zakończenie autor pozostawił otwarte ale w przypadku tej mangi mi to nie przeszkadza. Jak wspominałam, Souichi pojawia się jeszcze w twórczości Ito. Pamiętam, że gdzieś widziałam dorosłego Souichiego, który ukrywał się przed żoną :lol:. Dla mnie to taki prolog, wstęp do większej całości.

Z polskiego wydania jestem zadowolona. Obwoluta jest świetna (brawa za dobraną kolorystykę), w środku też nie ma się do czego przyczepić. Parę razy dostrzegłam tylko jaśniejszą pionową smugę ale było to dosłownie w paru miejscach więc przeboleję :wink:. Tłumaczenie również bez zarzutu, momentami naprawdę można się uśmiać z niektórych tekstów, a onomatopeja "zjaw" w połączeniu z obrazkiem na stronie 183 po prostu mnie rozłożyła na łopatki! Brawo! :lol:.

Ktoś jeszcze czytał już "Souichiego"? Jakie przemyślenia po lekturze? :)

olek_mi
Adept
Posty: 239
Rejestracja: sob lut 19, 2011 4:00 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Status: Offline

Post autor: olek_mi » ndz sty 10, 2016 10:27 pm

Wciągnalem Soichiego wraz z caloscia Tomie. Duży plus dla autora, że jak dotąd w żadnej przeczytanej przeze mnie jego opowieści czytelnik nie odczuwa powielania pomysłów. Raz są one lepsze (moj faworyt Uzumaki), a niekiedy trzeba znajdować uroki w innym stylu. Soichi w zasadzie nie różni się stopniem obrzydliwosci od poprzednikow( może jest tego mniej ), natomiast tak jak ninna zwróciła uwagę jest oparty na wątkach zlozonych z lekkich gagow. Mamy również do czynienia z trzymaniem niepewności i graniem na emocjach czytelnika. Czy wypadki są wynikiem nadprzyrodzonych mocy czy zwyklym zbiegiem okolicznisci. Czy zmysły plataja figla tylko jednej postaci czy może inni po prostu są zbyt sceptyczni. Właściwie wszystko to jest typowe dla tego gatunku. Tym razem Ito zaprezentował trochę inne przypadki w trochę innej scenerii i konwencji. Komu styl mangaki pasuje nie powinien czuć się rozczarowany, dla mnie Souichi wpasowuje się w całość dorobku. Wiem, że jeszcze nie jedną historią mnie zaskoczy.
Obrazek

Awatar użytkownika
marakeusz
Posty: 77
Rejestracja: wt cze 02, 2015 1:31 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: marakeusz » pn sty 11, 2016 9:11 am

Jeśli Souichi miałby być kiedyś ekranizowany (może był?) to byłby to serial w stylu Gęsiej skórki lub Czy boisz się ciemności?. Świetne, upiorne historyjki w sam raz dla nieco młodszego pasjonata grozy (bo wbrew temu, co olek_mi pisze wyżej, Souichi zawiera bardzo niewiele obrzydliwości, a gore albo wcale, albo bardzo mało).
ninna pisze:Przeszkadzało mi też to, że rodzina Souichiego traktowała go jak zwykłego dziwaka
Heh., to taki uroczy chwyt Ito. Nie wiem, czemu, ale autor zawsze ilustruje postaci jako "twardzieli", którzy biorą wszystko na klatę, nieważne, jak w nienaturalnej (wręcz nadnaturalnej) sytuacji się znajdują.
ninna pisze:Manga jest dość nierówna. Cztery pierwsze rozdziały zwyczajnie mnie wynudziły...
Mi się świetnie czytało te rozdziały - jako dzieciak jeździłem do rodziny na wieś i wiele rzeczy mi się przypominało (zaczynając od zabawy z kuzynami, wyprawami na basen, a kończąc na toalecie gdzieś na tyłach domu). Dla mnie świetny motyw.

Generalnie zbiory, to to, co w Ito uwielbiam najbardziej i Souichi na razie najlepiej się prezentuje (Tomie mnie jednak nużyło, choć też uwielbami). Nie mogę się doczekać zbiorów bardziej różnorodnych bez łacznika w postaci, cóż, postaci.

olek_mi
Adept
Posty: 239
Rejestracja: sob lut 19, 2011 4:00 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Status: Offline

Post autor: olek_mi » pn sty 11, 2016 9:58 am

marakeusz pisze:Jeśli Souichi miałby być kiedyś ekranizowany (może był?) to byłby to serial w stylu Gęsiej skórki lub Czy boisz się ciemności?. Świetne, upiorne historyjki w sam raz dla nieco młodszego pasjonata grozy (bo wbrew temu, co olek_mi pisze wyżej, Souichi zawiera bardzo niewiele obrzydliwości, a gore albo wcale, albo bardzo mało).
Faktycznie. Może nie było tego mniej, a po prostu mało. Ale wpływ rozgrywania wydarzeń i narracji utkwil mi w taki sposób, ze odtwarzane z pamięci historie wydają się okropniejsze niz w rzeczywistości. :p
A co do ekranizacji aktorskiej to kto wie. Materiał jest dobry. Choć na razie swoją animowaną wersję dostało tylko Gyo, więc równie możemy się tego nie doczekać.
Obrazek

Awatar użytkownika
ninna
nołlife
Posty: 2151
Rejestracja: pt wrz 15, 2006 6:19 pm
Lokalizacja: Kutno
Status: Offline

Post autor: ninna » pn sty 11, 2016 7:18 pm

marakeusz pisze:Heh., to taki uroczy chwyt Ito. Nie wiem, czemu, ale autor zawsze ilustruje postaci jako "twardzieli", którzy biorą wszystko na klatę, nieważne, jak w nienaturalnej (wręcz nadnaturalnej) sytuacji się znajdują.
Też to zauważyłam :D. Generalnie u Ito bohaterowie przechodzą nad wszystkim do porządku dziennego i mało co ich dziwi. Ale tutaj jednak chodzi o dziecko i jakoś zachowanie rodziny mi nie grało.
ninna pisze:jako dzieciak jeździłem do rodziny na wieś i wiele rzeczy mi się przypominało (zaczynając od zabawy z kuzynami, wyprawami na basen, a kończąc na toalecie gdzieś na tyłach domu). Dla mnie świetny motyw.
Też mam podobne wspomnienia i o ile rzeczywiście motyw daje spore pole do popisu, w "Souichim" jego wykonanie nie do końca mi się podobało.

Co do "Gęsiej Skórki" muszę się zgodzić! Uwielbiam ten serial i kiedyś jak leciał na Fox Kids, nie mogłam przegapić żadnego odcinka (nawet powtórek :D). Mam też książki, które wyszły w Polsce.

Awatar użytkownika
Reviolli
nołlife
Posty: 2077
Rejestracja: pn gru 29, 2014 7:58 am
Status: Offline

Post autor: Reviolli » śr wrz 14, 2016 8:59 am

A mi nie podeszło wcale, nudziłem się jak mops.
Dla mnie jedna z najsłabszych mang Ito. Może to się wyda dziwne ale ja tu żadnych gagów komediowych nie wyłapałem, moja twarz przez całą lekturę wyrażała tylko obojętność.
Ani to straszne, ani wstrętne, ani śmieszne, czyli jedno wielkie nic.

Teraz sam już nie wiem czy ten tom jest słaby a inne lepsze (np. Umazaki, Remina) zostały wydane jako pierwsze i przez to zawyżają skale porównawczą. Czy po prostu się już na Ito uodporniłem...

W sumie poczytać można, ale lepiej wybrać jakiś inne historie tego autora.
Muzyczne, Yuri, sportowe +2
Przygodowe, gender bender, komedie +1
Horrory, SF, Kryminały -1

Awatar użytkownika
amsterdream
Wtajemniczony
Posty: 597
Rejestracja: pt sty 27, 2012 11:56 pm
Status: Offline

Post autor: amsterdream » śr wrz 14, 2016 10:09 am

To ja mam zupełnie odwrotne odczucia i dla mnie to po Uzumaki i Tomie najlepsza z mang Ito. Niesamowicie pomysłowa (pokój wyciszający, labirynt, nauczyciel) i chyba najbardziej realna. Oczywiście jest tu sporo wątków fantastycznych, ale autor nie przesadził jak przy Reminie i Black Paradox, które najmniej mi podeszły z dotychczasowych prac Ito, tylko zachował idealny balans.

GrisznakIW
nołlife
Posty: 2627
Rejestracja: pn maja 23, 2011 3:25 pm
Status: Offline

Post autor: GrisznakIW » śr wrz 14, 2016 2:44 pm

Ja z kolei wynudziłem się na tej mandze. Ani ona nie była wesoła, ani nie pochodziła pod grozę, ani nawet nie była szczególnie ciekawa. Co nie bez znaczenia, ostatnia historia została urwana, zaś uzupełniającego jej opowiadania w tym zbiorku już niestety nie było. Jak dla mnie to chyba najsłabsza z rzeczy Ito wydanych u nas.
Obrazek

Awatar użytkownika
ociesek
Weteran
Posty: 1430
Rejestracja: pn lip 09, 2007 9:55 pm
Status: Offline

Post autor: ociesek » śr wrz 14, 2016 5:00 pm

A mi się podobała. Była, oczywiście, inna niż pozostałe prace, ale miała coś w sobie. Cała rodzinka była conajmniej urokliwa :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Mangi JPFu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość