Wzgórze Apolla

Podforum przeznaczone mangom oraz wydawnictwu JPF
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Hame
Adept
Posty: 300
Rejestracja: wt lip 07, 2015 10:41 am
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Post autor: Hame » sob lip 18, 2015 3:43 pm

kolora pisze:więc po co w ogóle cytować coś, co nie ma żadnej wartości, a tylko obraża ludzi?
W sumie to nie wiem, ale może po to, żeby się pośmiać z ludzkiej głupoty albo załamać, że tacy ludzie też są :P? Chociaż gdy zajrzałam na profil, odniosłam dziwne a przemożne wrażenie, że sam w sobie jest on "tylko" parodią, więc tym bardziej ludzi, którzy tam komentują, biorąc wszystko na poważnie, nie brałabym na serio. Podobnie jak całego profilu zresztą :P.
Prawda jest jak dupa, każdy ma własną.

Awatar użytkownika
engrisz
Wtajemniczony
Posty: 553
Rejestracja: ndz sie 17, 2014 10:25 am
Status: Offline

Post autor: engrisz » sob lip 18, 2015 4:26 pm

Błagam, nie wrzucajcie nic niewartych komentarzy z hejted fandom, bo tam tylko przepychanki słowne, żadnych merytorycznych uwag, a ludzie wchodzą tam tylko po to, żeby dokopać innym, więc po co w ogóle cytować coś, co nie ma żadnej wartości, a tylko obraża ludzi?
Ależ ja bardzo dobrze o tym wiem. ;) To tylko takie przykłady dla śmiechu.

Kannagi
Posty: 56
Rejestracja: czw lis 20, 2014 6:07 pm
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Kannagi » sob lip 18, 2015 10:59 pm

Może to je byłam w złych miejscach na śląsku, ale nigdy w życiu nie widziałam podwójnych nazw miejscowości, czy choćby ulic. Z czymś takim spotkałam się jedynie na kaszubach.
W okolicach Opola wiele miejscowości używa zarówno nazwy polskiej, jak i niemieckiej i obie widnieją na tablicach.
Tylko dlatego że nikomu nie przyszło do głowy ich formalnie usystematyzować ;) (a może przyszło, tylko o tym nie wiemy?). Nie powiesz mi, że w obrębie dowolnej gwary czy dialektu nie zachodzą powtarzalne i schematyczne zjawiska językowe, na podstawie których równie dobrze można by takie zasady ustalić.
Oczywiście, że były takie próby - i oczywiście, że takie zjawiska zachodzą! Ale nikt tych zasad nie uczy. Nie wałkuje się gwary w szkołach. Muzyki trochę jest, z filmem nieco gorzej, książek powstaje raczej niewiele... Gdy mniej jesteśmy zarzucani unormowanym materiałem, normy te stają się bardziej umowne i łatwiej od nich odchodzić.
Może nie dyskutujmy nt. twierdzeń poszczególnych grup "Ślązaków" co do ich "śląskości", bo to się smutno skończy :P . Kto mieszka na dowolnym zainteresowanym Śląsku (bądź na Zagłębiu) - ten wie, o co chodzi. Kto nie wie - i tak nie zrozumie. Każdy sobie rzepkę skrobie i uważa, że to jego "Śląsk" jest tym "jedynym prawdziwym Śląskiem", a prawda jak zwykle leży pośrodku albo wręcz nigdzie.
Tu nie ma czego rozumieć. Tożsamość owszem, określana jest częściowo na podstawie pochodzenia, ale też w dużej mierze jest kwestią identyfikacji. Okej, nie wmówię sobie, że jestem Japonką, ale prześledzenie drzew genealogicznych prędzej czy później wykaże, że wszyscy jesteśmy w jakiś sposób "mieszanej krwi".
Cholera, dziecko pochodzenia dowolnego, urodzone i wychowane w Polsce przez polskich rodziców może uważać się za Polaka i nikt nie może mu tego zabronić. Dlatego robienia awantury o to, kto jest a kto nie jest prawdziwym Ślązakiem/Polakiem/whatever, nie rozumiem i nie popieram.
Wszystko zostało już powiedziane, ponieważ jednak nikt nie słucha, trzeba wciąż zaczynać od nowa.

Awatar użytkownika
SallyCzarownica
Fanatyk
Posty: 1728
Rejestracja: pn wrz 16, 2013 4:39 pm
Status: Offline

Post autor: SallyCzarownica » pn lip 27, 2015 8:06 pm

W końcu dorwałam się to tomiku. Świetnie mi się czytało. Nie mam się do czego przyczepić. Z elementów gwary też jestem bardzo zadowolona. Czekam za resztę tomów :)
Obrazek

Dahlia
Adept
Posty: 493
Rejestracja: pt sty 04, 2013 7:45 pm
Status: Offline

Post autor: Dahlia » ndz sie 02, 2015 9:01 am

Wczoraj kupiłam i przeczytałam "Wzgórze Apolla". Jestem pod wrażeniem, miałam wysokie oczekiwania względem tego tytułu (urosły od czytania pochlebnych opinii na jego temat), ale byłam sceptyczna wobec tematyki (jazz to nie jest mój ulubiony gatunek muzyczny). Manga jest cudowna pod każdym względem, bardzo mnie zainteresowała i odebrałam ją nad wyraz pozytywnie. Tłumaczenie uważam jest bezbłędne i nadaje klimatu.

Awatar użytkownika
Angu
nołlife
Posty: 2099
Rejestracja: pt sty 07, 2011 1:38 pm
Lokalizacja: Wejherowo
Gender:
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Angu » wt sie 11, 2015 8:13 pm

Tłumaczenie wyszło super :D Nie miałam problemów ze zrozumieniem "gwary".
Ktoś zwrócił uwagę jak przyozdobiony jest "słonik"? :D
Obrazek
Na stronie 116 w oryginale była jakaś gra słowna, pewnie coś tak jak w Ouranie z "ZAsłonię" :D Ciekawe jak to brzmiało w japońskim.
Obrazek
Amatorskie skany w ogóle tego nie oddają, przetłumaczone jest to tylko jako "if we work together, we can do it!"
Anime oglądałam 3 lata temu i wiem czego się spodziewać, ale i tak fajnie przypomnieć sobie tę historię.
Obrazek

Awatar użytkownika
Hame
Adept
Posty: 300
Rejestracja: wt lip 07, 2015 10:41 am
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Post autor: Hame » śr sie 12, 2015 1:32 am

Angu pisze:Na stronie 116 w oryginale była jakaś gra słowna, pewnie coś tak jak w Ouranie z "ZAsłonię" Ciekawe jak to brzmiało w japońskim.
Co myśmy się głowili, o co tam chodzi z tymi strzałami, to nie pytajcie ;). W końcu Paweł wykminił, że jest tam nawiązanie do pewnego japońskiego przysłowia, które mówi, że jedną strzałę można złamać, ale trzy już trudno - czyli takie nasze "w kupie siła" ;). Więc angielskie skanlacje miały zasadniczo rację, tylko po prostu totalnie te strzały zignorowały ;).
Angu pisze:Anime oglądałam 3 lata temu i wiem czego się spodziewać, ale i tak fajnie przypomnieć sobie tę historię.
No, ja bym była ostrożna z takimi osądami ;). Obejrzałam profilaktycznie w trakcie prac pierwsze dwa odcinki, czyli zawartość pierwszego tomu, i przyznam, że byłam w lekkim szoku, ile scen jest dość mocno zmienionych / w ogóle ich nie ma ;). A to "tylko" dwa pierwsze odcinki, strach pomyśleć jak animatorzy kombinowali dalej ;).
Prawda jest jak dupa, każdy ma własną.

Awatar użytkownika
mika
Weteran
Posty: 1000
Rejestracja: wt sty 21, 2014 4:55 pm
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: mika » śr sie 12, 2015 9:49 am

Anime wycięlo całkiem sporo treści, pominelo pewien etap życia bohaterów, niektóre relacje czy raczej ich wyjaśnienie i zmieniło nieco zakończenie. Nie było szans by zmieścić całą treść w 12 odcinkach.
Ostatnio zmieniony śr sie 12, 2015 10:40 am przez mika, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Angu
nołlife
Posty: 2099
Rejestracja: pt sty 07, 2011 1:38 pm
Lokalizacja: Wejherowo
Gender:
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Angu » śr sie 12, 2015 10:38 am

Hame, dzięki za wyjaśnienie :D

A co do anime - to też dobrze. Przynajmniej sobie porównam z pierwowzorem.
Obrazek

Awatar użytkownika
Darya
Adept
Posty: 280
Rejestracja: pn sie 05, 2013 1:06 pm
Lokalizacja: Wrocław/Strzelce Op
Gender:
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Darya » czw sie 20, 2015 9:18 pm

Przeczytałam!
Jejku, jak mi się podobało :D Dla takich przeżyć postuluję o więcej joseiów na rynku! Dodatkowo proszę dać podwyżkę osobie, która uparła się przy stylizacji na gwarę, bo sprawia to, że seria podoba mi się jeszcze kilka razy bardziej (tak, tak, jestem Ślązaczką, ale każde takie zagranie mnie kupuje, a tutaj jeszcze spora część historii jest oparta na różnicy główny bohater - reszta).

Żeby się nie powtarzać odsyłam do mojego tekstu o wrażeniach po pierwszym tomie ;)
Z tego co wiem, Śląsk Opolski też identyfikuje się jako "Ślązacy". I też mówią po śląsku. A ile widziałam tabliczek z podwójnymi nazwami miejscowości...
Jerunie, przypomina mi się ślązakowanie tych pierunów z Katowic i okolic, którzy nie widząświata poza czubkiem swojego nosa i granic swojego pięknego województwa i ignorują fakt, że na wschodzie Opolskiego Ślązaków także w bród, ba, w okolicach moich Strzelec mówi się ponoć jedną z najczystszych odmian śląskiego, nie mówiąc już o tym, że Opole (obecnie miasto polskie, ale nie będziemy wchodzić w szczegóły) przez stulecia było stolicą Górnego Śląska, tak, tak, też w czasach, gdy na miejscu Katowic stał jeszcze las, ale nie, w GOPie będą myśleli, że jak u nas nie ma tyle kopalni, to żaden Śląsk, co najwyżej Niemcy, co też jest krzywdzące, bo fakt, że w naszym powiecie co druga wioska ma podwójną miastę, a wybory do sejmika powiatowego co kadencję wygrywa mniejszość niemiecka nie znaczy, że nie czujemy tej subtelnej różnicy między Ślązakiem, hadziajem, a nowoniemcem...
(Tak apropos sprzeczek wśród samych Ślązaków :P O Cesarzokach, czyli mieszkańcach Śląska Cieszyńskiego, nawet nie będę zaczynać).

Wracając jednak do mangi, natknęłam się na kilka nieścisłości w użytej gwarze. Może to jest moje czepianie się dla czepiania, ale pomyślałam, że zwrócę uwagę, może się przydadzą przy kolejnych tomach :)
Znam to, że czasami nawet te same osoby używają raz jednego, raz innego określenia na coś i mówią na to samo raz po śląsku (gwarą), raz po polsku, ale i tak się przyczepię:

Widzę, że przyjęliśmy zasadę, że gwara nie zawiera "ę" (przynajmniej ja do takiego wniosku doszłam, bo gdzie można go unikacie i zgadza się to z śląskim). Niestety czasami się coś trafi:
-Rozumiem, że zasada nie dotyczy przypadków, gdy "ę" jest w środku zdania i trza by było dać
"yn", jednak już wszystko wypisałam xD (można zignorować)
str. 61 - Sen: "KlasykĘ" -> jeśli cytuje Nishikawę, to pasowałby cudzysłów, tak to "klasykA" (taką formę Sen używa też na stronie 93).
- str. 88 - Ojciec "wstępu" -> "wstympu"
- str. 113 - Random' "zdjęcia" -> "zdjyncia", a jeszcze lepiej "fotki"
- str. 120 - "zębów" -> "zymbów"
- str. 140 - dzięki -> "dziynki", "dzienki"? Jejku, tutaj to wygląda nie najlepiej, fakt xD
- str. 146 - następny -> nastympny (albo 'kolejny" :P)
- str. 148 Sen i 'siĘ" !
- str. 149 Sen: sięgnąć -> siygnąć
- str. 163 Random" Tęgo" -> tu możnaby dać po prostu "srogo".

Je/Jest -> Rozumiem że w gwarze obowiązuje "Je" zamiast "jest"? W takim razie czasem się omsknęło.
str. 59. Sen: " Mój JEST w szafce"
str. 146 Sen lub Ritsu: "No JESTEŚMY na miejscu" - raczej są my/ żeśmy są na miejscu
str. 152. Sen: "Co JEST"

Inne:
- str. 44 - uczeń mówi, że Nishikawa się "przeniósł", kiedy wcześniej padło już zgwarowane "przekludził". Można to łatwo wytłumaczyć, ale ja jakoś zwróciłam uwagę :P
- str. 63. Sen: "Patrza czy jeżeście tego samego wzrostu" -> raczej "są wy/som we/ żeście som / żeście są"
i to samo na str. 115, Sen "jeżeście jego przydupasami" -> "żeście są" chyba najlepiej pasuje.
- str. 80. Ritsu: "Dzisioj" brzmi wg mnie jednak dziwnie. Po prostu Dzisiej (dzisij) brzmiałoby lepiej. (Nie wiem czy potem ktoś nie powiedział po prostu "dziś", ale teraz tego nie znajdę).
- Ritsu czasem skaczę między formą "-ach" (str. 81, "pomyślałach") a "żech (str. 85 "powinna żech"). To niby da się obronić, ale jakoś rzuciło mi się w oczy xD Szczególnie, że raczje większość postaci używa "żech" (jedynie kuzynka Nishikawy wszędzie daje "-ach", ale można uznać, że to jej cecha, więc spoko).
- Zaraz/zaro/zaroz -> str. 117 random mówi "zaraz jemu tyż", str. 139 Sen mówi "Zaro zdechna" str. 153 Ritsu: "Zaroz". Jako, że zamiast "teraz" jest zwykle "teraz", tutaj też bym urwała ostatnie "z" w przyszłości.
- 139 - "Skończyliśta" - jakoś mi stylem kompletnie nie pasuje. "Skończyli żeście już" brzmi bardziej na miejscu.
- 148 -> zły numerem przy stronie. Znaczy, w ramce, czyli innej stylistyce.
- 150 -> Ritsu: "Ksiondz" -> postaci raczej nie unikają "ą" (Ritsu mówi wcześniej normalnie "sąsiedztwa"), dlatego wydaje mi się, że tu można by było zostawić normalnie.

Zdziwiło mnie pisanie "Jeżech" i "Jeżeś" łącznie, ale w sumie google takie wyniki pokazują, a że śląski zasad pisania nie ma, więc niech będzie, przyzwyczaję się ;P

To takie drobne uwagi, ale naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem tego tłumaczenia :D Mam nadzieję, że dalej też będziecie się tak do niego przykładać!

Awatar użytkownika
Hame
Adept
Posty: 300
Rejestracja: wt lip 07, 2015 10:41 am
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Post autor: Hame » czw sie 20, 2015 9:52 pm

Darya pisze:Jerunie, przypomina mi się ślązakowanie tych pierunów z Katowic i okolic, którzy nie widząświata poza czubkiem swojego nosa i granic swojego pięknego województwa
Już nie przesadzaj z tym województwem :P. Częstochowa też leży w śląskim, a spróbowałabyś nazwać któregoś Częstochowianina Ślązakiem, to nie wiem, czy by było co z Ciebie zbierać. Zresztą, daleko nie szukając - Sosnowiec to też Ślązacy ;)? Obecne granice administracyjne zasadniczo nie oddają w żaden sposób podziałów kulturowo-językowych.
Darya pisze:O Cesarzokach, czyli mieszkańcach Śląska Cieszyńskiego, nawet nie będę zaczynać
Najlepiej w ogóle nie zaczynaj tematu śląskości poszczególnych Śląsków ;). Dlatego ja też ucięłam dyskusję we wczesnym stadium, bo podejrzewam, że prędzej czy później posypią się wyzwiska, a to jest kłótnia z cyklu "czyja prawda jest najczyjsza".


Biorąc pod uwagę, że poprawialiśmy i przerabialiśmy cały tom pod presją czasu, co i tak zaowocowało małym opóźnieniem, to nieścisłości siłą rzeczy muszą się pojawić. A jeszcze ciężej panować nad tym, gdy poprawia się i przerabia cudzy tekst (w dodatku już raz nałożony na skany), a nie tworzy własny całkiem od zera. O tym, że stworzyć spójny system i go ogarnąć w momencie, gdy na 190 stronach wypowiedzi gwarowe to jakieś 3/4, jeśli nie więcej, jest trudno, nawet nie będę wspominać ;). Pozostaje obiecać, że będziemy się starać bardziej.
Darya pisze:Rozumiem, że zasada nie dotyczy przypadków, gdy "ę" jest w środku zdania i trza by było dać "yn", jednak już wszystko wypisałam xD (można zignorować)
Akurat w przypadku "ę" w środku wyrazu w niektórych przypadkach i wszelkich ym, yn wolałam się wstrzymać, bo miałam wrażenie, że zaczynamy przeginać i tekst robi się mało zrozumiały dla przeciętnego czytelnika ;). Więc jeśli coś nie zostało zmienione - w 95% przypadków MIAŁO tak po prostu wyglądać.
Darya pisze:- Ritsu czasem skaczę między formą "-ach" (str. 81, "pomyślałach") a "żech (str. 85 "powinna żech").
Nie tylko ona i tak, stosowanie tych konstrukcji na przemian, jak akurat pasuje, TEŻ jest zamierzone ;).
Darya pisze:Zdziwiło mnie pisanie "Jeżech" i "Jeżeś" łącznie, ale w sumie google takie wyniki pokazują, a że śląski zasad pisania nie ma, więc niech będzie, przyzwyczaję się ;P
Że niby jak? Pisać "je żech / je żeś"? Pomijam, że pierwsze widzę - kto wtedy z przeciętnych czytelników ma szansę domyślić się, że to od "jestem / jesteś", hm ;)?

Generalnie wielkie dzięki za uwagi i numery stron, naprawdę szacun, bo rzadko komu chce się w ogóle przykłady podać, a co dopiero podawać numery stron, więc czapki z głów. Postaramy się bardziej pilnować przy następnych tomach ;).
Prawda jest jak dupa, każdy ma własną.

Awatar użytkownika
Darya
Adept
Posty: 280
Rejestracja: pn sie 05, 2013 1:06 pm
Lokalizacja: Wrocław/Strzelce Op
Gender:
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: Darya » czw sie 20, 2015 10:01 pm

Już nie przesadzaj z tym województwem :P . Częstochowa też leży w śląskim, a spróbowałabyś nazwać któregoś Częstochowianina Ślązakiem, to nie wiem, czy by było co z Ciebie zbierać. Zresztą, daleko nie szukając - Sosnowiec to też Ślązacy ;) ? Obecne granice administracyjne zasadniczo nie oddają w żaden sposób podziałów kulturowo-językowych.
Mi tego nie musisz mówić, mam znajomych i w Medalikowie i w Żywcu, którzy z bliskości Śląska są nader niezadowoleni :P Aczkolwiek niektórzy Ślązacy zapominają, że na wschód od Gliwic też jest całkiem spora grupa Ślązaków (mój tato jest z Piekar i często służy za mediatora między województwami xD). I nie chcę z nikim się wadzić, to raczej takie przytyki, jak to w rodzinie :"D

Właśnie wiedziałam o tej presji czasowej jaką mieliście i przez to jestem jeszcze bardziej pod wrażeniem :)
Że niby jak? Pisać "je żech / je żeś"? Pomijam, że pierwsze widzę - kto wtedy z przeciętnych czytelników ma szansę domyślić się, że to od "jestem / jesteś", hm ;) ?
Właśnie ja bym intuicyjnie pisała to osobno xD Ale widzę, że forma łączna w internetach popularniejsza, więc się poddaje woli większości :)

Notowałam przy czytaniu, ludzie mają dziwne nawyki xD Wydaje mi się, że jeszcze coś tam mi nie stykało, ale przy przeglądaniu już nie umiem wyłapać i naprawdę są to szczegóły na które nikt nie zwraca uwagi

Ach, przypomniało mi się jeszcze - na obwolucie, przy danych autorki jest mowa o magazynie flowers i słowo to, w przeciwieństwo do poprzedniego magazynu nie jest wzięte w cudzysłów, trochę to wybija z rytmu.

Jeszcze raz gratuluję dobrej roboty i chętnie przyjrzę się też tak kolejnemu tomowi C:

EDIT:
- 148 -> zły numerem przy stronie. Znaczy, w ramce, czyli innej stylistyce.
Ojejku, teraz zauważyłam, że są dwa rodzaje numeracji: zaraz przy środku w ramce albo przy brzegu, trochę pochylony. Właściwie to spoko rozwiązanie, aż zaraz sprawdzę czy w innych mangach też takie coś jest, bo pierwsze widzę xD

EDIT2
Ojej, JPF ogólnie używa takiej podwójnej numeracji stron. W sumie jak się już o tym wie, to bardzo to ułatwia orientację w mandze xD

Awatar użytkownika
Hame
Adept
Posty: 300
Rejestracja: wt lip 07, 2015 10:41 am
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Post autor: Hame » pt sie 21, 2015 8:18 am

Darya pisze:Ach, przypomniało mi się jeszcze - na obwolucie, przy danych autorki jest mowa o magazynie flowers i słowo to, w przeciwieństwo do poprzedniego magazynu nie jest wzięte w cudzysłów, trochę to wybija z rytmu.
Jako że obwoluty często są robione i wysyłane do druku wcześniej, tym razem to nie była nasza działka, więc uwaga trochę rzucona w eter, bo nie sądzę, żeby pani tłumacz, po której przejęliśmy serię, tutaj w ogóle zaglądała ;).

Generalnie jeszcze raz dzięki i liczymy na Ciebie ;).
Prawda jest jak dupa, każdy ma własną.

Chrno
Fanatyk
Posty: 1715
Rejestracja: pn sie 20, 2012 11:56 am
Status: Offline

Post autor: Chrno » wt sie 25, 2015 5:59 pm

Jezu, jak ktoś czasem pyta czy jestem Ślązakiem to odpowiadam: "nie, pochodzę z opolskiego", no sorry my nie wpierdzielamy węgla a za Niemcami nie przepadamy xD
Taki żarcik, nie traktujcie tego zbyt poważnie ; )

Awatar użytkownika
Hame
Adept
Posty: 300
Rejestracja: wt lip 07, 2015 10:41 am
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Post autor: Hame » śr sie 26, 2015 12:37 pm

Dobra, bo widzę, że nie każdy do shouta zagląda, to napiszę i tutaj ;).

Czy jest na sali ktoś, kto czytał (nie oglądał, czytał) Apolla wcześniej i byłby w stanie wyjaśnić mi parę rzeczy? W sumie to najbardziej jedna kwestia mnie na ten moment interesuje, ale nie obiecuję, że nie skorzystam, jeśli coś jeszcze mi się nasunie ;).
Prawda jest jak dupa, każdy ma własną.

Awatar użytkownika
mika
Weteran
Posty: 1000
Rejestracja: wt sty 21, 2014 4:55 pm
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: mika » śr sie 26, 2015 12:47 pm

Ja czytałam, ale już spory czas temu, więc mogę nie pamiętać. Czyli, niekoniecznie pomogę, ale mogę spróbować. Może jeszcze się ktoś znajdzie, to a nuż coś z tego wyjdzie.
Ostatnio zmieniony śr sie 26, 2015 1:34 pm przez mika, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
SallyCzarownica
Fanatyk
Posty: 1728
Rejestracja: pn wrz 16, 2013 4:39 pm
Status: Offline

Post autor: SallyCzarownica » śr sie 26, 2015 1:02 pm

Czytałam, ale też jakiś czas temu. Może jednak pamiętam to, o co chcesz się zapytać Hame,
Obrazek

Awatar użytkownika
Hame
Adept
Posty: 300
Rejestracja: wt lip 07, 2015 10:41 am
Lokalizacja: Częstochowa
Status: Offline

Post autor: Hame » śr sie 26, 2015 1:59 pm

Super, że ktoś się jednak znalazł :). Żeby nie robić niepotrzebnych spojlerów całej reszcie, jeśli będziecie w stanie mi odpowiedzieć, to albo odpowiednio oznaczcie spojlery ;), albo napiszcie mi to w PMce po prostu, proszę. Z góry dzięki za pomoc.

Mianowicie:
spoiler pisze:Chodzi mi głównie o relację między Sentaro i tym księżoszkiem z parafii, do której uczęszczają na msze. Już w pierwszym tomie była scena z różańcem noszonym na szyi + dość ostra reakcja Sentaro, gdy Ritsuko zaczęła za dużo gadać. W drugim tomie jest scena, gdy Sentaro przychodzi do tamtejszego ogrodu popatrzeć sobie na figurę Matki Boskiej i pojawia się ksiądz, dopytując się o sytuację rodzinną, czy nie ma jakichś problemów itd. i ogólnie zachowuje się wobec niego dość opiekuńczo. Dlatego ciekawi mnie, co ksiądz właściwie wie i jakiej natury jest ta relacja + o co chodzi z tym dziwnym dla przeciętnego katolika motywem z różańcem. Wyczytałam gdzieś, że Sentaro jest synem amerykańskiego żołnierza i Japonki, i dlatego część rodziny traktuje go nieprzychylnie, ale nie wiem, czy to ma jakiś związek, a jeśli ma, to jaki. W sensie, domyślam się, że ten ksiądz jest jego powiernikiem (spowiednikiem?) i jako jedyny okazał mu zainteresowanie i dobre serce, stąd taki sentyment do tego różańca, który pewnie dostał od niego, ale wolałabym wiedzieć, a nie zgadywać ;).
Waleniem "spoilerami" w moją stronę się nie przejmujcie, im więcej wiem, tym lepiej ;). Zamierzam przeczytać całość tak czy siak, ale chroniczny brak czasu nie pozwala mi tego zrobić teraz, więc będę bardzo wdzięczna za jakąś podpowiedź czy wskazówki chociaż.
Prawda jest jak dupa, każdy ma własną.

Awatar użytkownika
SallyCzarownica
Fanatyk
Posty: 1728
Rejestracja: pn wrz 16, 2013 4:39 pm
Status: Offline

Post autor: SallyCzarownica » śr sie 26, 2015 2:21 pm

No i wstyd. Nie mam jak odpisać, bo nie wiem jak oznaczyć spoiler :-/
Obrazek

Awatar użytkownika
kuras
Weteran
Posty: 1312
Rejestracja: pn cze 06, 2011 1:30 pm
Lokalizacja: NDM
Gender:
Kontakt:
Status: Offline

Post autor: kuras » śr sie 26, 2015 2:23 pm

Komentarz + biała czcionka ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Mangi JPFu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości